Poseł PiS: potrzebny wspólny system biletów kolejowych

Ustawa o transporcie kolejowym powinna być zmieniona; należałoby do niej wprowadzić zapis o wspólnym systemie sprzedaży i rezerwacji biletów kolejowych, do którego przystąpiliby wszyscy przewoźnicy kolejowi - ocenił b. minister transportu, poseł PiS Jerzy Polaczek.
Poseł PiS: potrzebny wspólny system biletów kolejowych
Wspólny bilet kolejowy ułatwiłby życie pasażerom - fot.przewozyregionalne.pl

"Jako pasażerowie powinniśmy od państwa wymagać, aby doprowadziło do takich korekt w rozwiązaniach legislacyjnych, dzięki którym każdy pasażer mógłby otrzymać kompleksową ofertę dotyczącą zakupu biletu na połączenia dalekobieżne oraz lokalne" - mówił w środę na V Kongresie Kolejowym w Katowicach b. minister transportu.

"To powinno nastąpić poprzez nowelizację ustawy o transporcie kolejowym, gdzie wszyscy przewoźnicy wykonujący funkcję przewozów pasażerskich na poziomie lokalnym czy na połączeniach dalekobieżnych, przystępują do jednego, wspólnego systemu sprzedaży i rezerwacji biletów" - uściślił w rozmowie z Polaczek.

Jego zdaniem docelowo państwo powinno również - we współpracy z władzami samorządowymi - rozbudować tę funkcjonalność o możliwość połączenia z transportem publicznym, zwłaszcza w dużych aglomeracjach. "Po to, żeby móc mówić o rozbudowie centrów przesiadkowych, modelu parkuj i jedź" - wyjaśnił poseł.

Za transport kolejowy odpowiada państwo

Polaczek przypomniał, że transport kolejowy jest sektorem gospodarki regulowanym przez państwo, w którym funkcjonuje regulator - prezes Urzędu Transportu Kolejowego. Zdaniem posła, pasażer powinien zatem mieć stabilny rozkład jazdy, a oferta dla niego nie może być niekompletna, ponieważ pogarsza to konkurencyjność kolei wobec transportu kolejowego.

Postulat dotyczący ustawowego uregulowania tej kwestii zgłosił też w środę Adrian Furgalski, przewodniczący współorganizującego Kongres związku Railway Business Forum - skupiającego przedsiębiorców związanych z transportem kolejowym, przemysłem służącym kolei oraz usługami na rzecz przedsiębiorstw i spółek kolejowych.

Według Furgalskiego, aby pasażerowie wrócili na kolej, a wcześniej wrócili już do połączeń aglomeracyjnych, wracają do połączeń dalekobieżnych, żeby ten sukces był większy, potrzebne są modernizacje.

"A więc czas przejazdu atrakcyjny w stosunku do przejazdu drogą, jakość taboru dużo lepsza od tego, co dzisiaj jeszcze w większości pasażer otrzymuje od przewoźnika, atrakcyjna cena za przejazd i dużo promocji. Także konkurencja" - wymienił.

Trwa wojna między przewoźnikami

"Ale to, co ważne - i to też w kontekście naprawy Przewozów Regionalnych i współpracy PR z takimi przewoźnikami, jak chociażby Koleje Śląskie i z komunikacją publiczną - niestety doszło do dezintegracji, jeżeli idzie o przewozy pasażerskie" - zauważył Furgalski.

Jak ocenił, dzisiaj trwa wojna między przewoźnikami kolejowymi. "Jeżeli mamy sytuację, w której w kasie jednego przewoźnika nie można kupić biletów innych przewoźników, jeżeli nie ma wspólnej oferty dla pasażera, to jest na pewno rzecz niedopuszczalna" - oświadczył przedstawiciel Railway Business Forum.

"Jakiś czas temu mówiliśmy, że być może przewoźnicy pójdą po rozum do głowy i być może sami dojdą do wniosku, że taka wspólna oferta jest konieczna. Na razie tutaj optymizmu nie ma, więc myślę, że tutaj rzeczywiście powinny być rozwiązania ustawowe, które o tym przesądzą, wzmacniając także regulatora, bo bez większej współpracy, integracji przewoźników kolejowych o większych wzrostach, większych powrotach pasażerów do kolei nie możemy mówić" - uznał Furgalski

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE