Powstaną nowe farmy wiatrowe?

  • wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 13-04-2011
  • drukuj
Rozpoczęliśmy proces pozyskiwania farm wiatrowych. Docelowo chcemy mieć farmy wiatrowe o mocy ok. 20-30 MW – mówi Grzegorz Podlewski, prezes zarządu Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica.
Powstaną nowe farmy wiatrowe?

ZEW Niedzica rozważa inwestycje w energetykę wiatrową. Jak wyglądają szczegóły tych inwestycji?

W strategii rozwoju ZEW Niedzica założyliśmy możliwość zbudowania farm wiatrowych o łącznej mocy ok. 20-30 MW. Proces pozyskiwania lokalizacji dla farm wiatrowych w Polsce jest dość skomplikowany. Obecnie jesteśmy na etapie rozmów lub podpisywania umów z deweloperami, które umożliwią zakup przez ZEW Niedzica S.A. gotowych projektów z zezwoleniem na budowę. Podobnie chcemy działać w zakresie małych elektrowni wodnych, w tym przypadku również będziemy szukać gotowych projektów.

Gdzie są lokalizacje wiatrowe, którymi interesuje się ZEW Niedzica?

Większość miejsc, które nas interesują, znajduje się w południowo-wschodniej Polsce – to Brama Morawska, czyli woj. śląskie, Brama Orawska, czyli Podhale, Przełęcz Dukielska i pas graniczny z Ukrainą. Interesuje nas także pas nadmorski. Decyzji ws. budowy farm wiatrowych należy spodziewać się w roku 2012 i kolejnych latach.

Jakie będą źródła finansowania projektów wodnych i wiatrowych?

Będziemy posiłkować się źródłami zewnętrznymi, zbyt wcześnie mówić o tym, czy to będą kredyty komercyjne czy fundusze pomocowe. Sytuacja w tym zakresie dynamicznie się zmienia. Obecna moc ZEW Niedzica to 98 MW.

Czy dodatkowe 10 MW w elektrowniach wodnych i 20-30 MW w farmach wiatrowych to wielkość docelowa?

W strategii do roku 2015 to docelowa moc. Uważamy, że ten wzrost mocy jest realny. Najdłużej trwa dochodzenie do decyzji inwestycyjnej, sama budowa jest zdecydowanie krótsza i łatwiejsza.

Jakie są największe trudności w poszukiwaniu projektów wiatrowych?

Mówi się, że wiele projektów farm wiatrowych jest źle przygotowanych... To prawda. Poszukujemy projektów różnymi drogami; penetrujemy rynek, obserwujemy co się dzieje. Postanowiliśmy zaprosić potencjalnych sprzedawców projektów wiatrowych do złożenia nam oferty. Na ogłoszenie prasowe, w którym określiliśmy interesujące nas warunki, wpłynęło wiele ofert, ale żadna z nich nie okazała się interesująca; ze względu na warunki wiatrowe, stopień zaawansowania lub wysokie wymagania finansowe potencjalnych sprzedawców. Proces poszukiwania cały czas trwa, jesteśmy zainteresowani także możliwością zakupu niewielkich farm, bierzemy pod uwagę przede wszystkim projekty, które są już na ukończeniu lub nawet rozpoczęły pracę. Pozwala to na uniknięcie ryzyka, gdzie nawet otrzymanie pozwolenia na budowę nie stanowi 100 proc. gwarancji, by decyzja taka, podjęta w przeszłości, nie została zaskarżona przez władze samorządowe. Spotkaliśmy się już z takim przypadkiem. Bezpieczniejsze, ale jednocześnie najdroższe, jest kupno farmy, która jest gotowa. Takich projektów jest niewiele, ale z drugiej strony wiele inwestycji jest tylko na papierze. Nieduże, gotowe farmy; składające się z 3-5 wiatraków – które stanowią przede wszystkim obszar naszego zainteresowania – można kupić – i takiej okazji poszukujemy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE