PPP: Za ustawę śmieciową należy odwołać premiera

Ustawa śmieciowa, która weszła w życie w poniedziałek okazała się być niewypałem - twierdzi Polska Partia Pracy. - Nie ustają problemy z obowiązującą od 1 lipca tzw. ustawą śmieciową. Co gmina - inne rozwiązanie lub jego brak.
PPP: Za ustawę śmieciową należy odwołać premiera

Dalej co piąta gmina nie podpisała nowych umów na śmieci. Jedne zapłacą za to surowe kary, a inne (jak Warszawa) unikną konsekwencji. Nawet tam, gdzie funkcjonują nowe rozwiązania, są problemy. Mieszkańcy wielu miast nie kryją oburzenia.

Czytaj też:W 18 gminach nadal nie było przetargu na śmieci

- W wielu przypadkach ceny wzrosły o kilkaset procent. Jak mają takiej ustawie śmieciowej podołać osoby zarabiające grosze na umowach śmieciowych, które już dziś nie mają co do garnka włożyć? Dla nich nowe opłaty oznaczają kolejny poważny rachunek, obok tego za energię. No, ale nasz rząd powołał ostatnio 200 nowych komorników... - mówi Patryk Kosela, rzecznik Polskiej Partii Pracy. - Za śmieciowy bałagan odpowiada Platforma Obywatelska. Jeśli premier Tusk nie poradził sobie z prostym zadaniem dotyczącym śmieci, trzeba go odwołać - mówi ostro rzecznik PPP.

Dbałość o środowisko - tak, recykling - tak, bałagan - nie. Polska Partia Pracy punktuje rządzących i wytyka im sprawę ministra środowiska odpowiedzialnego za wdrożenie ustawy, Marcina Korolca. Media ujawniły, że szef resortu środowiska nie dba o środowisko i sam nie wywiązuje się z ustawy.

- W stolicy Górnego Śląska na osoby wyrzucające śmieci będzie się nasyłać swego rodzaju detektywów. Będą robić dokumentację kto, co i gdzie wyrzuca. Wprowadza się też odpowiedzialność zbiorową. Za niewłaściwe zdanie śmieci przez choć jedną osobę, więcej zapłacą wszyscy - mówi Łukasz Ługowski z Katowic.

Njagorzej, że co gmina jest inaczej.

- Ludzie są zdezorientowani. Brak jest informacji. Za co ci tam na górze biorą pieniądze? Za utrudnianie nam życia? Przecież miało żyć się lepiej wszystkim. To jakaś kpina! Wszystko potrafią zepsuć, a potem kazać płacić za to ludziom - oburza się Grzegorz Kulczycki z kujawsko-pomorskiej PPP.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

A cała nasza Polska pono Nie jest obfita W premierów grono.

Eterno Vagabundo, 2013-07-08 11:59:18 odpowiedz

Można odwoływać premierów, ale czy uzyskamy lepsze projekty? Ważniejsza jest diametralna zmiana w szkolnej edukacji. Szkoły kształcą teoretycznie, czyli nie uczą pracy i potem mamy projekty takie jak projekt śmieciowy. Autor przyszłego projektu śmieciowego powinien najpierw praktykować w Skandynawi,... w roli robotnika. Potem lub równolegle powinien studiować, a na końcu projektować. Mamy polski problem braku własnej myśli technologicznej, bo filozofia edukacji jest nadal scjentystyczna, a życie realne jest praktyczne. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2013-07-05 08:51:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE