Pracownicy warszawskiej komunikacji bez darmowych przejazdów

Głosami PO Rada Warszawy przegłosowała w czwartek uchwałę znoszącą prawo pracowników komunikacji miejskiej i ich rodzin do darmowych przejazdów. Uchwała wejdzie w życie 1 września. Do tego czasu związkowcy mają negocjować ulgi na przejazdy z pracodawcami.
Pracownicy warszawskiej komunikacji bez darmowych przejazdów

Przedstawiając projekt dyrektor biura drogownictwa i komunikacji w stołecznym ratuszu Mieczysław Reksnis powiedział, że proponowane rozwiązanie to reakcja na trudną sytuację finansową miasta. Dodał, że według wyliczeń ratusza likwidacja ulg da około 34 mln zł, które wpłyną do miejskiej kasy.

Przewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji rady miasta Michał Bitner (PO) argumentował, że uchwała jest wyrazem "bardziej sprawiedliwego podejścia do kwestii ulg". "Chcemy, żeby uchwała rady obejmowała te grupy, które ulg rzeczywiście wymagają" - powiedział.

Jak ocenił, kwestie dotyczące ulg dla pracowników powinny regulować układy zbiorowe zawierane z pracodawcami, a nie uchwała rady miasta. "Naszym celem nie jest zrobienie komukolwiek krzywdy, ale wyprostowanie sytuacji niekomfortowej. Nie chcemy być pośrednikiem między państwem a pracodawcami" - mówił do licznie zgromadzonych na sali obrad pracowników komunikacji miejskiej.

Według przyjętej uchwały pracownikom spółek komunikacyjnych - Miejskich Zakładów Autobusowych, Tramwajów Warszawskich, Szybkiej Kolei Miejskiej i Metra Warszawskiego, a także Zarządu Transportu Miejskiego - prawo do bezpłatnego przejazdy będzie przysługiwać wyłącznie w trakcie wykonywania czynności służbowych. Uprawnienie to zlikwidowano w przypadku rodzin pracowników.

Darmowy przejazd będzie natomiast przysługiwał wdowom i wdowcom po pracownikach komunikacji miejskiej, którzy zmarli w wyniku wypadku przy pracy.

Ulgę w wysokości 50 proc. ceny biletu straciły osoby przechodzące na tzw. wcześniejszą emeryturę, w tym emeryci mundurowi. Przysługiwać ona będzie emerytom i rencistom w wieku 60 (kobiety) i 65 (mężczyźni) lat. Wyjątek radni zrobili tylko dla pracowników spółek przewozowych, którzy przeszli lub przejdą na emeryturę przed końcem sierpnia tego roku. Autopoprawkę w tej sprawie w czwartek zgłosił Reksnis.

50-proc. ulga na bilety długookresowe, na mocy uchwały, będzie przysługiwać doktorantom do 30. roku życia. Według pierwotnych propozycji ratusza doktoranci nie mieli być objęci żadnymi ulgami.

Radni wydłużyli też vacatio legis uchwały. Wejdzie ona w życie nie 1 lipca, jak planowano, ale 1 września. Ma to dać czas związkowcom na negocjacje z zarządami spółek przewozowych w sprawie ewentualnych ulg na przejazdy dla pracowników i ich rodzin.

Uchwałę w imiennym głosowaniu poparli wyłącznie radni klubu PO. Radni opozycji krytykowali projekt ratusza i zgłaszali własne propozycje dotyczące ulg.

Maciej Wąsik (PiS) zaproponował m.in., by bezpłatne przejazdy przysługiwały pracownikom spółek i ich dzieciom do 20. roku życia. Chciał też, by przywilejem tym objęte były osoby posiadające status pokrzywdzonego przez III Rzeszę, Związek Radziecki i reżim komunistyczny. Kolejny postulat tej partii dotyczył przyznania darmowych przejazdów dzieciom z rodzin, w których jest co najmniej trójka dzieci (w przyjętej uchwale prawo to przysługuje uczącym się dzieciom z rodzin z co najmniej czwórką dzieci).

Utrzymania darmowych przejazdów dla pracowników chciał też klub SLD. Inna propozycja tej partii dotyczyła utrzymania 50-proc. ulgi dla doktorantów bez względu na ich wiek.

Wszystkie poprawki opozycji zostały odrzucone.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE