Prąd z biomasy przestaje się opłacać

  • PAP/Nasz Dziennik
  • 27-02-2013
  • drukuj
Przedsiębiorstwa produkujące biomasę zapowiadają ogólnopolski protest, jeśli rząd nie podejmie interwencji na rynku. Wszystko przez to, że elektrownie mówią o wstrzymaniu zakupów biomasy.
Prąd z biomasy przestaje się opłacać

Jak pisze "Nasz Dziennik", roczna produkcja biomasy, do której używa się głównie słomy kupowanej przez wytwórnie od rolników, wynosiła w 2012 r. ok. 8 mln ton. Ale temu rynkowi grozi załamanie, bo energetycy ograniczają zakupy granulatu, a za kilka miesięcy mogą go całkowicie wstrzymać i zaprzestaną produkcji prądu z biomasy.

Wszystko przez to, że potaniały zielone certyfikaty, czyli - jak to określają elektrownie - haracz, jaki muszą płacić za produkcję prądu z węgla, tłumaczy Michał Piotrowski, ekspert od wdrażania technologii ekologicznych.

Spadek cen jest związany z tym, że na Towarowej Giełdzie Energii znajduje się ogromna ilość certyfikatów na ponad 9 TWh energii, podczas gdy roczna produkcja prądu w Polsce to około 14,5 TWh (2011 r.). Przy tak ogromnej podaży cena certyfikatów spada i niedługo trzeba będzie płacić prawdopodobnie mniej niż 100 zł za 1 MWh, a jeszcze rok temu było to około 280 zł.

Powodem dużej podaży jest to, że energetycy woleli płacić kary na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, niż umarzać zielone certyfikaty. Ponieważ jednocześnie spadają opłaty za zezwolenia na emisję CO2, elektrowniom nie opłaca się kupowanie biomasy i przerabianie jej na energię. Dlatego siłownie nie kupują surowca, mimo podpisanych wcześniej umów, albo żądają obniżenia cen.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

może nie warto zaśmiecać krajobrazu wiatrakami i męczyć ludzi pseudo ekologią

mol, 2013-02-28 21:24:10 odpowiedz

Ale jaja nikt i nic nie jest pewne jutra

JOTKA, 2013-02-27 11:14:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE