Prawdopodobnie zmarnowaliśmy miliardy na instalacje do odpadów. "Skuteczność 10 proc."

  • Piotr Toborek
  • 07-06-2017
  • drukuj
- Jakaś korzyść z budowy instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów była, ale jakbym miał ocenić skuteczność ich działania w stosunku do zainwestowanych pieniędzy, to bym ocenił to na jakieś 10 procent – mówi nam ekonomista.
– W MBP-ach znaleziono kozła ofiarnego, a one są tylko jednym ogniwem w całym długim łańcuchu – twierdzi zaś dyrektor dużej instalacji. Kto ma rację? Niepokoi szczególnie pesymizm obecnego wiceministra środowiska Sławomira Mazurka. - Te instalacje będą problemem dla podatników, mieszkańców, dla gmin, które będą musiały się z ich utrzymaniem zmierzyć - zaznacza.
Prawdopodobnie zmarnowaliśmy miliardy na instalacje do odpadów. "Skuteczność 10 proc."
W ostatnich latach powstało w Polsce wiele nowoczesnych instalacji, które mogą okazać się niepotrzebne (fot. marszow.pl)

Chociaż nadal mechaniczno-biologiczne przetwarzanie odpadów jest w Polsce obowiązującą ustawowo metodą postępowania z odpadami, to czas tego typu instalacji – wobec postawienia przez nasz kraj na filozofię gospodarki o obiegu zamkniętym – mija.

I nie byłoby w tym niczego dziwnego ani kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że większość MBP-ów powstała w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat, większość się nie zamortyzowała, kolejne są ciągle oddawane, a koszty ich budowy można liczyć w setkach milionów, jeśli nie w miliardach.

Dzisiaj wiadomo, że przy najbliższej nowelizacji ustaw dotyczących odpadów „przewodnia rola MBP-ów” zostanie zniesiona.

Czy w takim razie zmarnowaliśmy ogromne pieniądze?

– Efekt, jaki zyskujemy dzięki MBP-om, jest niewspółmierny do nakładów – twierdzi dr Marek Goleń z SGH, który od lat bada ekonomiczną stronę polskiej gospodarki odpadami.

Czytaj też: Czy powstanie kolejna spalarnia odpadów?

– To, co pozytywnego robią ze zmieszanymi odpadami zakłady MBP, to „uwolnienie do przyrody” poprzez biologiczną stabilizację ok. 25 procent masy tych odpadów. Poza tym realnie nie robi się w tych instalacjach z nimi niczego pozytywnego, bo trudno w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym pozytywnym nazwać przygotowanie dalszych kilkudziesięciu procent masy do odzysku energetycznego – dodaje naukowiec.

Przyszłość MBP

Jaka więc przyszłość czeka instalacje? Pomysł na wykorzystanie MBP-ów w nowej rzeczywistości jest dość oczywisty – będą musiały się zreformować w kierunku centrów recyklingu.

Wprowadzenie go w życie już jednak takie proste nie będzie:  – Żeby te instalacje mogły się stać takimi centrami recyklingu, musimy odejść od wytwarzania odpadów zmieszanych. To jest bariera zatrzymująca rozwój naszej branży odpadowej – mówi Marek Goleń i dodaje:

– Powstałą infrastrukturę jakoś trzeba zamortyzować. I jak to się robi? Opóźniając postęp w selektywnej zbiórce. Mówi się, że to ludzie źle segregują, ale ludzi można przypilnować, są dzisiaj na to sposoby, tylko trzeba chcieć.

– Nie ma jednej metody dostosowania instalacji do nowej rzeczywistości, bo są różne instalacje. Hasło „MBP” jest jak hasło „samochód” – każdy model jest nieco inny – odbija piłeczkę Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK i dyrektor ZUOK „Orli Staw”.

Jak mówi dyrektor, jest część instalacji, które praktycznie z marszu mogą zostać przestawione na inne wymagania, ale wiele z nich będzie wymagało nakładów. Zdaniem Piotra Szewczyka nie będzie także większych problemów z dostosowaniem instalacji MBP do przetwarzania odpadów biodegradowalnych, które w najbliższym czasie będą przecież selektywnie zbierane.

Nasz rozmówca dodaje jednak, że dobrze byłoby znać ilość i skład tych odpadów. Ma to kluczowe znaczenie dla ich efektywnego przetwarzania.

– Przerobienie instalacji z bioodpadów zmieszanych na odpady „czyste” jest w oczywisty sposób łatwiejsze niż odwrotnie. Przy odpadach zmieszanych wymogi dotyczące ochrony środowiska są znacznie wyższe, więc tym bardziej przetwarzanie czystych bioodpadów nie będzie stanowić wielkiego wyzwania, praktycznie z marszu można będzie zmienić technologię.

 


KOMENTARZE (21)ZOBACZ WSZYSTKIE

Gigantyczne marnotrawstwo pieniędzy publicznych na instalacje o 10 procentowej skuteczności odzysku - to nie tylko dowód na potwierdzenie tego, że ewentualne kontrole Inspekcji Ochrony Środowiska były teoretyczne... Ale co gorsze - nadal ta sprawa się "ślizga"... nowiny.gliwice.pl/nielega...lne-smieci-w-kamieniolomie-w-swibiu-sledztwo-sie-slizga ... O tym dlaczego jest tak jak jest niewiele osób o znaczeniu publicznym mówi o tym głośno... wpolityce.pl/polityka/339363-sedzia-morawski-powiedzial-w-oxfordzie-prawde-o-korupcji-i-bronil-dobrego-imienia-polski-to-dlatego-media-i-politycy-atakuja-go-i-manipuluja-jego-slowami rozwiń

Taka prawda..., 2017-06-23 10:54:34 odpowiedz

Do Lekaro: Polska to taki dziwny kraj - wszyscy wiedzą, że marnotrawiono i marnotrawi się nadal pieniądze na inwestycje w gospodarce odpadami, ministrem środowiska był ignorant publicznie głoszący, że nie widzi sensu w selektywnej zbiórce odpadów skoro mamy maszyny do ich mielenia - ale nikomu włos ...z głowy za te marnotrawstwo nie spadnie... rozwiń

każdy wie że to lipa..., 2017-06-22 08:17:49 odpowiedz

Do Tadeusz Babicz: szkoda, że nie został zauważony problem niszczenia przez MBP zdrowia i życia ludzi, którym zafundowano pod oknami bez żadnych konsultacji społecznych te fabryki smrodu. Umiecie liczyć pieniądze to tylko teraz czekajcie na pozwy sądowe od trutych ludzi.

Lekaro, 2017-06-22 02:44:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE