Prawo wodne: O ile wzrośnie cena wody

  • Piotr Toborek
  • 07-10-2016
  • drukuj
Ustalenie opłat za usługi wodno-kanalizacyjne w powiązaniu z wielkością miasta będzie skrajnie trudne, dlatego, że wodociągi miejskie zwykle obsługują także sąsiednie gminy. Jak to zinterpretować? W mieście byłyby inne opłaty, niż w mniejszej gminie obok - zastanawia się Tadeusz Rzepecki prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie analizując nowe prawo wodne.
Prawo wodne: O ile wzrośnie cena wody
Rzepecki: Ceny wody za wysokie? Są pod trójstopniową kontrolą (fot.:PTWP)

Trwa dyskusja o skutkach wprowadzenia nowego Prawa wodnego. Strona samorządowa i przedsiębiorstwa wyliczają jakie podwyżki czekają mieszkańców w związku z wprowadzeniem tzw. opłat za pobór wody, ministerstwo mówi o znacznie mniejszych kwotach. Czy te podwyżki rzeczywiście będą tak wysokie?

Tadeusz Rzepecki prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie: - To nie jest nasz wymysł, ale wynika z wyliczeń. Przy tych opłatach, jakie mają spaść na przedsiębiorstwa, ta podwyżka dotycząca dostaw wody i usług kanalizacyjnych wahać się będzie od 5 do 30 procent, średnio to będzie 17 procent.

Wiceminister Mariusz Gajda wypowiadał się jednak w Radiu Maryja i zapowiadał, że opłaty za pobór wody będą niższe, co oczywiście oznaczałoby mniejsze podwyżki. To jednak na razie tylko „fakt medialny”, nie ma żadnego oficjalnego komunikatu ministerstwa. Trudno wnioskować jakby ta zmiana miała wyglądać.

Być może – tak można wnioskować ze słów wiceministra - będzie „administracyjnie uwarunkowanych opłat” czyli uzależnienie ich od wielkości miasta, ale dopóki nie widzimy projektu to trudno o komentarze.

Na pewno takie rozwiązanie – czyli ustalenie opłat w powiązaniu z wielkością miasta - będzie skrajnie trudne, dlatego, że wodociągi miejskie zwykle obsługują także sąsiednie gminy. Jak to zinterpretować? W mieście byłyby inne opłaty, niż w mniejszej gminie obok?

W myśl projektu górne stawki opłat mają być regulowane przez tzw. krajowy regulator cen. Jak się na to zapatrujecie?

- Bardzo spokojnie. Wiele firm wręcz oczekuje na takie rozwiązanie. Nawet przeprowadzaliśmy ankietę i ok. 40 procent przedsiębiorstw chciałoby takiego regulatora. Dlaczego? Bo dzisiejszy system nie każdemu odpowiada, bardzo często wnioski taryfowe są rozpatrywane niemerytorycznie, tylko bardziej politycznie. Regulator wprowadziłby jasne reguły.

Z drugiej strony wiele firm się obawia, że to nie będzie regulacja, ale pewien „kaganiec”. Sugerowały to pewne wypowiedzi członków rządu, w myśl których powinno być zapisane, że „opłata nie może być wyższa niż…”. A to kłóci się z bardzo zróżnicowanymi kosztami dostarczania wody w zależności od regionu.

Jedni sprowadzają wodę z daleka, inni muszą sięgać bardzo głęboko – to jest tak indywidualne, że nawet Urząd Regulacji Energetyki nie ma tak specyficznych sytuacji jak w naszej branży. Nie da się ustalić uniwersalnego przelicznika dla wszystkich.

Ale w niedawnym raporcie NIK pisał, że przedsiębiorstwa wodociągowe mają duże zyski, sugerując, że są rozrzutne i mogłyby bez problemu te nowe koszty wziąć na siebie, zamiast zrzucać na mieszkańców.

- Tak, ale nikt, ani NIK, nie zwrócił uwagi, że w przedsiębiorstwie wodociągowym zysk to nie jest żywy pieniądz, który zostaje w przedsiębiorstwie. To jest bardziej skomplikowana sprawa. Chociaż czasami ten zysk wynosi 3-4 czy procent, ale często w 2/3 jest to pieniądz, który jest nam darowany przez Unię, my go tylko rozliczamy w czasie przez wiele lat, a tak naprawdę jego w spółce nie ma.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zapomnieliście Wszyscy, że dotychczasowe ceny wody i ścieków w Polsce, są najwyższe w Europie. Jeżeli te ceny znowu pójdą w górę, to tylko z zemsty POkrętaczy, którzy jeszcze mają w garści wodociągi, na PiS-ie za to, że wygrało wybory i ściga złodziei gdzie tylko są.

jutrowracam, 2016-10-13 13:49:55 odpowiedz

Wodociągi, wykorzystują pozycję monopolisty i ceny za wodę windują w górę przy każdej okazji. Za czasów Tuska, ceny wody poszły 300 % w górę i wtedy "platforma" czyli POkrętacze siedzieli cicho. Jednocześnie nabijają kasę dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Przecież, są to spółki ...miejskie z ograniczoną odpowiedzialnością. Wyróżniają się tym, że po miejskich ciepłowniach są najbogatszymi firmami w miastach. Sponsorują lokalny sport i kościoły. A więc jak Rydzyk, coś dostaje za darmo lub po niskich cenach, to szanowni pseudo komentatorzy, pretensje wnoście do miejscowych notabli a nie całego PiS. Jak ceny wody pójdą w górę, to ze skargami idźcie do Rad Miast i Gmin a od PiS-u, odczepcie się. rozwiń

końnakoplu, 2016-10-13 13:18:26 odpowiedz

"Wiceminister Mariusz Gajda wypowiadał się jednak w Radiu Maryja i zapowiadał, że opłaty za pobór wody będą niższe" zapomniał dodać że będą niższe dla ojca Rydzyka i jego mafii.

rybak, 2016-10-07 17:45:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU