Prawo wodne. Wiceminister punktuje regionalne wodociągi. Obrywa się też marszałkowi

Ministerstwo Środowiska odpowiada na doniesienia o możliwej gigantycznej podwyżce opłat wodę w województwie śląskim. Resort w oficjalnym komunikacie dementuje, jakoby wprowadzenie nowego prawa wodnego miało skutkować podniesieniem opłat. Mariusz Gajda, wiceminister środowiska sugeruje, że zaopatrujące mieszkańców regionu Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów chce po prostu zarobić przy okazji ustawy.
Prawo wodne. Wiceminister punktuje regionalne wodociągi. Obrywa się też marszałkowi
Ceny wody w woj. śląskiej wzrosną, czy pozostaną bez zmian? (fot. pixabay.com)

• Mariusz Gajda, wiceminister środowiska zareagował na apel marszałka Wojciecha Saługi i oświadczenie Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów (GPW).

• Wiceszef resortu środowiska wskazuje, że GPW ma nadpłynność finansową i tylko z tych pieniędzy byłoby w stanie pokrywać wzrost opłat przez ponad 40 lat.

• Sugeruje ponadto, że marszałek województwa nie egzekwuje obowiązującego prawa w zakresie opłat za środowisko.

Kilka dni temu Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, wysłał do wszystkich posłów i senatorów z tego regionu apel alarmujący, że wdrożenie nowego prawa wodnego skutkować będzie wzrostem cen hurtowych wody o 47 gr (tj. o 20 proc.) za 1 m3 i zmniejszeniem o 42 proc. (50 mln zł) dochodów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

19 lipca podobne oświadczenie wydało Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, które ostrzegło, że jeżeli nowe prawo wodne wraz z rozporządzeniami zacznie funkcjonować jeszcze w tym roku, a senat nie wniesie istotnych poprawek, to hurtowa cena wody sprzedawanej przez Spółkę wzrośnie do ok. 2,74 zł netto za 1 m3.

Sprawa odbiła się szerokim echem,  do sprawy odniosło się też Ministerstwo Środowiska.

Wodociągi mają zyski

Wiceminister Mariusz Gajda zwraca uwagę na fakt, że – zgodnie z informacjami samego GPW – nadpłynność finansowa tej spółki to obecnie około 250 milionów złotych, a wartość wypłaconej tylko w 2015 roku dywidendy przekroczyła 20 mln zł (przy 33 mln zł zysku).

- Oznacza to, że jeśli wskazany wzrost opłat ma być prawdziwy, środków, które są aktualnie w dyspozycji przedsiębiorstwa, wystarczy na pokrycie kosztów tych opłat na blisko 42 lata – mówi wiceminister Gajda.

Czytaj : Nie ma co robić rabanu o podwyżki cen wody [WYWIAD]

- Nie jest więc jasne, dlaczego spółka, w której większość udziałów ma samorząd województwa śląskiego, chce podwyższać opłaty dla mieszkańców swojego regionu, skoro sama deklaruje znaczące zyski za wodę, którą tym mieszkańcom sprzedaje – dodaje.

W opinii wiceszefa MS zastanawiające jest, na jakiej podstawie GPW podaje akurat takie koszty skoro – jak wskazuje resort środowiska - treść rozporządzenia w zakresie opłat za pobór wód (zgodnie z decyzją Rady Ministrów) pozostaje bez zmian w stosunku do aktualnie obowiązujących opłat za pobór wód dla mieszkańców (w ramach zbiorowego zaopatrzenia ludności w wodę).

Niejasne wyliczenia przedsiębiorstwa

Z wyliczeń MŚ wynika ponadto, że GPW za pobór 1 m3 wody ze środowiska płaciło niecałe 0,5 grosza, czyli znacznie mniej aniżeli wynikało to z obowiązujących przepisów. 

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do janko z zadupia: istotnie Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów to niezupełnie zakład wodociągowy - to maszynka do kręcenia lodów tych co uwłaszczyli się na majątku publicznym i teraz ciągną zyski z comiesięcznych opłat śląskich rodzin...

Zgodnie z doktryną Beaty , 2017-07-21 20:40:52 odpowiedz

Do janko z zadupia: trzeba zrobić tak jak zrobiła to małą Słowenia - xebola.wordpress.com/2016/11/26/slowenia-uznala-dostep-do-wody-za-podstawowe-prawo-czlowieka-wprowadzajac-poprawke-do-konstytucji/ - zniknie wtedy problem kręcenia swoich lodów na comiesięcznych opłatach polskich rodzin...... rozwiń

Konstytucja głupki!, 2017-07-21 15:29:28 odpowiedz

Ponownie zwracam uwagę, że GPW nie jest przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym - minister nawet z PiSu powinien to wiedzieć, a podpieranie się raportem NIKu, który dotyczy przedsiębiorstw wod.-kan. to czysta manipulacja. Nie porównuje się mrówek (lub korników) do słonia. Błąd w tytule - taki... "wodociąg" jest w Polsce tylko jeden, używanie liczby mnogiej jest nadużyciem i wprowadza w błąd. Korzyści z opłat poniosą tylko WÓDY POLSKIE, bo je podniosą a przede wszystkim odbiorą je samorządom wojewódzkim. rozwiń

janko z zadupia, 2017-07-21 13:44:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE