Premier Szydło zdecydowała ws. podwyżek opłat za wodę

Nie będzie podwyżek opłat za wodę dla konsumentów i przedsiębiorców; będą obowiązywać opłaty takie jak w 2016 roku - poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek po posiedzeniu Rady Ministrów, na którym przyjęto m.in. projekt Prawa wodnego.
Premier Szydło zdecydowała ws. podwyżek opłat za wodę
Beata Szydło (fot.twiiter.com)

"Zgodnie z osobistą decyzją pani premier nie będzie żadnych podwyżek opłat za wodę, obowiązywać będą takie same opłaty jak w 2016 r. - zarówno te dotyczące przedsiębiorców, jak i konsumentów" - powiedział Bochenek.

Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza resortu środowiska w tej sprawie.

Zgodnie z projektem ustawy, który trafił na wtorkowe posiedzenie Rady Ministrów, w zależności od wielkości aglomeracji, stawka opłat za wodę miała się wahać od 15 (w miejscowościach do 50 tys. mieszkańców) do 40 groszy za metr sześcienny wody powierzchniowej lub podziemnej. Według analiz resortu środowiska, wzrost opłat za wodę dla czteroosobowej rodziny miał wynieść średnio od 2 do 2,5 zł miesięcznie.

Projekt zakładał też zwiększenie opłat dla rolników, przemysłu czy branży energetycznej.

Zgodnie z założeniami szeroko pojęty przemysł miał płacić 70 groszy za pobór jednego metra sześc. wody podziemnej i 30 groszy za pobór metra sześc. wód powierzchniowych. Resort środowiska chciał, żeby podobne opłaty dotyczyły branży napojowej, czyli 70 gr za pobór wód podziemnych i 35 gr za wody powierzchniowe; w projekcie miało to być po 70 groszy.

Opłaty mieli ponosić też rolnicy pobierający więcej niż 5 tys. litrów wody na dobę (średniorocznie). Zgodnie z wcześniejszym projektem stawki miały wynieść 30 groszy za jeden m sześc. pobranej wody podziemnej i 15 gr za jeden m sześc. pobranej wody powierzchniowej. Nawadnianie pól za pomocą pomp miało być objęte stawką w wysokości 15 groszy za metr sześc. pobieranej wody podziemnej.

Podwyżki miały dotknąć też hodowców ryb. Projekt przewidywał, że opłaty wyniosą - dla stawów rybnych (od 1 do 1,5 zł za hektar stawu kwartalnie), dla produkcji wykorzystującej wody podziemne od 100 do 125 zł na kwartał.

W przypadku energetyki projekt przewidywał m.in. 70 gr za metr ze sześc. różnicy między ilością wód podziemnych pobranych do tych celów a ilością wód z obiegów chłodzących elektrowni lub elektrociepłowni - wprowadzanych do wód lub do ziemi; 0,35 zł za 1 metr sześc. różnicy między ilością wód powierzchniowych pobranych do tych celów a ilością wód z obiegów chłodzących elektrowni.

Projekt zakładał też ustanowienie opłaty "za utraconą wodę". Podstawowa stawka tej opłaty miała wynosić rocznie 1 zł za metr kwadrat. utwardzonej powierzchni. Miałyby być one jednak dziesięciokrotnie niższe, jeżeli samorządy prowadziłyby będą inwestycje związane z retencją wody.

Po wejściu w życie zapowiadanych zmiany w Prawie wodnym, czekać nas miała największa w historii podwyżka cen, której ciężar najbardziej odczują odbiorcy indywidualni - opiniowali projekt samorządowcy.
Według nich podwyżki miały sięgnąć 25 proc. Ministerstwo Środowiska przedstawiało inne wyliczenia. Zdaniem resortu przeciętny Kowalski zapłaciłby więcej ale średnio od 5 do 30 gr za tzw. kubik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

dajmy spokój, doskonale widać, że Pani Szydło jest bardziej Marionetką niż Premierką Nie pierwsza jej decyzja z której się wycofuje Nie pierwsza zapowiedź wyborcza, której nie realizuje Czyli: jakie zapowiedzi - takie wybory Problem tutaj jest inny! Dlaczego z ustalonej stawki opłaty za wodę, r...obi się KILKASET procent do ceny dla szeregowego użytkownika? Tutaj też problem jest znany: - Spółki wodociągowe za drogie, - pośrednictwo przesyłu podejrzane (jak można było w takim towarze oddać wodociągi w łapy prywatne, które nigdy przedtem takich "usług" (Ha, HA, Ha: usługi?) nie świadczyło - ostateczne rozliczenia z końcowymi odbiorcami też obarczone wątpliwościami (ubytki) Co na to Pani Premierka i Rząd? NIC Za tym NIC idą w dół jeszcze bardziej durne decyzje i ich uzasadnienia... o tym kiedyś jeszcze będzie Pewne jest jedno: po 1 stycznia 2017 będzie drogo! Tylko niepoważny Osobnik może przyjąć do wiadomości, że cena wody dla "przemysłu" nie wpłynie na podstawowe gospodarstwa domowe rozwiń

eugeniusz, 2016-10-19 15:30:33 odpowiedz

Rozsądna decyzja nie będzie kolejnego skandalu! Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro należałoby zdymisjonować za niedopełnienie obowiązków, Poseł Stanisław Piotrowicz byłby pożądanym kompetentnym na powyższe stanowisko Prokuratorem Generalnym –Szanowna Premier Beato Szydło, patologia samorządowa... za władztwa obecnego KPRM Beaty Szydło sięga „Zenitowi”. Za obecnej władzy ustawodawczej jak i wykonawczej na terenie kraju obejmującego obszar Polski są wciąż łamane „Prawa Człowieka” słynna Afera Gruntowa 2011-2014rok masowych zmian oznaczeń gruntów rolnych wszystkich klas, gdzie właściciele gruntów nawet nie byli stronami postępowania zostały zmienione na "B" budowlane(mieszkalne wraz z budynkami gospodarczymi do których są wciąż dopłaty bezpośrednie Unijne, związane z produkcją rolną w obrębach wsi,co potwierdza masowe przestępstwa gospodarcze mające na celu wyłudzenia środków pieniężnych zewnętrznych) . Okradzione społeczeństwo z dóbr i resztek godności z obrębów miast jak złożą Skargę do Komisji Europejskiej na łamanie Praw Człowieka w Polsce, Praw Własności, Wolności w związku z kolejnym skandalem możemy się spodziewać liczniejszych manifestacji na ulicach w kraju jak i za granicą, zmuszających Rząd do rozpisania przedterminowych Wyborów Parlamentarnych i Prezydenckich. "Dymisji obecnego Rządu". rozwiń

PiS Hańba Wstyd!, 2016-10-19 10:09:59 odpowiedz

Podła zmiana wystraszyła się suwerena ? A tyle etatów dla Misiewiczów już było dzielonych w nowej spółce Wody Polskie !

hopa, 2016-10-19 08:55:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE