Prezes Enei Operator: systematycznie spada liczba gospodarstw bez prądu

Systematycznie spada liczba klientów bez prądu, robimy wszystko, aby jak najszybciej wszystkim przywrócić zasilanie - zapewnił prezes Enei Operator Andrzej Kojro w poniedziałek w Bydgoszczy. "Nie będziemy spokojnie spać, dopóki wszyscy nie będą mieli prądu" - dodał.
Prezes Enei Operator: systematycznie spada liczba gospodarstw bez prądu
Prezes Enei Operator podkreślił, że liczba odbiorców bez prądu obecnie będzie zmniejszać się w tempie tysiąc na godzinę, ale "zawsze najgorsze są końcówki" (ot.pixabay)

"Przystąpiliśmy do działań natychmiast. Kiedy burze się kończyły, nasze ekipy przystąpiły do pracy najpierw w Poznaniu, a później w Bydgoszczy, bo to szło od Południa. To był środek nocy, wszystkie nasze brygady z oddziałów dotkniętych kataklizmem, przystąpiły do pracy" - powiedział w Kojro na konferencji prasowej.

Kojro poinformował, że na terenie podległym Oddziałowi Dystrybucji Enei Operator w Bydgoszczy, obejmującej województwo kujawsko-pomorskie oraz powiaty chojnicki na Pomorzu i trzemeszeński w Wielkopolsce, bez prądu jest jeszcze ponad 30 odbiorców.

Prezes Enei Operator podkreślił, że liczba odbiorców bez prądu obecnie będzie zmniejszać się w tempie tysiąc na godzinę, ale "zawsze najgorsze są końcówki".

"My likwidujemy awarie od góry, czyli naprawiamy od najwyższego napięcia, przez średnie do niskiego. Niestety taka jest hierarchia" - wyjaśnił.

Kojro zwrócił uwagę, że w Polsce większość sieci to sieci napowietrzne przez co jest większa awaryjność. "Analizujemy też koncepcję kablowania szczególnie w ośrodkach zurbanizowanych, miejskich. Na pewno takie dodatkowe środki musimy zdobyć. Występujemy również z takim apelem, żeby to znalazło zrozumienie u naszego regulatora i uznał to za koszty uzasadnione" - mówił prezes.

Szef Enei Operator poinformował, że przy usuwaniu uszkodzeń w na terenie bydgoskiego oddziału pracuje kilkaset osób, oprócz miejscowych pracowników zaangażowani są ich koledzy z Gorzowa, Zielonej Góry i Szczecina, a także z firm zewnętrznych. Do dyspozycji mają 85 samochodów, 64 podnośniki i 37 oddziałów.

"Na pewno swoje obowiązki wykonamy. Jednak dbamy o bezpieczeństwo, aby przy okazji dużego tempa prac nikt nie ucierpiał. Sądzę, że w najbliższych dniach wszystkie statystyki awarii będą na zero. Musimy zdawać sobie sprawę, że był to kataklizm, skoro łamały się olbrzymie konstrukcje, jakimi są słupy kratowe" - zaznaczył.

Prezes poinformował też, że zwrócił się do niego prezes PGE Dystrybucja i zaoferował wsparcie innych grup energetycznych. "My przecież jesteśmy wielką rodzimą energetyczną. Są cztery grupy ale wszyscy działamy dla Polaków. Nie ma tu żadnych różnic, oczywiście mamy swoje budżety" - dodał.

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz podał, że tylko w samym regionie kujawsko-pomorskim bez prądu nadal jest 11,5 tys. odbiorców.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE