Prezydenci Bydgoszczy i Torunia spotkają się w sądzie

Konflikty między Bydgoszczą a Toruniem pojawiają się regularnie i dotyczą różnych spraw.
Teraz oba miast spierają się o… śmieci.
Prezydenci Bydgoszczy i Torunia spotkają się w sądzie
Spalarnia w Bydgoszczy (fot. bydgoszcz.pl)

Prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski uważa, że Toruń nie wywiązuje się z umowy i dostarcza do bydgoskiej spalarni za mało śmieci.

Problem jest o tyle poważny, że spalarnia zbudowana za prawie 500 milionów złotych po niemal roku działalności ciągle nie może osiągnąć pełnej mocy.

W ciągu roku spalarnia poddała utylizacji niecałe 160 tysięcy ton odpadów, a moc przerobowa instalacji wynosi 180 tysięcy ton.

Różnica - około 20 tysięcy ton - to zdaniem strony bydgoskiej - wynik postawy gminy miasta Toruń, która dostarcza mniej odpadów, niż obiecała.

Czytaj też: Spalarnie tracą rządowe poparcie

Spór o śmieci trwa już kilka miesięcy i nie udało się go rozwiązać. Dzisiaj wygląda na to, że włodarze obu miast spotkają się w sądzie.

Prezydent Rafał Bruski skierował bowiem do prezydenta Torunia przedsądowe wezwanie do spełnienia świadczenia. Odpowiedź była jednak odmowna.

- W tej chwili nasi prawnicy przygotowują pozew - zapowiada Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta Bydgoszczy w "Expressie Bydgoskim".

W Bydgoszczy tłumaczą, że dla torunian ceny „na bramie” spalarni za tonę odpadów są nieatrakcyjne i wolą swoich śmieci pozbywać się gdzie indziej.

Porozumienie Bydgoszczy z Toruniem w sprawie realizacji projektu „Budowa Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych dla Bydgosko-Toruńskiego Obszaru Metropolitarnego” zawarte zostało w październiku 2009 roku i określa m.in. roczny wolumen odpadów przekazanych do spalarni.

W Toruniu jednak tłumaczą, że podpisano je w innym stanie prawnym niż obowiązujący obecnie (w związku z nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Toruń wyjaśnia, że od 1 lipca 2013 r. decydować może wyłącznie o zagospodarowaniu odpadów komunalnych pochodzących z nieruchomości zamieszkałych z terenu gminy.

Odpadów jest mniej niż zapisano w porozumieniu, bo ilości odpadów tam wskazanych zostały określone łącznie dla strumienia pochodzącego z terenu gminy Toruń oraz gmin sąsiadujących, których były niegdyś przekazywane do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych położonego w Toruniu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

...i tak to się chce karać ludzi za działanie ekologiczne, ekonomiczne i przede wszystkim zdroworozsądkowe.

Koszalin, 2017-02-06 09:48:22 odpowiedz

Urząd Marszałkowski w Toruniu przeprowadził w trybie ekspresowym konsultacje społeczne nad aneksem do Kontraktu Terytorialnego. W uzgodnionej w Toruniu przez Zarząd Województwa korekcie znajdują się ważne zapisy dotyczące budowy drogi S-10. Odcinek Toruń - Bydgoszcz wraz z budową węzła Toruń Połud...nie (Czerniewice) zostaje w propozycji zarządu przeniesiony z listy rezerwowej na podstawową. Z listy rezerwowej usunięto odcinek z Bydgoszczy do Piły, pozostawiono za to odcinek z Torunia do Płońska drogi S-10. rozwiń

Bydgoszczanin, 2017-02-04 01:36:30 odpowiedz

Kolejny dowód, że ta spalarnia jest niepotrzebna i to nie tylko Toruniowi, ale całemu województwu. 500 mln wyrzuconych w błoto! Bym zapomniał, kilku "kolesiów" ma ciepłe posadki i kilku "doradców" zgarnęło sowite "honoraria".

ekolog, 2017-02-02 11:30:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE