Prezydent każe wyłączyć elektryczność. Podtopienia tuż tuż

Mamy coraz bardziej dramatyczną sytuację na Wiśle. Włocławek jest zagrożony najbardziej. Tutejsze służby kryzysowe patrzą na wodowskazy bardzo wnikliwie.
Prezydent każe wyłączyć elektryczność. Podtopienia tuż tuż

We wtorek wieczorem wodowskazy we Włocławku wskazywały prawie cztery i pół metra. Oznacza to, że do ogłoszenia alarmu powodziowego brakuje półtora metra. Woda jednak przybiera szybko i poziom ten może osiągnąć w ciągu kilku dni.

Prezydent Włocławka nakazał odłączenie elektryczności od ogródków działkowych, które leżą na terenach zalewowych. Poprosił też mieszkańców o zachowanie najwyższej ostrożności.

Sytuację monitorują służby kryzysowe. Włocławski odcinek Wisły patroluje straż miejska. Specjaliści mówią, że - mimo złej sytuacji - we Włocławku w ciągu najbliższej doby nic złego nie powinno się wydarzyć.

Wysoki stan wód Wisły spowodował podtopienie kilkunastu budynków na osiedlu Borowiczki w Płocku. Strażacy ewakuowali z dwóch zagrożonych budynków kilka osób.

Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak zapewnił, że mieszkańcom nic nie zagraża.

W Annopolu Wisła przekraczyła stan alarmowy o 15 cm. W gminach nadwiślańskich Lubelszczyzny obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.

Stan alarmowy przekroczyła też Tyśmienica w Tchórzewie i Krzna w Malowej Górze. W Jeziorzanach Wieprz podtopił kilkanaście gospodarstw. Mimo to służby wojewody zapewniają, że powódź nie grozi.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU