Prezydent podpisał nowelę specustawy przesyłowej

Prezydent podpisał nowelę specustawy przesyłowej. Ma ona zapewnić bezpieczne dostawy prądu m.in. do aglomeracji warszawskiej i krakowskiej.
Prezydent podpisał nowelę specustawy przesyłowej
W nowelizacji wpisano linię, która mogłaby stać się alternatywą dla budzącej kontrowersje magistrali Kozienice - Ołtarzew. (fot. pixabay.com)

• Nowelizacja ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych przewiduje, dodanie - do listy linii najwyższych napięć podlegających reżimowi specustawy - pięciu kolejnych, w tym dwóch, które zapewnią bezpieczne dostawy energii do aglomeracji warszawskiej i krakowskiej.

• W nowelizacji wpisano linię, która mogłaby stać się alternatywą dla budzącej kontrowersje magistrali Kozienice - Ołtarzew. Chodzi o przebudowę istniejącej, ponad 40-letniej tzw. jednotorowej linii 400 kV Kozienice - Miłosna na dwutorową.

Wprowadzono tzw. specustawa przesyłowa z 2015 r., by pomóc w przyspieszeniu budowy sieci energetycznych o strategicznym znaczeniu. W praktyce dotyczy ona linii najwyższych napięć, będących własnością operatora sieci przesyłowych - spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Takie linie są kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju czy poszczególnych regionów. Głównym założeniem ustawy jest możliwość wywłaszczenia gruntów za odpowiednim odszkodowaniem.

Za wywłaszczenie właścicielowi czy użytkownikowi wieczystemu przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej w rokowaniach z wojewodą. Gdy do takiego uzgodnienia nie dojdzie, wysokość odszkodowania ustala - w drodze decyzji - wojewoda. Zapisy ustawy stanowią też, że decyzja o lokalizacji linii jest w rękach właściwego wojewody i ma być wydana w ciągu miesiąca od złożenia wniosku. Dotąd przepisy specustawy zastosowano w trzech przypadkach, w innych udało się dojść do porozumienia.

Jest alternatywa dla magistrali Kozienice - Ołtarzew

W nowelizacji wpisano linię, która mogłaby stać się alternatywą dla budzącej kontrowersje magistrali Kozienice - Ołtarzew, która ma wyprowadzić moc z nowobudowanego bloku 1075 MW w elektrowni w Kozienicach. Chodzi o przebudowę istniejącej, ponad 40-letniej tzw. jednotorowej linii 400 kV Kozienice - Miłosna na dwutorową. Jak przekonują PSE, od budowy tego połączenia zależy niezawodne zasilanie aglomeracji warszawskiej, Mazowsza oraz obszaru północno-wschodniej Polski; w sumie dotyczy to ok. 8 mln ludzi.

Czytaj : PSE: kontrakt na budowę linii Kozienice-Ołtarzew rozwiązany

Budowa linii, która ma wyprowadzić energię z elektrowni Kozienice, od wielu lat budzi gwałtowne protesty społeczne. W 2008 roku elektrownia Kozienice zdecydowała o budowie nowego bloku o mocy 1075 MW, który powiększy jej moc zainstalowaną o ponad 30 proc. Jednak - zdaniem operatora - istniejący układ sieci przesyłowej nie zapewnia niezawodnego wyprowadzenia mocy z rozbudowywanej elektrowni. Stąd konieczność budowy nowego połączenia.

Przebieg linii do Ołtarzewa był wytyczany wielokrotnie i od początku budził gwałtowny sprzeciw lokalnych społeczności. Jeszcze w maju ub.r. PSE zaprezentowały wyniki tzw. analizy wielokryterialnej pięciu wariantów korytarzy dla budowy linii 400 kV. Grupa robocza, której ekspertem był prof. Andrzej Kraszewski z Politechniki Warszawskiej wskazała, że najlepszy do realizacji inwestycji i najlepiej uwzględniający interesy społeczne i środowiskowe będzie przebieg wzdłuż autostrady A2 i drogi krajowej nr 50.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dlaczego nie bliżej Wisły w strefie zalewowej,tam jest mniej zabudowań.

Oliwa , 2017-03-26 10:56:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE