Problem z dostawami wody w świętokrzyskich gminach

- Brak prądu wywołany oblodzeniem sieci przesyłowych spowodował wyłączenie pomp przy ujęciach wody w części gmin województwa świętokrzyskiego. Niektóre działają dzięki agregatom. Do części mieszkańców woda jest dowożona beczkowozami.
Problem z dostawami wody w świętokrzyskich gminach

Taka sytuacja występuje w środę m.in. w powiecie opatowskim, w gminach Ożarów i Tarłów.

Wiceburmistrz Ożarowa Paweł Rędziak powiedział, że od wtorku woda jest dowożona beczkowozami przez strażaków-ochotników dla 600 mieszkańców czterech miejscowości: Maruszowa, Nowego, Dębna i Lasocina. "Brak energii unieruchomił ujęcie w Nowem. Pozostałe miejscowości gminy korzystają z wodociągu, do którego woda jest dostarczana z innego ujęcia" - tłumaczył.

Czytaj też:  12,8 tys. odbiorców bez prądu. Sytuacja się poprawia

Wodociąg nie działa też w wyżej położonych miejscowościach gminy Tarłów - tu także woda jest dowożona beczkowozami, z hydroforni w Brzozowej. Wójt Leszek Walczyk powiedział, że jest to woda, której można używać jedynie do celów gospodarczych. "Wodę pitną mieszkańcy mogą kupić w obwoźnych sklepach" - tłumaczył.

Z kolei oczyszczalnia ścieków i sieć kanalizacyjna działają dzięki agregatowi prądotwórczemu. Energii elektrycznej nie było w gminie niemal przez cały wtorek. Od środy prąd mają mieszkańcy trzech miejscowości gminy Tarłów.

Większych problemów z pracą wodociągów udało się uniknąć w powiecie ostrowieckim, gdzie występują największe problemy z dostawami elektryczności.

W gminie Waśniów na 29 miejscowości prąd jest jedynie w trzech. Wójt Krzysztof Gajewski powiedział, że nie ma zagrożenia przerw pracy wodociągów. "W środę ekipom technicznym udało się przywrócić dostawy energii w miejscowości, w której mamy ujęcie wody i stację uzdatniania. Uzupełniliśmy też zbiorniki z wodą" - tłumaczył.

W gminie Ćmielów, której połowa jest pozbawiona elektryczności, udało się we wtorek napełnić zbiorniki z wodą przy ujęciu. "Wodociągi działają, ale woda wydobywa się z nich pod mniejszym ciśnieniem. Do niektórych miejscowości jeżdżą beczkowozy" - poinformował burmistrz Ćmielowa Jan Kuśmierz.

Z kolei w gminie Bałtów wodociąg działa dzięki agregatom prądotwórczym, do których podłączono pompy przy ujęciu. Wójt Andrzej Jabłoński powiedział, że są problemy z działaniem przepompowni kanalizacyjnych. "Nie mamy tyle agregatów, żeby uruchomić wszystkie naraz, więc przewozimy je z miejsca na miejsce, tam gdzie są potrzebne" - mówił.

W opinii Jabłońskiego korzystnym rozwiązaniem, które pomogłoby gminom w sytuacjach kryzysowych - kiedy przez dłuższy czas brakuje elektryczności - byłby program, umożliwiający współfinansowanie zakupu kosztownych agregatów przez samorząd i rząd.

Włodarze podkreślali, że w większości gmin nie ma problemów z przemieszczaniem się po drogach. Nie ma też problemów z zaopatrzeniem sklepów. W większości szkół odwołano jednak lekcje - ogrzewanie budynków uzależnione jest w nich od dostaw energii.

W środę w południe prądu nie było w 16,5 tys. gospodarstw w województwie świętokrzyskim. Energetycy od poniedziałku starają się przywrócić dostawy energii - w wielu miejscach marznąca mżawka, osadzająca się na przewodach, zerwała linie przesyłowe, obciążone dodatkowo łamiącymi się gałęziami drzew; przewrócone są także słupy podtrzymujące przewody.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.