PARTNER PORTALU
  • BGK

Prof. Jacek Szołtysek o smart cities i tworzeniu miejskich przestrzeni

  • Tomasz Klyta    8 marca 2018 - 06:00
Prof. Jacek Szołtysek o smart cities i tworzeniu miejskich przestrzeni
- Miasta powinny rozwijać się w taki sposób, żeby to człowiek był ostatecznie beneficjentem korzyści - uważa prof. Jacek Szołtysek. (Fot. Dominik Gajda)

– Czujemy się bezpiecznie, kiedy jesteśmy wśród innych ludzi. Chętnie chodzimy do centrów handlowych, które w swojej konstrukcji przypominają miasta. Są tam tłumy ludzi. Siedzimy wśród nich, ale się nie zapoznajemy. Mamy jednak świadomość, że jeśli coś się stanie, ktoś nam pomoże. Tu jest właśnie rola miasta w spełnianiu potrzeb ludzi – tworzenie przestrzeni miejskich dla wszystkich – mówi prof. Jacek Szołtysek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.




  • Można mieć miasto naszpikowane technologią, w którym ludzie nie będą szczęśliwi - uważa Jacek Szołtysek.
  • Miasto prawie idealne? Wiedeń.
  • Wprowadzając ideę inteligentnego miasta można przedobrzyć, jeśli miasto zainwestuje w nowe technologie, z których nie będzie umiało korzystać
  • Ważna rola miasta to tworzenie przestrzeni miejskich. Ważne, aby były to przestrzenie dla wszystkich, a nie tylko dla np. skaterów
  • Dlaczego w Polsce jest tyle dziur w miejskich drogach? Bo nikt ich nie zgłosił. Typowe dla Polski jest to, że ludzie nie zgłaszają usterek - mówi Jacek Szołtysek.

Ostatnio dużo się mówi o inwestycjach miejskich wprowadzających ideę smart city. Czy istnieje jedna definicja tego, czym jest miasto inteligentne?

Prof. Jacek Szołtysek, kierownik Katedry Logistyki Społecznej UE w Katowicach: - Nie ma. Możemy rozróżnić co najmniej dwie grupy definicji. Ja jestem zdania, że miasto inteligentne to takie, w którym mieszkają inteligentni ludzie, potrafiący się dobrze zorganizować. Do tego dochodzą mądre władze, które mają nie tylko pomysł na przyszłość, ale jednocześnie dokładają wszelkich starań, żeby wszystko, co dzieje się w mieście, działo się dla dobra mieszkańców. Ponadto rządzący powinni być proaktywni, a nie reaktywni, czyli nie ograniczać się tylko do reagowania na zmiany, ale działać w kierunku zmian. Niestety w wielu miastach mamy do czynienia z przysłowiowym gaszeniem pożarów.

Druga grupa definicji miasta inteligentnego dotyczy tego, że otwiera się przed nami nowa era, związana z internetem oraz różnego rodzaju czujnikami pobierającymi i przetwarzającymi dane. Zaczęło się od kamer, które już są wszechobecne. Teraz mamy już do czynienia z Internetem rzeczy. Niemal każdy przedmiot zostawia po sobie jakiś ślad. Możemy korzystać z ogromnej ilości danych, nad którymi próbujemy zapanować. Jednak dostęp do dużego zbioru informacji to tylko iluzja bycia mądrym. Można to porównać z sytuacją niemądrego człowieka stojącego obok biblioteki, z której może za darmo wypożyczać książki. Dopiero umiejętne korzystanie z dostępnych informacji uczyni go człowiekiem mądrym.

O tym, czy miasto jest inteligentne, nie świadczy decyzja o zamontowaniu dodatkowych 50 kamer, ale to, czy te kamery będą dobrze wykorzystane. I wykorzystane w ten sposób, żeby w ostatecznym rozrachunku to człowiek był beneficjentem korzyści.

Jak to może wyglądać w praktyce?

- Zegarek wykryje, że obniżyło mi się ciśnienie i podpowie, co mam zrobić. A z bardziej miejskich przykładów: zbliżam się do niebezpiecznego miejsca i informuje mnie o tym mój telefon, a jednocześnie kamery miejskie zaczynają śledzić, co się ze mną dzieje.

Są jednak kwestie prostsze do rozwiązania, nad którymi miasta już powinny myśleć. Niektórzy – słusznie zresztą – uważają, że w miastach jest za dużo światła, że są prześwietlone. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że gdyby nie zasłony w oknach, nie potrafilibyśmy normalnie funkcjonować. Miasta powinny zacząć wprowadzać inteligentny system zarządzania światłem. Uliczne latarnie powinny zwiększać natężenie światła wtedy, kiedy jest to potrzebne. Czyli wtedy, kiedy w pobliżu są ludzie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • Eugeniusz, 2018-03-11 11:02:53

    Do Pracownik samorządowy: Daję wiarę, że są tacy pracownicy samorządowi... Musimy jednak umieć nie tylko "zauważać" służenie, ale, albo przede wszystkim, zauważać procesy, które przeczą tej postawie. Twierdzę, że nawet kilku ambitnych pracowników samorządowy, w jednym Urzędzie niewiele zm...ieni, jeśli daną Gminą będą zarządzać, pochodzący z wyborów... dyletanci (chciałem powiedzieć "szkodnicy", ale...). Znam Burmistrza, który przegrał batalię o "informację publiczną", ale nie wysilił się ani na jej rzeczywiste udostępnienie, ani na przeprosiny, ani na "zwrot kosztów", choćby z własnej kieszeni (w Naszym Kraju nie warto bowiem toczyć batalii o parę złotych, a... szkoda). Tenże Burmistrz po kadencji "osiadł oczywiście" w tej swojej Gminie, a za "zasługi" Jego stanowisko "kierownika zespołu" zmieniono na: Dyrektor! Niby niewiele...? Znam Prezydenta, który tolerował pod "swoimi oknami" wręcz kryminalne (co wykazano po czasie) poczynania w tzw. mieszkaniówce, a po "powrocie do cywila" wrócił na stanowisko w tejże "mieszkaniówce". Takie przypadku "mogą" od samorządności i aktywności skutecznie odstraszyć, nawet w sytuacji, gdy w parze z wymienionymi idą "pozytywne kroki". NIESTETY, bardzo wiele (ordynacje wyborcze) wskazuje, że ten stan rzeczy będzie kontynuowany... Lokalne inicjatywy, czyli dbanie o swoje jest zastępowane "uzgodnieniami" na linii władza centralna - władza lokalna, a... co rusz napotykamy znany nie od dziś problem: PIENIĄDZE?  rozwiń
  • Niegrzeczny, 2018-03-08 10:23:59

    Do Pracownik samorządowy: Grzeczny urzędasek. A teraz idź zrób siusiu i połóż się spać.
  • Pracownik samorządowy, 2018-03-08 08:31:44

    Do prof. Wójtowski: Od zawsze działam tak jak Pan Profesor postuluje! Jako pracownik samorządowy mam służyć lokalnej społeczności. Mimo, że zajmuję się edukacją dostrzegam potrzeby mieszkańców także w innych obszarach. Choćby w stanie technicznym ulic, budynków itp. W takiej postawie i postępowaniu... nie jestem w naszym urzędzie odosobniony.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.