Prokurator w Opolu sprawdzi sposób sprzątania liści

Prokuratura Rejonowa w Opolu wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników samorządowych i Straży Miejskiej w stolicy regionu. Postępowanie dotyczy używania dmuchaw do sprzątania ulic Opola.
Prokurator w Opolu sprawdzi sposób sprzątania liści
Społecznikowi nie podoba się używanie dmuchaw do usuwania liści. (fot. shutterstock)

Doniesienie do prokuratury na władze Opola złożył jeden z liderów Koalicji na Rzecz Czystego Powietrza Jarosław Pilc. Społecznikowi nie podobały się przypadki używania dmuchaw do czyszczenia ulic z liści i brak odpowiedniej reakcji na zgłaszane przypadki takich działań ze strony urzędników i Straży Miejskiej.

"Przepis o zakazie używania dmuchaw do sprzątania liści z ulic obowiązuje już od wielu miesięcy. Został uchwalony przez sejmik województwa opolskiego i oczekuję, że samorząd Opola będzie go egzekwował. Nie mam wątpliwości, że to właśnie urzędnicy, jako wzór dla pozostałych mieszkańców, powinni bezwzględnie respektować prawo lokalne, które sami zresztą współtworzą. Niestety od wielu lat jest wprost przeciwnie, czego smutnym przykładem jest właśnie ochrona powietrza przed wtórnym zapyleniem i zaniechania, jakich dopuszczono się w tym kontekście" - argumentował Pilc.

Zdaniem aktywisty rozpoczęte przez prokuraturę śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników samorządowych gminy Opole oraz funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Opolu ma charakter rozwojowy, gdyż na mocy przepisów Prawa Ochrony Środowiska, obowiązek kontroli rygorów ustawy na terenie miasta ciąży na prezydencie Opola i - o ile wydał stosowną delegację - na podległych mu służbach.

Zgodnie z zawiadomieniem jakie otrzymał Pilc, prokuratura bada działalność ratusza pod kątem art. 231 par. 1 kodeksu karnego, za którego złamanie ustawodawca przewidział karę do 3 lat pozbawienia wolności. Biuro prasowe miasta Opola nie chciało komentować działań społecznika, zapewniając jednocześnie, że urząd działa zgodnie z obowiązującym prawem.

Sam Pilc już widzi pierwsze pozytywne efekty swojego działania. "Od kilku dni, po ponad 2 latach kierowania przez nas bezskutecznych próśb obserwujemy, że firmy sprzątające nasze miasto odstąpiły od stosowania dmuchaw i wzbijania tumanów kurzu i pyłu. To był nasz cel. Mam nadzieję, że osiągnęliśmy go trwale.

Mam nadzieję, że sytuacja ta będzie wystarczającą przestrogą dla pozostałych samorządowców" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE