Promując elektromobilność nie zapominajmy o gazie

Projekt Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych pomija istniejącą infrastrukturę, która jeszcze przez kilka następnych lat będzie podstawą rynku elektromobilności w Polsce – twierdzi Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.
Promując elektromobilność nie zapominajmy o gazie
Elektromobilność jest jednym z kluczowych obszarów określonych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. (Fot. Shutterstock)

• W Polsce funkcjonuje ponad 130 stacji szybkiego i średniego ładowania.

• Przez najbliższe lata to właśnie ta infrastruktura oraz punkty, które firmy zaplanowały do realizacji w najbliższym czasie, będą wspierać rozwój mobilności opartej o paliwa alternatywne

• Nowe stacje budowane w ramach programu elektromobilności rozpoczną swoją działalność na przełomie 2020 i 2021 roku

Zdaniem stowarzyszenie niezbędne jest uwzględnienie wsparcia dla wszystkich publicznie dostępnych stacji ładowania pojazdów, już funkcjonujących i tych planowanych do realizacji w najbliższym okresie.

W innym razie, prywatny biznes planujący budowę stacji będzie ograniczał lub wstrzymywał inwestycje czekając na pełne uregulowanie rynku.  Jak podkreślają przedsiębiorcy zrzeszeni w PSPA doprowadzi to do wyhamowania rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych w Polsce.

Liczba punktów ładowania pojazdów elektrycznych (fot.ORPA)
Liczba punktów ładowania pojazdów elektrycznych (fot.ORPA)

PSPA zwraca także uwagę na tempo procesu legislacyjnego i działań na poziomie samorządów.

- Ustawa zostanie przyjęta prawdopodobnie w 2018 r. Prace gmin, które zostały zobowiązane do utworzenie publicznych punktów ładowania rozpoczną się po otrzymaniu programu ich budowy od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), co nastąpi najpewniej w 2019 r. Na tej podstawie gminy będą miały trzy miesiące na sporządzenie szczegółowych planów rozmieszczenia punktów – tłumaczą członkowie stowarzyszenia.

Zdaniem PSPA oznacza to, że realnie stacje rozpoczną swoją działalność na przełomie 2020 i 2021 roku. Do tego czasu użytkownicy pojazdów będą korzystać z już funkcjonujących punktów, których rozwój może jednak wyhamować.

- W Polsce funkcjonuje ponad 130 stacji szybkiego i średniego ładowania. Przez najbliższe lata to właśnie ta infrastruktura oraz punkty, które firmy zaplanowały do realizacji w najbliższym czasie, będą wspierać rozwój mobilności opartej o paliwa alternatywne. Dlatego ważne jest stworzenie dla nich nie tyle korzystnych, co sprawiedliwych warunków – mówi Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Jak piszą członkowie stowarzyszenia, projekt ustawy skoncentrowany jest na rozwoju nowych stacji, co jest oczywiste. Pomijając jednak istniejące obiekty, tworzy się wokół nich swoistą szarą strefę prawną. Odnosi się do nich bezpośrednio tylko art. 71 projektu Ustawy, który obliguje firmy eksploatujące e-stacje, stacje CNG i LNG do złożenia w ciągu dwóch miesięcy wniosku o ich dalszą eksploatację po przyjęciu odpowiednich rozporządzeń. Brak jasności do kogo będzie składany wniosek, ile czasu potrwa jego przyjęcie i jaki jest organ odwoławczy w przypadku odmowy.

- Nie tylko istniejące stacje i planowane przez prywatne firmy projekty nie mogą liczyć na wsparcie planowane w ustawie. Również małe gminy, które nie spełniają warunków w niej zawartych (powyżej 100 tys. mieszkańców), a które chcą w ramach walki ze smogiem zwiększać wykorzystanie paliw alternatywnych, będą poszkodowane, ponieważ nie otrzymają wsparcia publicznego – dodaje Maciej Mazur z PSPA.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.