Protest spółdzielni mieszkaniowych w sprawie odpadów

Kilka spółdzielni mieszkaniowych z aglomeracji poznańskiej nie chce organizować systemu zbierania opłat śmieciowych i ich egzekucji - poinformował w czwartek podczas konferencji prasowej prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady Jan Marciniak.
Według statutu Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej (GOAP), który od pierwszego lipca będzie odpowiedzialny za zagospodarowanie odpadów w Poznaniu i dziewięciu okolicznych gminach, spółdzielnie powinny przekazać do związku deklaracje o liczbie mieszkańców i zobowiązać się do zbierania od mieszkańców opłat za wywóz śmieci.

"My się na to nie zgadzamy, nie mamy żadnej możliwości weryfikacji zebranych przez nas danych, a podpisując się pod zgłoszeniem do GAP, zobowiązujemy się do płacenia każdego miesiąca kwot zadeklarowanych, a nas na to nie stać, bo przecież nie wszyscy mieszkańcy będą nam płacić. Zbiorem deklaracji powinien zając się GOAP i on też powinien windykować niezapłacone przez mieszkańców kwoty" - powiedział PAP prezes Marciniak.

Prezesi spółdzielni, którzy w czwartek spotkali się w Poznaniu, wyślą do ZM GOAP pismo przed procesowe w tej sprawie. "Jak otrzymamy odpowiedź, że nie można tego zmienić, to rozważymy możliwość skierowania sprawy do sądu" - powiedział Marciniak.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele kilku spółdzielni mieszkaniowych, w zasobach, których mieszka 450 tys. osób z ok. 750 tys. żyjących w całej aglomeracji. Prezesi, zapowiedzieli, że złożą do GOAP informacje o liczbie mieszkańców, ale ich nie podpiszą, bo to zobowiązuje ich do windykacji.

Spółdzielnie protestują też przeciwko zbyt wysokim opłatom, które są niekiedy dwa razy wyższe, niż były do tej pory, obawiają się też, że zbyt rzadki (raz na rok) odbiór odpadów gabarytowych spowoduje, że będą musiały dodatkowo płacić za wywóz tych odpadów z terenu swoich spółdzielni.

"Tak wysokie stawki 12 złotych za posegregowane odpady przy dotychczasowych od 5 do 10 w zależności od spółdzielni, spowodują, że części mieszkańców nie będzie na nie stać. Regulamin GOAP jest tak skonstruowany, że członkowie naszych spółdzielni będą dopłacać do wywozu odpadów z terenów domów jednorodzinnych, dla których stawki 12 złotych są niższe, niż płacone dotychczas" - powiedział PAP Marciniak.

Od pierwszego lipca spółdzielnie mieszkaniowe rozpoczną zbieranie opłat od swoich mieszkańców i zebrane środki będą przekazywać do kasy GOAP.

Protesty spółdzielni nie spowodują śmieciowego chaosu. "Od pierwszego lipca śmieci stają się własnością gminy i to ona musi zapewnić ich wywóz" - powiedział prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu Waldemar Witkowski.

Także według GOAP - śmieci mimo protestu spółdzielni będą wywożone. "Mamy podpisane umowy z firmami i one z nami będą się rozliczać, my też będziemy rozliczać się ze spółdzielniami, jako zarządcami nieruchomości. Zarządcy są zobowiązani do złożenia podpisanych deklaracji i tego będziemy od nich wymagać" - powiedział PAP rzecznik GOAP Walerian Ignasiak.

Według Ignasiaka, odmienne zdanie spółdzielni, co do obowiązku zbierania deklaracji i opłat, w przypadku braku porozumienia, będzie musiał rozstrzygnąć sąd.

Na terenie związku GOAP od 1 lipca odpady będą odbierać firmy wybrane z wolnej ręki. Do 10 lipca zbierane są oferty w przetargu, który rozstrzygnie sprawę zagospodarowania odpadów na dłuższy okres czasu. GOAP będzie obsługiwał około 720 tysięcy osób - mieszkańców Poznania i dziewięciu okolicznych gmin. Do tej pory deklaracje "odpadowe" złożyło około 50 proc. zobowiązanych do tego podmiotów, jednak są one nadal zbierane.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU