Prywatne autobusy znikną z centrum stolicy

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 03-09-2011
  • drukuj
Prywatni przewoźnicy autobusowi w Warszawie muszą płacić za korzystanie z przystanków. Niedługo nie będzie im można wjeżdżać do centrum.
Prywatne autobusy znikną z centrum stolicy

200 prywatnych przewoźników autobusowych wjeżdża codziennie do Warszawy – informuje „Życie Warszawy”.

Teraz za zatrzymanie na każdym przystanku miejskim przewoźnik musi płacić po 5 gr, a na większej pętli – złotówkę. Spodziewane przez ZTM dodatkowe wpływy z tego tytułu to 360 tys. zł rocznie.

Czytaj też: Wyrzucają prywatnych przewoźników z centrum stolicy

Według ZTM prywatni przewoźnicy korzystali z miejskich przystanków, ale nie płacili za ich utrzymanie.

Jak wyliczyli urzędnicy, miesięczny koszt utrzymania w czystości jednego przystanku w Warszawie to 400 zł. Do tego ZTM dolicza po 150 zł miesięcznie na konserwację i naprawę po wandalach.

To nie koniec nowych zasad. Autobusy dojeżdżające z podwarszawskich miejscowości mają stopniowo, w miarę wygasania zezwoleń udzielanych przez miasto, zostać wykluczone z obszaru między Wisłostradą, Trasą Łazienkowską, ul. Towarową, Okopową i Słomińskiego. Dzięki temu zniknąć mają dzikie postoje – np. przy rondzie Dmowskiego, pod Domami Centrum, w al. Jana Pawła II przy hotelu Holiday Inn. Przewoźnicy są oburzeni.

ZTM obiecuje, że do Euro 2012 będą gotowe stanowiska dla autobusów międzymiastowych i podmiejskich przy ul. Lubelskiej. Zapowiada też przystanki przesiadkowe przy stacjach końcowych centralnego odcinka drugiej linii metra – przy rondzie Daszyńskiego i Dworcu Wileńskim.

Zasady nie dotyczą prywatnych przewoźników działających na zlecenie samorządów (np. obsługujących linie „Ł” z Łomianek) – pisze „Życie Warszawy”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE