Prywatny przewoźnik połączył koleją cztery regiony północnej Polski

• Spółka Arriva uruchomiła połączenia do Gdańska z Warmii, Kujaw i Wielkopolski.
• Przewoźnik liczy głównie na studentów i osoby pracujące w Trójmieście. 
• Połączenia mają charakter całkowicie komercyjny. Samorządy do nich nie dopłacają.
Prywatny przewoźnik połączył koleją cztery regiony północnej Polski
Międzyregionalne pociągi Arrivy mają status przyśpieszonych i zatrzymują się na większych stacjach. (Fot. : www.arriva.pl)

Od 13 marca w kolejowym rozkładzie jazdy po raz pierwszy pojawiły się pierwsze połączenia kolejowe z Gdańska do Torunia, Bydgoszczy, Elbląga, Olsztyna, Chojnic i Piły obsługiwane przez pociągi spółki Arriva. Są to połączenie całkowicie komercyjne, nie dotowane z publicznych pieniędzy. Kursować będą wyłącznie w wybrane dni tygodnia (głównie piątki i niedziele), a przeznaczone są dla osób studiujących lub pracujących w Trójmieście, które na sobotę i niedzielę wracają do domów. Z tego też powodu terminarz jazdy będzie elastyczny, dopasowany do terminów świąt i długich weekendów.

Jak donosi portal rynek-kolejowy.pl zainteresowanie połączeniami w pierwszym dniu kursowania było większe niż zakładano, a najwięcej pasażerów wsiadło do pociągów jadących z Piły i Olsztyna do Gdańska oraz z Gdańska do Torunia.

Na inaugurację nowych połączeń podróżni częstowani byli słodyczami, a pracownicy przewoźnika przekazywali im również ankiety w których pytano, czy oferta jest atrakcyjna.

W pociągach uruchomionych w ofercie "Multi Region" (bo taka jest nazwa nowej oferty) obowiązuje taryfa międzywojewódzka. Dostępne są wyłącznie bilety jednorazowe wraz z ulgami ustawowym. Pociągi mają status przyśpieszonych i zatrzymują się na większych stacjach.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Popieram <kon> w całej rozciągłości. 25 lat dojeżdżałem do pracy PKP, 40 km w jedną stronę. Napatrzyłem się na PKP i namęczyłem tyle, że obecnie na emeryturze, mam 6 lekarzy, którzy się mną stale opiekują. Widziałem też dokładnie, jakim sposobem likwidowano PKP w szczególności połączenia lokal...ne i wąskotorowe, które do 1980 r. działały jak należy i z pożytkiem dla miejscowych powiatów i ludności oraz całych regionów Polski. A więc, co zrobiono ? Zrobiono tak, jak agenci bezpieki wymyślali. Jeszcze przedwojenne rozkłady jazdy, zmieniono na takie (oczywiście już po redukcji wielu połączeń) godziny i minuty odjazdów, że po prostu, NIKOMU TO NIE PASOWAŁO. Ani młodzieży do szkoły ani ludziom do pracy. Automatycznie zabrakło podróżnych. WTEDY PKP BEZCZELNIE OGŁASZAŁO, że połączenia, są NIERENTOWNE. W podobnym stylu Wałęsa, rozwalił PGR-y, które były normalnymi przedsiębiorstwami rolnymi. Pamiętam, jego bardzo głupie wypowiedzi w TV. A te PRZEDSIĘBIORSTWA, uprawiały porządnie ziemię i prowadziły hodowlę zwierząt gospodarskich. Ponadto, zagospodarowywały coraz więcej nieużytków rolnych i były głównym pracodawcą w całych okolicach. Tam więc (za podpowiedzią bezpieki), wstrzymano bieżące finansowanie z polskich banków rolnych, na nasiona, nawozy, paliwo, paszę dla zwierząt, wypłaty dla pracowników. I wtedy, PGR-y, po prostu padły tak, jak koleje wąskotorowe i PKP w Polsce. rozwiń

mążkolejarki, 2016-03-17 13:36:55 odpowiedz

Brawo to nazywa się zdrowa konkurencja.Wpływ na działanie kolei ma marszałek Całbecki który swoimi decyzjami promuje PR. Arriva zdobywa szlaki i pasażerów,następnie CAŁBECKI przekazuje PR a ci zamykają stacje bo tam nie ma pasażerów.Wiadomo że pasażerów zdobywa się przez dopasowanie rozkładu jazdy.... rozwiń

kon, 2016-03-17 12:45:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU