Przechodnie pukają się w czoło

  • przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 19-11-2010
  • drukuj
Kierowca zaparkował "na dziko" na trawniku przy nowej jezdni al. KEN w Warszawie. Ogrodnicy... okopali auto i posadzili wokół rośliny, a strażnicy miejscy stwierdzili, że nie mogą odholować auta - informuje "Życie Warszawy". Przechodnie pukają się w czoło.

Drugą jezdnię al. KEN między Belgradzką i Wąwozową zbudowała za 8,2 mln zł firma Falbruk. Lada dzień mają zacząć się odbiory techniczne, po których wykonawca złoży wniosek do nadzoru budowlanego o pozwolenie na użytkowanie. Szersza al. KEN ma zostać otwarta przed końcem roku. W tej chwili wokół nowej jezdni trwają ostatnie prace wykończeniowe.

Tymczasem na trawniku stanął samochód. Zdaniem straży miejskiej problemem jest fakt, że "zdobiące" trawnik auto jest na toruńskich numerach i nikt się do niego nie przyznaje. Przepisy są takie, że auto może tam stać jeszcze wiele tygodni, gdyż należy ustalić tożsamość kierowcy przy pomocy systemu CEPIK i sprawdzić, czy pojazd nie jest kradziony.

To nie jedyny taki przypadek w stolicy, wzbudzający zdumienie mieszkańców. "Życie Warszawy" przypomina, że w kwietniu czytelnik gazety dostał mandat na Bielanach, bo podczas postoju drogowcy... domalowali pasy dla pieszych do auta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Każda taka historia, tak kończyć by się miała. " Na niewstydnego trza niemrawego ", Prababka moja mawiała.

Eterno Vagabundo, 2010-11-21 23:54:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE