PARTNER PORTALU
  • BGK

Przepadła ponad połowa środków z programu Mieszkanie dla Młodych

  • Newseria    7 stycznia 2015 - 07:05
Przepadła ponad połowa środków z programu Mieszkanie dla Młodych
fot.newseria.pl

W pierwszym roku obowiązywania programu Mieszkanie dla Młodych nie udało się wykorzystać nawet połowy przeznaczonych na niego środków. Problem od początku były limity cen mieszkań kwalifikowanych do dopłat, które odbiegały od tych oferowanych na rynku. Pomimo nieznacznego dostosowania analitycy nie oczekują znacznej poprawy.




Limit na 2014 rok nie zostanie wykorzystany nawet w połowie. To było oczywiste od początku, ponieważ konstrukcja programu uniemożliwiała wykorzystanie tego limitu – podkreśla Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań i analiz rynku REAS.

Jak wynika z danych BGK, do końca listopada na podstawie wniosków przekazanych do banku udało się wykorzystać 210,9 mln zł, czyli nieco ponad 35 proc. z zaplanowanych 600 mln zł dopłat. Kuniewicz podkreśla jednak, że program będzie trwał do 2018 r., więc jest jeszcze czas na poprawę wskaźników. Już na koniec listopada wykorzystano niemal 100 mln zł z limitu na 2015 r., czyli 13,8 proc. maksymalnej zaplanowanej kwoty. BGK otrzymał już też wnioski na 2016 r. (16 mln zł) i 2017 r. (156 tys. zł).

Kuniewicz zwraca jednak uwagę na to, że z uwagi na niedostosowane do sytuacji rynkowej limity cen, wykorzystanie środków różni się pomiędzy miastami. Na najlepszych dla młodych nabywców rynkach, czyli w Gdańsku i Łodzi, nawet połowa nowych mieszkań na rynku mogła uzyskać dopłatę w ramach programu MdM. Na początku roku, przed dostosowaniem limitów, poziom ten był jeszcze wyższy, a w Łodzi w pierwszym kwartale wynosił nawet 76 proc. dostępnych mieszkań.

‒ Tuż za nimi jest Poznań, również ze świetnym limitem, zarówno w granicach administracyjnych miasta, jak i na obrzeżach. Na tych rynkach widzimy ogromną intensywność wykorzystania limitu i to jest rozsądne. Ale mamy takie rynki, jak choćby Kraków, w którym nawet po podwyższeniu limitu po III kw. tylko 7 proc. mieszkań na rynku pierwotnym kwalifikuje się do dopłaty – zwraca uwagę Kuniewicz.

Podkreśla, że to właśnie limity wpłyną na to, czy program dopłat będzie sukcesem. Na progi cenowe nie ma wpływu finansujący program BGK, ustalają go wojewodowie na podstawie danych GUS-u. Kuniewicz ocenia, że na razie nie widać zwiastunów lepszego dostosowania limitów do oferty na rynku.

‒ Nic nie wskazuje na to, żeby limity w MdM były ustalane w taki sposób, żeby to miało związek z tym, ile mieszkań na danym rynku może być zakupione w takim limicie – krytykuje Kuniewicz. ‒ W zasadzie następuje oderwanie tego limitu od bieżącej sytuacji na rynku. Nie ma zmian w sposobie obliczania, nie ma też zapowiedzi, że będą jakiekolwiek zmiany w metodzie, którą się stosuje do obliczeń, w związku z tym nie ma przesłanek do tego, by powiedzieć, że teraz mniej więcej te limity będą podążały za rynkiem.

Analityczka REAS-a podkreśla, że przy obecnym niedopasowaniu limitów do cen rynkowych obserwowane są dwa zjawiska. Tam, gdzie limit jest bliższy cenom rynkowym, deweloperzy rzadziej dostosowują swoją ofertę do programu. Dla nabywców atrakcyjna jest wtedy nie tyle sama niska cena, ile możliwość uzyskania dopłaty. Program MdM w tych miastach wpływa przede wszystkim na zaplanowaną grupę docelową, czyli młodych nabywców.

Z kolei tam, gdzie ceny rynkowe są znacznie wyższe niż limit w programie, dla nabywców atrakcyjna jest już sama cena, a nie tylko dopłata. Dlatego zainteresowanie zakupem mieszkań kwalifikowanych do dopłat zgłaszają nie tylko młodzi Polacy, lecz także inni klientów, którzy na dopłatę nie mogą liczyć.

W związku z tym, jak szacuje Kuniewicz, całkowity wpływ programu MdM na rynek może być nawet dwukrotnie większy niż liczba mieszkań kupionych z dopłatą.

‒ Jeżeli mówimy, że na jakimś rynku około 15 proc. mieszkań zostało sprzedanych  z dopłatą MdM, to wpływ tego programu na ten rynek był przynajmniej dwukrotnie większy. Dlatego, że korzystanie z ceny MdM na przykład na takim rynku jak warszawski samo w sobie było atrakcyjne, co oznaczało, że nie musiało się realizować w postaci wziętego kredytu. Wystarczyła cena zbliżona do limitów obowiązujących w programie – wyjaśnia Kuniewicz.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.