Przepłacają za energię na Ursusie

Mieszkańcy dzielnicy Ursus przepłacają prawie 8 mln zł rocznie za energię cieplną.
Przepłacają za energię na Ursusie

Powodem jest blokada inwestycji celu publicznego Energetyki Ursus i SPEC przez Celtic Property Developments SA. Firma, która planuje budowę osiedla mieszkaniowego na terenie byłej fabryki ciągników, tłumaczy sprawę konfliktem o dzierżawę z Energetyką Ursus. Jednak w maju zaczęła przygotowywać podejście do własnej inwestycji w ciepłociągi. Nie ma jednak źródła ciepła, ani koncesji na jej produkcję.

Rocznie mieszkańcy Ursusa przepłacają ok. 8 mln zł za energię cieplną, czyli średnio prawie 630 zł rocznie na każde mieszkanie. Od kilku lat inwestycję celu publicznego, w postaci dwóch tzw. nitek ciepłowniczych z Energetyki Ursus do osiedla Ursus i części osiedla Włochy, blokuje firma forsująca budowę osiedla mieszkaniowego na terenie fabryki ciągników. Według planów tańsze ciepło miało docierać do osiedli już w tym roku. Blokada spowodowała, że mieszkańcy dzielnicy i przedsiębiorcy z terenu fabryki, stracili - tylko w tym roku - szansę na oszczędność blisko 9 mln zł.

Czytaj też: Miasta inteligentnie wykorzystają energię?

- SPEC chce kupować od nas więcej ciepła, ponieważ jest znacznie tańsze, niż to z jej lokalnych kotłowni w Ursusie - mówi Bogdan Bigus, prezes Energetyki Ursus. - Niestety, spółki zależne Celtic Property Developments SA blokują od lat budowę dwóch rurociągów doprowadzających ciepło od nas do sieci SPEC. Uniemożliwia to zmniejszenie opłat za ciepło w dzielnicy. Inwestycja potrwa ok. pół roku, zaś jej koszt (ok. 20 mln zł) sfinansujemy wspólnie ze SPEC - mówi Bogdan Bigus, prezes Energetyki-Ursus.

W dzielnicy Ursus mieszkańcy płacą za jeden gigadżul energii od 27 do nawet 62 zł, jak wskazuje powszechnie dostępny cennik SPEC. Tymczasem cena na osiedlach zasilanych z ciepłowni Vatenfall wynosi niecałe 17 zł. Doprowadzenie ciepła z Żerania, czy Siekierek do Ursusa byłoby jednak kosztowne, długotrwałe i trudne technicznie. Natomiast działająca na terenie dzielnicy Energetyka Ursus może dostarczyć ciepło natychmiast, ponieważ dysponuje dużymi rezerwami mocy. Zwiększenie liczby odbiorców pozwoli firmie na dostarczenie SPEC znacznie tańszego ciepła.

- Urząd Miasta Warszawy nie reaguje na blokowanie obniżki cen energii w Ursusie - powiedział Mirosław Obarski, reprezentujący Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Ursusa. - Urzędnicy nie interesują się też tym, że Celtic Property Developments SA podniosły drastycznie kwotę za dzierżawę (z 1,5 mln do 7 mln zł rocznie) spółce Energetyka Ursus, która pełni funkcje publiczne, zasilając w energię pół dzielnicy Ursus - dodaje Obarski.

Alternatywą dla blokowanego rozwiązania jest trudne i kosztowne doprowadzenie ciepła z Żerania, czy Siekierek lub, jak proponuje wspomniana firma planująca „mieszkaniówkę" na terenie ZPC Ursus, zbudowanie drugiej elektrociepłowni. Jej koszt, bez niezbędnych i infrastruktury sieciowej, wg wstępnych szacunków, ma wynieść ok. 400 mln zł. Budowa może potrwać 6 lat - jak wskazuje analiza zlecona przez Urząd m.st. Warszawa, która mówi również, że wątpliwa jest ekonomiczność takiego pomysłu. Według założeń druga ciepłownia miałaby bowiem pracować praktycznie bez przerwy przez 10 lat, choć sezon grzewczy w Polsce trwa ok. siedmiu miesięcy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE