Przestańmy w końcu bać się spalarni!

Planowane spalarnie muszą być budowane, a poziom ich zabezpieczeń jest znacznie wyższy niż w innych obiektach energetycznych - twierdzi dr Ryszard Szpadt z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej.
Przestańmy w końcu bać się spalarni!

Planowane spalarnie odpadów wzbudzają obawy. Niemniej muszą one być budowane, a poziom ich zabezpieczeń jest znacznie wyższy niż w innych obiektach energetycznych - podkreślił w rozmowie z portalem wnp.pl dr Ryszard Szpadt z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej. Naukowiec podkreślił, że postęp technologiczny w energetyce konwencjonalnej w kwestiach środowiskowych jest znacznie mniejszy niż w spalarniach odpadów.

- Istnieją mity dotyczące gospodarki odpadami, że można problem śmieci rozwiązać tylko recyklingiem, a do tego chociażby produkcją paliw z odpadów. Spalanie odpadów jest najprostszą metodą zagospodarowania zmieszanych odpadów komunalnych pozostałych po zbieraniu selektywnym surowców i bioodpadów. Wszystkie inne metody są bardziej złożone i kosztowne - powiedział Szpadt.

- Spotyka się też opinie, że świat odchodzi od spalarni odpadów. Świat nie odchodzi od nich, tylko już je dawno zbudował. Natomiast starsze instalacje są zastępowane nowszymi urządzeniami, bardziej wydajnymi i ekonomicznymi - zaznaczył.

Dodał, że w zachodniej Europie spala się ok. 50-60 proc. odpadów komunalnych, a reszta podlega recyklingowi czy biodegradacji.

- W Polsce wytwarza się rocznie ok. 13 mln ton odpadów. Gdyby spalano 4-5 mln ton rocznie, byłby to dobry wynik. Wymagałoby stworzenia większych regionów gospodarki odpadami, gdyż budowane instalacje powinny mieć najlepiej ok. 200 tys. ton przerobu rocznie - wskazał Szpadt.

- Obecnie choćby Wrocław i uprzemysłowiona część Dolnego Śląska nie ma spalarni. Prawie w każdym województwie mogłaby powstać spalarnia lub dwie, a w woj. śląskim nawet trzy. Docelowo mogłoby powstać ok. 20 instalacji w skali całego kraju - ocenił.

W jego opinii, w kolejnym budżecie unijnym raczej nie należy spodziewać się środków na spalarnie odpadów. Dlatego następne instalacje będą musiały powstać w formule partnerstwa publiczno-prywatnego lub w całości jako inwestycje prywatne.

- Budowa spalarni w Poznaniu, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, gdzie o inwestycję ubiegają się wyspecjalizowani operatorzy, jest lepszym rozwiązaniem od innych projektów. W pozostałych przetargach, gdzie pominięto etap negocjacji, wyspecjalizowane podmioty nie chciały brać na siebie zbyt dużych ryzyk związanych ze wszystkimi pozwoleniami i technologią, przy bardzo krótkich terminach realizacji - podsumował Szpadt.

 

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Panie Doktorze, nie wspomina Pan, że spalarnie rusztowe wytwarzają 30% masowo popiołów, żużli i pyłów. Nawet polskie prawo nie dopuszcza ich do zastosowania przy budowie dróg. Proponuje Pan spalać ok 30% polskich odpadów, w Holandii właśnie spala się 40% odpadów i płaci się w przeliczeniu na jednego... mieszkańca ok. 60 zł miesięcznie, o czym poinformowali na ogólnopolskiej konferencji na temat segregacji w Gorzowie Wlk. goście z Holandii. 30 lat temu spalarnie tak, ale czy Pan, jako naukowiec nie zauważył, że są nowocześniejsze i tańsze technologie? Czy do Politechniki Wrocławskiej nie docierają nowinki techniczne, czy może jest to tekst sponsorowany? rozwiń

Ekolog, 2012-06-11 20:15:52 odpowiedz

Do Rymon,
smród ze spalarni? - to nie ta kategoria, smród to raczej gdzie indziej jest- poszukaj koło siebie
Widziałem ok 20 spalarni i tych najnowszych i starczych, ale nie tylko z zew. ale i od środka wraz z tablicami emisyjnymi.
Rymon skoro tak śmierdząco piszesz znaczy że n
...ie widziałeś żadnej spalarni (pewnie tylko swoją -domową) a tym bardziej nie widziałeś wymagań stawianych projektom krajowym
Słabo Rymon SŁABO!!!
rozwiń

Tymon E, 2012-06-05 14:12:42 odpowiedz

No,właśnie? Nie boimy sie,prawdaż?

Orex, 2012-06-05 10:20:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU