Przewozy Regionalne mogą nie poradzić sobie same?

- Ok. 50 mln zł wyniosła strata Przewozów Regionalnych za ubiegły rok - poinformował prezes przewoźnika Tomasz Pasikowski. Zaznaczył, że są to wyniki przed audytem. Zarząd zakłada, że spółka wyjdzie na zero w ciągu dwóch lat.
Przewozy Regionalne mogą nie poradzić sobie same?

"Zakładamy, że strata w tym roku zostanie zmniejszona do ok. 30 mln zł, ale będziemy się starali, by była ona jak najmniejsza" - powiedział dziennikarzom Pasikowski.

"Spółka z roku na rok utrzymuje tendencję zmniejszania straty. To wynik programów modernizacyjnych i oszczędnościowych wprowadzanych w firmie, ale także jej umiejętności adaptowania się do warunków rynkowych" - zauważył Pasikowski. Na koniec 2009 r. spółka miała 296 mln zł straty, w 2010 r. - 170 mln zł, 52,7 mln zł w 2011 r. i 44 mln zł w 2012 r.

Jak wskazał Pasikowski, mimo poprawiania wyniku, spółka ma jednak długi, w którymi nie poradzi sobie samodzielnie. Są to m.in. zaległości wobec zarządzającej infrastrukturą spółki PKP PLK. Prezes przypomniał, że jest możliwość oddłużenia firmy - warunkiem jednak jest opracowanie planu restrukturyzacyjnego, gwarantującego trwałą rentowność regionalnych przewozów pasażerskich. Poprzedni zarząd spółki szacował jej zobowiązania na 1,2 mld zł.

Czytaj też:  Przewozy Regionalne wreszcie staną się dochodową spółką?

Prace nad takim planem restrukturyzacyjnym już trwają. Proces restrukturyzacji ma wspierać Agencja Rozwoju Przemysłu, w porozumieniu z ministerstwami infrastruktury oraz skarbu.

Spółka ze swojej strony planuje przegląd i renegocjację części umów na dostawę produktów i usług, a także restrukturyzację zatrudnienia. "Żeby było jasne - nie zapowiadamy zwolnień grupowych. Ale na pewno będziemy lepiej chcieli dopasować zatrudnienie do zadań, jakie przed nami stoją" - powiedział prezes. Obecnie spółka zatrudnia około 9,7 tys. osób, a jeszcze w 2008 r. było to około 20 tys. pracowników.

Pasikowski zapowiedział również, że Przewozy Regionalne będą chciały sprzedać część swoich nieruchomości - sprzedana może być np. siedziba spółki w Warszawie. Wartość nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży zarząd szacuje na kilkadziesiąt milionów złotych.

Raczej nie będzie rewolucji w połączeniach realizowanych przez Przewozy Regionalne, ale zarząd chce, by spółka obsługiwała więcej tras zagranicznych. Obecnie ma sześć takich połączeń, ale docelowo chce ich obsługiwać około 50. Jak poinformował Pasikowski, rozmowy w tej sprawie trwają.

Przewozy Regionalne to największy polski pasażerski przewoźnik kolejowy. Obecny zarząd spółki pracuje od lutego br.

Dotychczas właściciele Przewozów Regionalnych, czyli marszałkowie województw, nie byli zadowoleni z usług przewoźnika. Kolejne województwa decydują się na tworzenie własnych spółek przewozowych. Takie spółki założyły samorządy województw: śląskiego, małopolskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego. Od lat własną spółkę przewozową ma też Mazowsze.

Przewozy Regionalne uruchamiają średnio 1,8 tys. pociągów w ciągu doby, z których korzysta dziennie ok. 230 tys. osób. Są to głównie osoby dojeżdżające pociągami do pracy czy szkoły.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.