PARTNER PORTALU
  • BGK

Przez ustawę śmieciową będzie drożej w mazurskich portach

  • pap    18 maja 2014 - 08:08
Przez ustawę śmieciową będzie drożej w mazurskich portach

Właściciele mazurskich portów z powodu tzw. nowej ustawy śmieciowej w tym sezonie będą płacili za odbiór śmieci nawet 3-4 - krotnie więcej niż przed rokiem. Dlatego wiele portów podniosło ceny dla żeglarzy. Wielu ludzi obawia się "wysypu" dzikich wysypisk.




Mimo że nowa ustawa dotycząca odbioru śmieci, która nakłada obowiązek gospodarowania odpadami na lokalne samorządy obowiązuje od 1 lipca 2013 roku, to właściciele mazurskich portów dopiero w tym sezonie odczują jej skutki. Sezon na Mazurach rusza z końcem czerwca i w ubiegłym roku właściciele portów na starych, tańszych dla nich zasadach, przetrwali cały sezon.

"W tym roku ceny za odbiór śmieci wzrosły dramatycznie. W tamtym sezonie za odbiór pojemnika o pojemności 1100 litrów płaciłam 42 zł, a w tym sezonie za ten pojemnik muszę zapłacić 134 zł. I to tej samej firmie!"
- powiedziała PAP właścicielka portu "Stranda" w Giżycku Bente Pedersen-Łuczków, która jeszcze utrzymała opłaty portowe na takim samym poziomie jak przed rokiem.

"Ale nie wiem, czy na sezon ich nie podniosę, muszę to jeszcze przekalkulować" - przyznała PAP Pedersen-Łuczków.

Na wzrost cen za dobowe cumowanie łodzi nie zdecydowała się giżycka ekomarina (ale podniesiono ceny opłaty rezydenckiej tzn. takiej, gdy jacht jest zimowany w porcie) i port "U Faryja" w Rucianem-Nidzie.

"Wliczyliśmy opłaty śmieciowe w ceny" - powiedział PAP kierownik ekomariny Dariusz Klimaszewski. Właściciel portu w Rucianem Eugeniusz Faryj przyznał, że "zaciśnie zęby, ale by nie stracić klientów cen nie podniesie".

"Działam w turystyce od 40 lat i nie mogę sobie pozwolić na utratę klientów. Ale jakbym działał krócej, to nie wiem, czy bym cen nie podniósł, bo za śmieci przyjdzie mi w tym sezonie płacić ok. 4 razy więcej niż przed rokiem"
- powiedział PAP Faryj.

Ceny za dobowy postój łodzi już podniosły największe mazurskie porty, tj. wioska żeglarska w Mikołajkach i port w Sztynorcie. W Mikołajkach cena wzrosła o 5 zł i wynosi 30 zł za łódź, a w Sztynorcie latem za dobowy postój trzeba będzie zapłacić 80 zł (poza sezonem 60 zł). O 2 zł od osoby (z 6 do 8 zł od osoby na jachcie) ceny podniósł także maleńki port Zdorkowo z Harszu.

"Mamy nadzieję, że taka podwyżka pomoże nam wyrobić się z opłatami śmieciowymi. Pojemnik, za opróżnienie którego będziemy płacić 134 zł, w sezonie bywa pełny już po 2 dniach" - powiedziała PAP Dominika Sieczkowska z portu "Zdorkowo" i podkreśliła, że problemem jest także to, że żeglarze nie sortują śmieci. Dlatego pracownicy tego portu sami przebierają śmieci i robią to za swoich gości.

W rozmowie z PAP Sieczkowska przyznała, że żeglarze narzekają na wzrost cen, nie docierają do nich tłumaczenia o skutkach ustawy śmieciowej. "Obawiam się, że ci narzekający latem będą cumować na dziko i śmieci zostawią w krzakach" -
przyznała Sieczkowska

Jej zdanie podziela wielu mazurskich samorządowców, z którymi rozmawiała PAP. "Ale nie wywołujmy wilka z lasu, zobaczymy co się zadzieje" - mówili proszeni o komentarz do wzrostu cen w portach.

W opłacie za zacumowanie każdy port oferuje żeglarzom inny katalog usług: w jednych jest to wyłącznie opłata za nocleg, czy zmycie naczyń, w innych w cenę wliczony jest prysznic, korzystanie z pralki, czy odbiór płynnych nieczystości z toalet. Prawie w każdym porcie dodatkowo trzeba płacić za korzystanie z energii elektrycznej, np. za naładowanie akumulatorów.
Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2014-05-19 19:21:03

    Celem stały się podwyżki służące utrzymaniu RIPOK-ów, w które przeinwestowano, a nie ekonomicznie uzasadniony recykling. Trzeba przywrócić rynek na gospodarowanie odpadami komunalnymi, pod kontrolą gmin.