Przyłączanie do kanalizacji? To obowiązek, od którego są kosztowne wyjątki

  • Piotr Toborek
  • 30-06-2016
  • drukuj
Możliwość przyłączenia do sieci kanalizacyjnej zdecydowana większość właścicieli nieruchomości przyjmuje z zadowoleniem. Jednak nie wszyscy. Dlaczego?
Przyłączanie do kanalizacji? To obowiązek, od którego są kosztowne wyjątki
Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej było największą inwestycją miejską w historii Dąbrowy Górniczej (fot.m-bud.info.pl)

Możliwość korzystania z sieci kanalizacyjnej wydaje się w XX,I wieku oczywistym powodem do zadowolenia dla właścicieli nieruchomości. Ciągle jednak tam gdzie budowana jest nowa sieć, rodzą się nowe konflikty i problemy. I nie chodzi o osoby, które świadomie łamią prawo, pozbywając się nieczystości niezgodnie z przepisami i próbują uniknąć kosztów, jakie niesie za sobą przyłączenie i korzystanie z sieci.

Powodem do nieporozumień okazują się także przypadki mieszkańców, którzy zainwestowali w przydomowe oczyszczalnie ścieków.

Taki spór toczy się właśnie w Dąbrowie Górniczej, która oddała nowy odcinek kanalizacji.
Mieszkańcy okolicznych nieruchomości otrzymali pisma zobowiązujące do przyłączenia do sieci pod groźbą kary.

„Wzywam pana do wykonania obowiązku określonego w art. 5 ustawy 1 pkt. 1 o czystości i porządku w gminach, tj. do podłączenia nieruchomości do istniejącego kolektora kanalizacji sanitarnej” – czytamy w piśmie.

Mieszkańcy są informowani, że jeśli nie wykonają zalecenia „zostanie wszczęte postępowanie administracyjne mające na celu przyłączenie nieruchomości do sieci. Z uwagi na dotychczasowe zaniechania w pierwszej kolejności zostanie nałożona grzywna w jednorazowej kwocie od 10 tys. do nawet 50 tys. złotych.”

W piśnie z urzędu można przeczytać także: „Wybudowane w ub. latach przydomowe oczyszczalnie ścieków (spełniające na dzień zainstalowanie ówczesne przepisy, oraz posiadające aprobaty techniczne) mimo ich eksploatowania zgodnie z zaleceniami producenta, mogą nie spełniać nowych rygorystycznych przepisów, a odpowiedzialność spoczywa na właścicielu, a nie producencie urządzenia”.

Jak napisano dalej, jakby chcąc zniechęcić mieszkańców do korzystania z oczyszczalni: „według nowych przepisów właściciele zobowiązani są też do regularnego kontrolowania skuteczności działania oczyszczalni poprzez zlecenia akredytowanemu laboratorium lub certyfikowanej jednostce badawczej poboru średnich dobowych próbek ścieków (w ilości 24 sztuk rocznie – w regularnych odstępach) i ich analiz”.

Problem przydomowych oczyszczalni

Takie postawienie sprawy wywołało oburzenia tych właścicieli nieruchomości, którzy zainwestowali w przydomowe oczyszczalnie, a jest ich na terenie przyłączanym w ostatnich latach do sieci ok. 120.

Jeden z nich napisał do prezydenta:

„Jako mieszkaniec miasta Dąbrowy Górniczej z wielkim rozczarowaniem przyjąłem treść pisma dotyczącą natychmiastowego podłączenia się do instalacji kanalizacyjnej. Powodem mojej odpowiedzi jest to, że nieruchomość, którą zamieszkuję wraz z moją rodziną jest podpięta do instalacji przydomowej oczyszczani. Za aprobatą tut. Urzędu użytkuję ją od roku 2007”.

Mieszkaniec powołuje się na ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, która mówi: „przyłączenie nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej lub, w przypadku gdy budowa sieci kanalizacyjne jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenie w zbiornik bezodpływowy nieczystości ciekłych lub przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych, spełniające wymagania określone przepisach odrębnych; przyłączenie nieruchomości do sieci kanalizacyjnej nie jest obowiązkowe, jeżeli nieruchomość jest wyposażona w przydomową oczyszczalnie ścieków spełniającą wymagania określone w przepisach odrębnych.”

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU