Pustostany straszą w Legnicy

  • legniczanin.pl
  • 11-10-2011
  • drukuj
Lokali mieszkalnych brakuje wszędzie. Legnica nie jest wyjątkiem od tej niechlubnej reguły. Są w mieście miejsca – klasyczne pustostany.
Pustostany straszą w Legnicy

– Poza tym, że mogłyby się one stać przysłowiowym „M4” dla wielu potrzebujących nie straszyłyby ponadto wyglądem – uważa Wiktor Błądzyński, mieszkaniec Zakaczawia.

Według mężczyzny „sztandarowym” przykładem są dwie kamienice przy ulicy Kartuskiej, które znajdują się praktycznie naprzeciw dawnego budynku dyrekcji legnickiej mleczarni. Zrujnowane budynki, podupadają w budowlaną ruinę tuż przy drodze krajowej nr 94 i wyglądają makabrycznie.

– Jak to jest, że kilkaset metrów wcześniej Zakaczawie „kwitnie”. Piękne elewacje, nowe dachy, ulice wybrukowane kostką, a tu nikt nawet nie zagląda. Czy tylko ta część Zakaczawia zasługuje na „normalność” ? – zastanawia się Wiktor Błądzyński, który przekonuje, że kierowcy jadący w stronę Wrocławia mają koszmarny widok.

– Może po wyborach politycy z Legnicy wreszcie zabiorą się za ten temat. Przestaną udawać, że problemu nie ma, albo rozwiąże się sam – dodaje legniczanin.

Sprawa pustostanów jest doskonale znana opozycyjnym radnym w Legnicy. – Temat pustostanów w Legnicy, od lat budzi wiele kontrowersji. Szczególnie dużo niezagospodarowanych lokali jest w zasobach gminnych. W najbliższym czasie złożę zapytanie o szczegółową liczbę pustostanów w kategorii lokali mieszkaniowych i lokali użytkowych – mówi Jacek Baczyński, legnicki radny.

Dodaje, że w kwestii lokali mieszkalnych, warto byłoby skupić się na pozyskiwaniu środków na rewitalizacje z funduszy zewnętrznych, tak jak zrobiono to w rejonie ulicy Henryka Pobożnego.

– Wówczas mniejsze koszty poniosłoby miasto na remonty wewnątrz lokali i tego typu mieszkania można by było zbyć na wolnym rynku lub przeznaczyć pod wynajem przez ZGM. Niestety, sytuacja finansów publicznych naszego samorządu jest coraz gorsza i brakuje pieniędzy na tym podobne inwestycje. Myślę, że trzeba to przemyśleć w kontekście projektowania budżetu na rok 2012, oraz podczas modyfikacji Wieloletniego Programu Inwestycyjnego – wyjaśnia Baczyński.

Sprawa pustych lokali mieszkalnych, które popadają w coraz większą ruinę, dotyczy nie tylko Zakaczawia, bo w Legnicy takich miejsc jest co najmniej kilka. Jacek Baczyński podłoże takiego stanu rzeczy widzi w polityce gospodarczej miasta.

– Bardzo dziwne jest zjawisko nieumożliwiania wykupu lokali użytkowych najemcom poprzez zbyt wygórowane ceny, podczas gdy trudności finansowe w prowadzeniu działalności gospodarczej i jeszcze dodatkowe kwoty czynszów podcinają skrzydła lokalnym przedsiębiorcom. Polityka gospodarcza miasta, powinna stymulować rozwój przedsiębiorczości poprzez ułatwianie wykupu, co nie tylko polepszy sytuacje nowych właścicieli, ale stopniowo może ograniczyć wzrost pustostanów wśród lokali użytkowych, których w najbardziej zaniedbanych dzielnicach naszego miasta, takich jak Zakaczawie i okolice ulicy Nowy Świat nie brakuje.

Kontrowersyjny temat legnickich pustostanów, a zatem i dwóch budynków przy ulicy Kartuskiej (nr 29, 30 i 31 – przyp. red.), inaczej wygląda w opinii Janusza Hawryluka, dyrektora Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej w Legnicy. – Pierzeja budynków w rejonie pustostanów przy ulicy Kartuskiej od lat 90-tych minionego wieku stale się zmniejsza. Dwa budynki, które dzisiaj są wykwaterowane zostały przeznaczone do rozbiórki. Proza życia sprawia jednak, że nie posiadamy na takie prace środków finansowych. Dlatego też zostały one zabezpieczone przed plądrowaniem czy szkodliwymi warunkami atmosferycznymi.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.