Radni Gryfina bronią elektrowni

Radni Gryfina (Zachodniopomorskie) przyjęli w czwartek podczas nadzwyczajnej sesji uchwałę, w której zaapelowali do premiera Donalda Tuska o przeciwdziałanie planom zaprzestania produkcji energii elektrycznej w Elektrowni Dolna Odra.
Radni Gryfina bronią elektrowni
Elektrownia leży w powiecie gryfińskim.

"Rada Miejska w Gryfinie apeluje do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, parlamentarzystów i samorządowców województwa zachodniopomorskiego o zainteresowanie się ''Strategią Grupy Kapitałowej PGE na lata 2012-2035'', według której do roku 2030 zostanie zaprzestana produkcja energii elektrycznej w Elektrowni Dolna Odra w Nowym Czarnowie i przeciwdziałanie tym planom, jako nieuzasadnionym gospodarczo i społecznie" - napisali radni w przyjętym dokumencie.

Za uchwałą głosował 19 radnych, jeden wstrzymał się od głosu. Rada liczy 21 osób.

Według planów przyjętych przez PGE, w którym blisko 70 proc. udziałów ma Skarb Państwa, elektrownia do końca 2030 roku ma wygasić wszystkie bloki węglowe. Na inwestycję w zakładzie nie przewidziano żadnych funduszy.

Jak uzasadnili radni, w opublikowanej kilka dni temu strategii nie znalazły się plany inwestycyjne dotyczące Dolnej Odry, co jest sprzeczne m.in. z programem inwestycyjnym Polskiej Grupy Energetycznej ogłoszonym w prospekcie emisyjnym w trakcie wejścia na giełdę oraz obietnicami składanymi załodze, w tym też przez parlamentarzystów PO.

Obecny na sesji poseł PiS Joachim Brudziński podkreślił, że istnienie elektrowni to nie tylko racja stanu regionu, ale też Polski oraz kwestia bezpieczeństwa energetycznego Pomorza Zachodniego.

- Po raz kolejny my, reprezentanci Sejmu, stajemy przed mieszkańcami kolejnego miasta na Pomorzu Zachodnim, w sytuacji, gdy mają oni prawo czuć się okłamani i pozostawieni samym sobie - mówił poseł. Przypomniał m.in. trudną sytuację Świnoujścia, które nie ma stałego połączenia drogowego z resztą kraju, gazociąg Nord Stream, który może zablokować rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu, upadek stoczni szczecińskiej czy problemy z pogłębieniem toru wodnego do Szczecina.

Poseł zapowiedział interpelację w tej sprawie do właściwego ministra.

- Jedyną realną siłą, z jaką rząd się liczy, jest presja społeczna; nie pozwólcie gładkimi komunikatami odebrać sobie miejsc pracy - przekonywał Brudziński. Zapowiedział, że politycy PiS będą walczyć o inwestycje w Dolnej Odrze.

"Bezwzględnej" reakcji na strategię PGE oczekuje pełnomocnik wojewody zachodniopomorskiego ds. bezpieczeństwa energetycznego Witold Kępa. Jak mówił, funkcjonowania elektrowni nie można rozpatrywać jedynie w kategoriach ekonomicznych, bez uwzględnienia bezpieczeństwa energetycznego.

O miejscach pracy, które mogłyby być zlikwidowane wraz z Dolną Odrą, mówił szef zakładowej Solidarności Henryk Kowalski.

Szef zachodniopomorskiej PO Stanisław Gawłowski powiedział, że Dolna Odra jest jedyną elektrownią na północnym zachodzie Polski i bezpieczeństwo energetyczne powinno się stawiać ponad "gry wewnętrzne korporacji". Wyraził opinię, że tymczasowy zarząd PGE "zaproponował nie do końca przemyślaną strategię". "Poczekajmy na wybór nowego, który powinien się wypowiedzieć na ten temat - dodał.

O Dolną Odrę chcą się też upomnieć lokalni politycy PSL i PJN.

Szef okręgowych struktur PJN Igor Frydrykiewicz mówił dziennikarzom w Szczecinie, że jego partia domaga się pisemnych gwarancji, że inwestycje w Dolnej Odrze będą przeprowadzone zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Przypomniał, że konsolidacja zakładu z PGE nastąpiła jedynie ze względu na obiecane załodze inwestycje. Jak zaznaczył, lokalizacja gazoportu w Świnoujściu była skorelowana z położeniem m.in. Dolnej Odry. - To, co się dzieje wokół elektrowni, wskazuje na chaos w polityce rządu - dodał.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

to zrozumiałe, że bronią elektrownie. kazdy by tak zrobił...

JEDYNAK, 2012-02-17 10:03:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE