PARTNER PORTALU
  • BGK

Radzymin. Podwyżka opłata za śmieci

  • pt    30 marca 2018 - 16:00
Radzymin. Podwyżka opłata za śmieci
Gmina Radzymin trzykrotnie organizowała przetarg na odbiór odpadów, aby uzyskać najkorzystniejszą cenę (fot.fotolia)

Od początku przyszłego roku 2019 w gminie Radzymin będą obowiązywać nowe, wyższe opłaty za odbiór odpadów komunalnych. Radni przegłosowali podwyżkę, skierowali  jednocześnie apel do władz centralnych o podjęcie działań, które zahamowałyby wzrost kosztów gospodarowania odpadami.




  • Gmina Radzymin trzykrotnie organizowała przetarg na odbiór odpadów, aby uzyskać najkorzystniejszą cenę.
  • Jak się okazało, wysoka podwyżka jest jednak nieunikniona.
  • Rada gminy wystosowała apel do władz centralnych o zmiany w systemie gospodarowania odpadami.

Jak tłumaczą w gminie, podniesienie opłat za wywóz śmieci od 2019 r. wynika z cen, które Radzyminowi zaoferowały firmy, biorące udział w postępowaniach na wybór dostawcy usług odbioru odpadów. Gmina trzykrotnie organizowała przetarg, aby uzyskać możliwie najniższą cenę. Za każdym razem złożone oferty wskazywały na konieczność podniesienia opłat, a zawarte w nich kwoty znacznie przewyższały wpływy gminy z opłat za odbiór odpadów.

Czytaj też: Samorządy przeciwko podwyżce opłat za odpady. Chcą zgłosić sprawę do UOKiK

Dwa pierwsze przetargi zakładały podpisanie umowy z wybranym wykonawcą na okres dwóch lat. W pierwszym z nich z września 2017 r. kwota wpływów gminy z opłat za odbiór odpadów była określona w budżecie na 6,7 mln zł, podczas gdy najniższa ze złożonych ofert opiewała na blisko 10 mln zł - informuje portal wwl24.info.

Przetarg został unieważniony, zmieniono zakres obowiązków wykonawcy i ponownie ogłoszono przetarg w listopadzie 2017 r. Najniższa oferta w wysokości ponad 9,3 mln zł także przekroczyła planowane przez gminę środki z poboru opłat, tym razem w wysokości 6, 9 mln zł. Ten przetarg również został unieważniony.

Trzeci przetarg gmina ogłosiła w styczniu 2018 r., mając zaplanowane w budżecie 3,7 mln zł dochodów z opłat za odbiór odpadów przez kolejne dwanaście miesięcy. Wprowadzając kolejne zmiany w opisie przedmiotu zamówienia, w tym roczny okres obowiązywania umowy, gmina Radzymin również liczyła na obniżenie oferowanych przez firmy stawek. Tak się jednak nie stało. Najniższa oferowana kwota wyniosła ponad 5,2 mln zł. Z uwagi na brak perspektyw na osiągnięcie korzystniejszych cen, przetarg rozstrzygnięto 16 marca 2018 roku i umowa z firmą PPUH Imperf została podpisana do 31 marca 2019 r - czytamy w wwl24.info

W tej sytuacji burmistrz Radzymina zaproponował Radzie Miejskiej w decyzję o podwyżce stawek opłat za odbiór odpadów dla mieszkańców i właścicieli działek rekreacyjnych od stycznia 2019 r. o 40 proc. W efekcie od początku przyszłego roku zaczną obowiązywać nowe stawki opłat za wywóz śmieci nieruchomości zamieszkałych 14 zł miesięcznie od osoby, jeśli odpady są segregowane i 28 zł miesięcznie od osoby, jeśli odpady nie są segregowane

W Radzyminie dodają, że wyższe opłaty to także efekt wzrostu kosztów wywozu odpadów.

- W ub. roku wzrosły m.in. tzw. opłaty marszałkowskie dla samorządów za korzystanie ze środowiska. Obowiązuje rejonizacja wywozu odpadów do tzw. RIPOK-ów, co uniemożliwia szukanie tańszych miejsc odbioru śmieci. Stale zwiększają się wymagania odnośnie recyklingu. Mamy też do czynienia z ciągłym wzrostem konsumpcji, a co za tym idzie - ilości odpadów. W konsekwencji rosną również ceny w firmach, które oferują usługi odbioru i ich utylizacji - czytamy na internetowej stronie gminy.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (24)

  • Tadeusz Babicz, 2018-04-16 01:41:38

    Do Andrzej Bartoszkiewicz. Jestem pełen uznania dla Pana pomysłu odnośnie poprawy selektywności odpadów w gęstej zabudowie, ale mamy inne wizje co do organizacji systemu. Z praktyki jestem zarządcą nieruchomościami i niestety już byłym pracownikiem samorządowym, co determinuje moją wizję systemu za...gospodarowywania odpadów. Jak wcześniej wspomniałem, najistotniejszym elementem mojego rozwiązania jest wpasowanie ludzkiego podmiotu na sam początek strumienia odpadowego. Determinują mnie w mojej, na razie doktrynie, elementy prawne, a Pana rozwiązanie, jak dla mnie idealnie uzupełnia, a nawet powiedziałbym wypełnia system mojej wizji. Dlatego nie ograniczam się tylko do blokowej zabudowy, a rozszerzam mój pomysł na system dla całej gminy. Nakło też częściowo wykorzystuje Pana pomysł, a jak można zaobserwować, da się tam wprowadzić ulepszenia, choć i tak chylę czoła za determinację i wprowadzanie innowacyjności we wprowadzaniu systemu gminnego. Proszę nie odbierać krytycznie mojego komentarza. Mam nieco inne spojrzenie na ten sam problem i proponuję potraktować go jako głos w dyskusji. Jestem zainteresowany komentarzami meryterocznymi. Nie mam zamiaru reagować na komentarze Troli.  rozwiń
  • Andrzej Bartoszkiewicz, 2018-04-15 13:28:56

    Do BKM cd: Skoro ktoś pisze tak dokładnie o kosztach, to trzeba pamiętać, że Polska zaakceptowała unijne poziomy odzysku i recyklingu. Dziś nie ma jeszcze kar finansowych, ale to wcale nie znaczy, że nigdy ich nie będzie. Już samo to, że w Systemie EKO AB odpady bio są bardzo czyste, w praktyce ozna...cza, że nie trzeba będzie dopłacać do nich dostarczając je do np. miejskich biogazowni, które wcześniej czy później będą musiały powstać ( nie mylić tych kilku funkcjonujących w Polsce, które "pracują" na podsitówce, bo to pomyłka, a cały poferment trafia na składowisko, czyli są to dziś fabryki produkujące śmieci ze śmieci, mimo że produkują trochę energii elektrycznej). Wg KPGO możemy spalać tylko odpady resztkowe, czyli do 30% masy, więc segregacja bio nie może być fikcją i czas na serio zacząć szczegółową segregację( a nie w sprawozdaniach, bo papier wszystko przyjmie) odpadów komunalnych, a nie ograniczać się do teoretycznych rozważań, bo już na RIPOK-i w Polsce wydano ok. 35 mld, a ich efekt ekologiczny w MŚ to ok. 8%.  rozwiń
  • Andrzej Bartoszkiewicz, 2018-04-15 13:14:30

    Do BKM: Po pierwsze, największy problem z segregacją odpadów jest w zabudowie blokowej i nie ma potrzeby (jak narazie ) włączania zabudowy jednorodzinnej do Systemu EKO AB, gdyż w domkach jednorodzinnych najłatwiej skontrolować prawidłowość segregacji. Po drugie: problem sobót, niedziel, urlopów n...ie istnieje w rozwiązaniach sieciowych. Urlopy się planuje ( tak jak w każdym zakładzie pracy), obsada wg Kodeksu Pracy to 2,2 pracownika na kontener, w przypadkach losowych następuje zamiana pracowników tak, jak w każdej sieci ( oczywiście tego typu koszty są wliczone w system. Jeżeli chodzi o niedziele, to rzeczywiście pawilon nie musi być czynny, bo nawet przeciwnicy zakazu handlu w niedziele z tego powodu masowo nie emigrują z Polski, więc odpadów w praktyce można nie wyrzucać w niedzielę. Oczywiście w soboty pawilon jest czynny na dwie zmiany, gdyż w tym dniu statystycznie jest najwięcej odpadów, a już dla bardzo zaniepokojonych dodam, że w Systemie EKO AB dzieli się odpady na trzy grupy i w sytuacjach np. niedzieli można postawić obok pawilonu trzy kontenery, aby jak to ujął BKM nie wracać ze śmieciami do domu. Przy tak szybkim tempie wzrostu opłat dla mieszkańców już w niektórych miastach można wdrożyć System EKO AB na 3 zmiany. W Systemie EKO AB wzrost stawek za składowanie nie ma wpływu na cały system, gdyż odpadów do składowania jest maksymalnie 20%, ale po co je składować, jeśli można je przekazać z dopłatą do spalarni lub także z dopłatą na paliwo alternatywne.  rozwiń