PARTNER PORTALU
  • BGK

Recycling w Polsce: segregacja 50 proc. odpadów do 2020 roku nierealna

  • Piotr Toborek    4 listopada 2016 - 06:47
Recycling w Polsce: segregacja 50 proc. odpadów do 2020 roku nierealna
W Krajowym planie gospodarki odpadami zapisano ambitne plany - w 2020 roku poziom recyklingu ma osiągnąć 50 procent (fot.fotolia)

• 50 procent recyklingu w 2020 roku – taki cel ma osiągnąć Polska do 2020 roku.
• Większość specjalistów uważa, że plan jest nierealny.
• Jeśli nic się nie zmieni, nie osiągniemy ważniejszych – bo wymaganych już przez Unię – 65 procent od 2030 roku – mówi dr Marek Goleń z SGH Warszawa.




W grudniu 2015 r. opublikowano pakiet Komisji Europejskiej dotyczący budowania gospodarki o obiegu zamkniętym, obejmujący prawnie wiążące cele dotyczące odpadów. Jednym z nich jest przygotowanie do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych na poziomie 65 proc. (w tym 75 proc. dla odpadów opakowaniowych) do osiągnięcia do 2030 r. Inny cel w tym okresie to ograniczenie składowania odpadów komunalnych do 10 proc.

W Polsce w 2020 roku poziom recyklingu ma osiągnąć 50 procent.

Można wnioskować, że jeśli gminy nie sprostają temu zadaniu, mogą narazić się na kary: obecnie gminy, które nie wykonują obowiązku wynikającego z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, podlegają karze pieniężnej nakładanej przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Można przypuszczać, że podobne sankcje dotkną je także w tym wypadku.

Minister stawia zadanie

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek stanowczo jednak podkreśla w swoich wypowiedziach, że Polska musi wywiązać się z wymagań unijnych, a obecny system takiej gwarancji nie daje:

- W skali kraju poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia czterech frakcji odpadów komunalnych w 2014 roku oraz w 2015 roku wyniósł 24 proc. Stanowi to zaledwie połowę poziomu wymaganego do osiągnięcia w roku 2020, co jest niezwykle niepokojącym zjawiskiem i wskazuje na konieczność intensyfikacji działań mających na celu osiągnięcie wymaganych poziomów.

Minister Mazurek często mówi także o gospodarce o obiegu zamkniętym, która ma ułatwić osiągnięcie ambitnych planów.

Czy w takim razie jesteśmy w stanie osiągnąć ambitne założenia wyznaczone na 2020 rok?

– Ten system sprawozdawczy, który u nas działa, jest tak zrobiony, że dzięki niemu każdy wynik da się osiągnąć – mówi dr Marek Goleń z SGH Warszawa. – Wątpię jednak, żeby to się udało, tak jak wątpię, że w recyklingu jest dzisiaj te dwadzieścia parę procent odpadów, co najwyżej tyle jest w segregacji.

Jak dodaje naukowiec, ile z tego trafi do recyclingu – nie wiadomo, bo  recyklerzy „kombinują” z papierami.

– Właściwie nikt nie wie, jak jest naprawdę, ale jeśli chodzi o osiągnięcie wskaźników „na papierze”, to jestem w zasadzie spokojny. Co do realnych wyników, to przy obecnie stosowanych metodach możemy mówić o zupełnej fikcji – podkreśla Goleń.

Zdaniem Tomasza Stysia z Instytutu Sobieskiego, warto spojrzeć na dynamikę wzrostu poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła, które nie wróżą niczego dobrego:

– W latach 2011-2014 gminy notowały średnioroczny wzrost na poziomie ok. 3,5 p.p. W 2015 r. było to już tylko ok. 0,7 p.p. w stosunku do roku poprzedniego. Mamy zatem do czynienia z załamaniem trendu.

Trzeba robić, nie mówić

Krzysztof Choromański zajmujący się gospodarką odpadami w Związku Miast Polskich zwraca uwagę na rozbieżności między słowami i czynami:

– Dobrze, że są jakieś koncepcje, że mówi się o gospodarce o obiegu zamkniętym, ale samym gadaniem tego problemu nie rozwiążemy, a nie widzę jakiegoś konkretnego powodu, dla którego mieszkańcy mieliby chcieć jeszcze mocniej „grzebać w śmieciach”, by nas doprowadzić do celu, jakim jest to 50 procent recyclingu – zauważa i dodaje, że wszystko tu zależy od ludzi, nie od planów, a ludzie muszą mieć do takich działań jakąś motywację i jakiś cel.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (34)

  • Skąd przychodzimy, 2016-11-16 14:31:13

    Do Nick: teoretyczność polskiej gospodarki odpadami dostrzegał POprzedni minister środowiska który zgodnie z doktryną chdikk wystąpił przeciwko Unii Europejskiej - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/nie-widze-powodu-zeby-nakladac-obowiazek-segregowania-smieci,56300.html
  • Nick, 2016-11-11 09:20:00

    Po co płacić za śmieci, skoro UE i urzędnicy zrobili śmietniki z naszych mieszkań, a i tak wszystko razem ląduje w jednej śmieciarce?
  • samozadowolenie władz, 2016-11-07 11:26:29

    Naiwni samorządowcy oczekują dostosowania się mieszkańców bloków i kamienic do nowego obowiązku segregacji w tym segregacji odpadów kuchennych. O święta naiwności! W Poznaniu nawet na wyższych uczelniach nie potrafią nauczyć kadrę, studentów i zarządców budynków poprawnej segregacji. Proszę zobaczyć... choćby do kampusu Morasko. Szpitale to osobny temat dramatyczny, którego nikt nie chce tykać. A w kraju panuje powszechna niechęć do twardego wykorzystywania nowoczesnej technologi RFID i kodów kreskowych w połączeniu z GPS w minimalizowaniu powszechnych oszustw samochodów śmieciowych i wytwórców odpadów. Wszyscy tracą na tym miliony ale narzędzia te niewielu wykorzystuje. Albo jak w Poznaniu udaje się, że wykorzystuje. Zmieniają się władze miejskie a przyzwolenie na oszustwa trwa. Kreatywna księgowość jest na rękę władzom i nie widzą potrzeby radykalnych ruchów naprawczych. Pat  rozwiń