Regulator cen wody. Zmiany w projekcie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę zaskoczyły wodociągowców

10 października Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Projekt ustawy został skierowany do dalszych prac w Sejmie już 11 października. Tempo prac i treść niektórych punktów projektu zaskoczyły przedstawicieli branży wodno-kanalizacyjnej.
 Regulator cen wody. Zmiany w projekcie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę zaskoczyły wodociągowców
IGWP wyjaśnia, że proponowane rozwiązanie może być wątpliwe z perspektywy równoważenia interesów usługodawcy i usługobiorców na rynku usług wodociągowo-kanalizacyjnych. (fot.fotolia)

Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie zauważa, że projekt znacząco różni się od wersji przekazanej do konsultacji społecznych 22 września.

- W projekcie skierowanym do Sejmu zawarto niebezpieczną, jak się wydaje, regulację odnoszącą się do kryteriów oceny taryf. O ile w pierwotnym projekcie noweli organ regulacyjny badał (tak jak obecnie) taryfę z punktu widzenia zgodności z przepisami prawa, to obecnie proponuje się, aby ocena następowała nie tylko z punktu widzenia zgodności z przepisami prawa, ale również dano regulatorowi prawo ,,analizy’’ marży zysku oraz weryfikacji kosztów pod względem celowości ich ponoszenia – ocenia prezes IGWP.

Izba podkreśla także, że projekt miał być wzorowany na rozwiązaniach znanych z przepisów PE odnoszących się do rynku ciepłowniczego, a regulacja ta nie zna instytucji określania taryf w drodze decyzji prezesa URE w oderwaniu od wniosku przedsiębiorstwa energetycznego.

- Jakkolwiek rynek regulowany charakteryzuje się ingerencją niezależnego podmiotu publicznego w działalność gospodarczą wykonywaną przez przedsiębiorców, należy podkreślić, że ingerencja tak daleka oznaczałaby de facto ograniczenie zasady dotyczącej swobody działalności gospodarczej – pisze IGWP w komentarz do projektu.

Zdaniem wodociągowców taryfy ustalane przez organ nadzoru w proponowany w projekcie sposób uwzględniają jedynie pokrycie uzasadnionych kosztów, pozostawiając w praktyce swobodę decyzyjną po stronie organu nadzoru, co może zostać uznane za koszty uzasadnione.

Równoważenie interesów

IGWP wyjaśnia także, że proponowane rozwiązanie może być wątpliwe z perspektywy równoważenia interesów usługodawcy i usługobiorców na rynku usług wodociągowo-kanalizacyjnych.

Jak tłumaczą wodociągowcy, na podstawie dotychczasowych przepisów możliwa była bowiem sytuacja, w której rada gminy, zatwierdzając taryfę, mogła jednocześnie zdecydować o przyznaniu dopłaty dla określonych grup odbiorców usług, przekazywanej przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu.

Zdaniem IGWP w ten sposób gmina miała faktyczne instrumenty równoważenia interesów usługodawcy i usługobiorców.

- W obecnie zaproponowanym projekcie taka sytuacja może nie wystąpić, jako że decyzja o narzuceniu taryfy przez organ nadzoru podejmowana jest niezależnie od tego, czy gmina miałaby ewentualne środki na dopłaty przekazywane przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu – komentuje IGWP.

 Przedstawiciele branży zwracają także uwagę na bardzo krótki czas, jaki strona ministerialna zagwarantowała na dyskusję nad zmianami w projekcie.

- Określanie taryf w drodze decyzji administracyjnej i wprowadzenie ich do stosowania przebiega nadto w niezmiernie szybkim trybie, który w naszej ocenie nie znajduje uzasadnienia – mówi prezes Jakuta.

IGWP  informuje, że projekt pojawił na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji 2 października,  Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa poprosiło w piśmie do Izby o zgłoszenie ewentualnych uwag do projektu w terminie do 9 października.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do obs1248: Ciekawe od czego ten skrót :obs.... . Bo, po "argumentach" sądząc, z rozumem cieniutko, złośliwości natomiast nadmiar...

hajer, 2017-10-19 13:18:26 odpowiedz

Rozumiem,że od 01.01.2018 "regulator" będzie również budował, modernizował, eksploatował etc. infrastrukturę.

h2o, 2017-10-18 11:58:44 odpowiedz

Koryto wysycha no to .... kwiczą. Wolna amerykanka w ustalaniu cen (przecież dotowanych) to wyprowadzanie pieniędzy budżetowych do prywatnych kabz.Typowe praktyki monopolistyczne nie mogą być usankcjonowane i nie mają akceptacji społecznej.

obs1248, 2017-10-13 14:37:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE