Resort środowiska: będziemy musieli walczyć z "ripoczkami"

- Jeśli propozycje parlamentarzystów w zakresie gospodarki odpadami wejdą w życie, będziemy musieli walczyć z „ripoczkami” - dużą liczbą malutkich instalacji, nieefektywnych, tworzonych przez jedną-dwie gminy - przestrzega Ministerstwo Środowiska.
Resort środowiska: będziemy musieli walczyć z "ripoczkami"

Sejmowa podkomisja nadzwyczajna zajmowała się we wtorek projektem ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw. Rządowe zastrzeżenia do jego zapisów przedstawił wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk.

Wiceminister wskazał dwa punkty zaproponowane przez parlamentarzystów, z którymi nie zgadza się rząd. W pierwszym chodzi o plany inwestycyjne, które mają być uzupełnieniem wojewódzkich planów gospodarki odpadami. Pierwotnie miały być one zatwierdzane przez ministra środowiska, parlamentarzyści uznali jednak, że gospodarka odpadami jest w gestii samorządów, dlatego plany będą jedynie przez ministra opiniowane.

Czytaj też: Sołtysi uczą się segregacji śmieci

W drugim punkcie idzie o narzucony przez ustawę o odpadach wymóg co najmniej 120 tys. mieszkańców, które musi obsłużyć RIPOK. Senacki projekt znosi to kryterium. W projekcie mówi się, że „regionalną instalacją do przetwarzania odpadów komunalnych jest zakład zagospodarowania odpadów, zapewniający obsługę części lub całego regionu gospodarki odpadami, spełniający wymagania najlepszej dostępnej techniki".

Zdaniem Ostapikuka rząd może przyjąć jedynie jedną z propozycji parlamentarzystów. W przeciwnym razie będziemy walczyć z "ripoczkami" - dużą liczbą malutkich instalacji, nieefektywnych, tworzonych przez jedną-dwie gminy.

Czytaj też: Reforma śmieciowa: czy leci zˆ nami pilot?

- Jeśli więc minister środowiska ma zatwierdzać plany, 120 tys. może zniknąć. Jeśli opiniować - 120 tys. musi pozostać - wyjaśnił Janusz Ostapiuk.

Wiceminister dodał, że po długich rozmowach z Komisją Europejską rząd skłonny jest przesunąć termin aktualizacji wojewódzkich planów gospodarki odpadami z 31 grudnia 2015 r. nawet do 30 czerwca 2016 roku.

- Nic nam to nie zmienia w kalendarzu nowelizacji i przygotowania tych planów. Będzie więcej czasu na rzetelne przygotowanie, a i tak wnioski o dofinansowanie z perspektywy 2014-20 będziemy mogli przyjmować na początku 2016 r. - wyjaśnił Janusz Ostapiuk.

Marek Balt z SLD poparł stanowisko ministra: - Rozdrobnienie instalacji wpływa na uciążliwość dla mieszkańców, a ich efektywność zmniejsza - ocenił Balt.

Zgodzili się z tym także obecni na posiedzeniu przedstawiciele samorządów.

Grzegorz Drozdowski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego dziękował ministrowi za przywrócenie wymogu 120 tys. mieszkańców.

- Obawialiśmy, że na terenie województwa mogą pojawić się manufaktury zajmujące się gospodarką odpadami - zastrzegł Grzegorz Drozdowski.

Jego zdaniem plany inwestycyjne nie powinny być zbyt szczegółowe, warto dać samorządom wojewódzkim pewne pole manewru.

- Ustawa i rozporządzenie powinny być gotowe w lutym 2015. Wówczas wojewódzki plan gospodarki odpadami będzie mógł być zaktualizowany zgodnie z oczekiwaniami - zaznaczył Grzegorz Drozdowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE