PARTNER PORTALU
  • BGK

Rośnie napięcie przez dodatkowym głosowaniem nad Budżetem Obywatelskim w Gdańsku

  • PAP/AK    12 stycznia 2018 - 15:40
Rośnie napięcie przez dodatkowym głosowaniem nad Budżetem Obywatelskim w Gdańsku
(fot. Pixabay)

Kampania Rowerowa Metropolia zarzuca władzom Gdańska łamanie prawa i lekceważenie zasad demokracji podczas organizacji dodatkowego głosowania nad Budżetem Obywatelskim 2018, które ma się odbyć w dniach 15-21 stycznia. Miasto zaprzecza tym zarzutom.




  • Nieprawidłowości przy podaniu wyników BO 2018 ujawnili w październiku ub. roku działacze Rowerowej Metropolii i zarazem autorzy jednego z projektów, który przegrał w głosowaniu.
  • Po tym zgłoszeniu olsztyńska firma Implyweb odpowiedzialna za przygotowanie systemu wykorzystywanego podczas głosowania przyznała, że z powodu błędu w systemie komputerowym 26 proc. kart oddanych w głosowaniu była niekompletna.
  • W wyniku błędu system nie zliczył wszystkich głosów oddanych przez 11 tys. 414 mieszkańców.

W listopadzie 2017 r. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz na spotkaniu z kilkudziesięcioma przedstawicielami wnioskodawców projektów ogłosił, że w tej sytuacji odbędzie się dodatkowe głosowanie dla 11 tys. 414 mieszkańców. Czytaj także: Gdańsk. Dziennikarze sprawdzą system zliczający głosy w Budżecie Obywatelskim

Zadeklarował też zwiększenie kwoty budżetu obywatelskiego z 14 do 16 mln zł. W połowie grudnia zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że dodatkowe głosowanie dotyczyć będzie większej liczby osób tj. 15 211 - obejmuje ona nie tylko mieszkańców, których głosy zostały niewłaściwie policzone, ale też i tych, którzy świadomie lub nieświadomie nie skorzystały pierwotnie ze wszystkich sześciu punktów (w sumie było oddać sześć punktów, jeden na projekt ogólnomiejski i pięć na dzielnicowe - PAP).

Na konferencji prasowej w piątek przed budynkiem Urzędu Miejskiego w Gdańsku Roger Jackowski z Rowerowej Metropolii zarzucił ponownie władzom miasta, że nawet zwiększona liczba głosujących nie jest pełna, ponieważ - jego zdaniem - nie obejmuje mieszkańców, którzy głosowali ręcznie w punktach informacyjnych.

"Oczekiwaliśmy, że wszyscy mieszkańcy, którzy zostali poszkodowani utratą głosów będą mieli możliwość ponownego głosowania, a także, żeby głosowanie to było równe. Ten tryb, który proponuje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie zapewnia równości szans projektów" - ocenił Jackowski.

Jego zdaniem, w tej sytuacji powinno dojść albo do powtórzenia całego głosowania, albo do realizacji wszystkich zgłoszonych projektów wraz z rezygnacją budżetu obywatelskiego 2019. "Jeśli chodzi o drugie rozwiązanie, to są to projekty, które przeszły sito, jeśli chodzi o kontrolę gospodarności i sensowności wydatków - w większości wszystkie te projekty są potrzebne mieszkańcom Gdańska i żadna złotówka na pewno by się nie zmarnowała" - dodał.

Jackowski zarzucił prezydentowi Gdańska, że jego zarządzenie o dodatkowym głosowaniu nad budżetem BO 2018 ogłoszone 2 stycznia jest "farsą prawną" i złożył w magistracie wniosek o jego wycofanie.

"Powstało ono poprzez dopisanie kilku punktów do podstawy prawnej pierwotnego głosowania nad BO 2018. W efekcie powstał wewnętrznie sprzeczny dokument, który nawet nie próbuje tworzyć pozorów legalności. Działając w ten sposób, prezydent Gdańska z premedytacją łamie uchwałę Rady Miasta Gdańska w sprawie zasad przeprowadzania konsultacji społecznych. Łamie także podstawowe zasady tworzenia prawa oraz demokratycznego głosowania. Jest to wyjątkowo oburzające, biorąc pod uwagę hasła polityczne prezydenta Pawła Adamowicza" - głosi rozdane dziennikarzom oświadczenie Rowerowej Metropolii.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.