Rower miejski, alternatywą dla autobusów

- Białystok za ponad 4,4 mln zł chce uruchomić na wiosnę system rowerów miejskich. Za tę kwotę przez trzy lata dostępnych będzie 300 rowerów w 30 stacjach. Rower ma być uzupełnieniem miejskiej komunikacji i służyć przede wszystkim mieszkańcom, a nie turystom.
Rower miejski, alternatywą dla autobusów

Jak powiedziała rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk miasto zdecydowało się na uruchomienie systemu rowerów miejskich, bo - jak wyjaśniła - rozwój komunikacji rowerowej jest częścią strategii miasta. Mówiła, że rower ma przede wszystkim służyć mieszkańcom, być uzupełnieniem miejskiej komunikacji i alternatywą dla jazdy samochodem.

Umowa na uruchomienie systemu miejskich rowerów BiKeR zostanie podpisana na początku marca - zapowiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Według danych firmy, której ofertę wybrano, potrzebuje ona ok. dwóch miesięcy na uruchomienie systemu.

Aby korzystać z roweru miejskiego w Białymstoku, będzie trzeba zarejestrować się w systemie, a następnie opłacić tzw. opłatę wstępną, która ma wynieść 10 zł. Za darmo z roweru będzie można korzystać przez pierwszych 20 minut, kolejne mają być płatne.

Osoby, które posiadają Białostocką Kartę Miejską, mogą liczyć na zniżki. Właścicielem rowerów i stacji będzie firma. Do jej zadań będzie należało m.in. montaż stacji, dostarczenie rowerów, a także ich konserwacja oraz monitorowanie całego systemu.

Marcin Rogaczewski ze stowarzyszenia Rowerowy Białystok uważa, że to dobry pomysł, iż miasto chce uruchomić rower miejski. Jego zdaniem system rowerowy sprawdzi się tylko wtedy, kiedy będzie większe zagęszczenie stacji rowerowych. Mówił, że 30 stacji to dobra baza do rozbudowy. Dodał, że o ile w centrum miasta stacje są dobrze rozłożone, to brakuje ich na osiedlach oddalonych od centrum.

Jednak - jak zauważył Rogaczewski - najpierw miasto powinno zadbać o infrastrukturę rowerową. Mówił, że nie wszędzie w mieście są ścieżki rowerowe, a obecna sieć jest średniej jakości. Dodał, że brakuje też bardziej zaawansowanych rozwiązań, które są w innych miastach. Jako przykład podał pasy dla rowerów czy śluzy rowerowe na jezdniach, czyli miejsca wyznaczone na skrzyżowaniach, a ułatwiające przejazd rowerzystom.

Jak powiedziała Paulina Januszko z Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej w Białymstoku z miejskich rowerów na pewno chętnie będą korzystać turyści. Mówiła, że o taką możliwość zwiedzania miasta czy okolicznych miejscowości już od dawna pytają przede wszystkim zagraniczni turyści.

W tym roku w mieście ma powstać 15 km nowych ścieżek rowerowych. Głównie będą to odcinki łączące już obecną sieć ścieżek. Po zakończeniu tych inwestycji, w sumie ma być w Białymstoku 100 km ścieżek. W 80 nowych punktach w mieście zostaną zamontowane stojaki na rowery, a przy kilkunastu szkołach powstaną wiaty rowerowe.

W kraju rowery miejskie są dostępne już m.in. w Krakowie, Poznaniu, Warszawie czy Opolu.

W Opolu np. system działa od prawie dwóch lat, a władze miasta są zadowolone z jego uruchomienia. Do dyspozycji jest 149 rowerów i 14 stacji. Zdaniem miasta rowery rozładowały korki, przyczyniły się do obniżenia emisji spalin, a nawet poprawy punktualności autobusów komunikacji miejskiej.

Wśród miast przygotowujących uruchomienie rowerów miejskich jest Lublin, gdzie system ma działać od 1 września. Jak powiedział w rozmowie z Karol Kieliszek z lubelskiego magistratu do dyspozycji będzie 400 rowerów i 40 stacji na terenie miasta. Rowery mają promować aktywny wypoczynek, ochronę środowiska, mają być też atrakcją dla turystów, którzy na rowerze będą mogli zwiedzać miasto.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE