Rowerowa samowolka w Zielonej Górze

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Zielona Góra
  • 30-06-2012
  • drukuj
Zielonogórscy rowerzyści nie mogli się doczekać od urzędników obniżenia wysokich krawężników, więc sami to zrobili.
Rowerowa samowolka w Zielonej Górze
Rowerzyści od ponad roku bez skutku domagają się obniżenia krawężników na przejazdach w Zielonej Górze – pisze „Gazeta Wyborcza Zielona Góra”.

Zgodnie z obowiązującym od 13 lat przepisami ministra transportu wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie powinna przekraczać 1 cm. Tymczasem w mieście jest aż 18 miejsc, w których krawężniki nie spełniają norm.

Dlatego członkowie Stowarzyszenia Rowerem Do Przodu, „uzbrojeni” w worek cementu i szpachle, zaczęli sami szpachlować krawężniki przy ruchliwej ul. Wyszyńskiego.

Rowerzyści przyznają, że ich szpachlowanie to bardziej prowizorka niż porządna budowlana robota. Mimo to powinny wytrzymać ze dwa lata.

Cały koszt zamknął się w 10 zł. Po skończonej robocie ruszyli do magistratu, aby wręczyć prezydentowi Januszowi Kubickiemu symboliczny złoty krawężnik za niedotrzymanie obietnic obniżenia krawężników. Prezydent nie przyjął rowerzystów, bo nie miał czasu – pisze „Gazeta Wyborcza Zielona Góra”.

Więcej na ten temat tutaj.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE