Rozkład jazdy, Koleje Śląskie: Od niedzieli więcej pociągów

Lepsze połączenia do Bytomia i Tarnowskich Gór, niedzielny przyspieszony pociąg Katowice - Cieszyn, dodatkowe połączenia z Czechami i nieco więcej pociągów z Katowic do Gliwic - to niektóre ze zmian we wchodzącym w życie w niedzielę (11 grudnia) nowym rozkładzie Kolei Śląskich.
Rozkład jazdy, Koleje Śląskie: Od niedzieli więcej pociągów
Średni czas przejazdu pociągiem z Bytomia do Katowic wyniesie ok. 24 minuty. (fot.: foto.slaskie.pl)

W nowym rozkładzie pociągi tego samorządowego przewoźnika przejadą prawie 6,7 mln km. Według informacji KŚ to wzrost tzw. pracy eksploatacyjnej o 3 proc., który powinien przełożyć się na jakość oferty: nieco więcej połączeń, a także lepsze godziny kursowania.

Kolejom Śląskim najtrudniej wprowadzać zmiany na najpopularniejszych liniach: S1 Częstochowa - Gliwice czy S4 Sosnowiec Główny - Tychy Lodowisko. Ich przepustowość jest wykorzystana praktycznie do maksimum, a pociągi regionalne muszą tam ustępować pierwszeństwa dalekobieżnym, które na kolei mają tzw. wyższy priorytet.

Mimo to wydłużono dwa połączenia z Tychów Lodowiska - jedno do Częstochowy, a drugie do Gliwic. Dzięki dodaniu dwóch bezpośrednich pociągów z Katowic do Gliwic częstotliwość połączeń w popołudniowym szczycie wzrośnie z dwóch do trzech kursów na godzinę. Dodany zostanie też poranny przyspieszony kurs z Częstochowy (odjazd o godz. 8:19) do Katowic.

Na linii S5 Katowice - Bielsko-Biała - Żywiec - Zwardoń Koleje Śląskie starały się dopasować odjazdy dla osób dojeżdżających w godzinach szczytu do pracy w Katowicach i Bielsku-Białej. Wydłużone zostaną tam również trasy w dni wolne: po jednym dodatkowym pociągu zyskają podróżni jadący do Zwardonia i Żywca. Będzie też nowy skład z Żywca do Katowic, przyjeżdżający po godz. 11.; zrezygnowano natomiast z pociągu o godz. 4 rano z Bielska-Białej do Zwardonia.

Kolejom Śląskim najtrudniej wprowadzać zmiany na najpopularniejszych liniach: S1 Częstochowa - Gliwice czy S4 Sosnowiec Główny - Tychy Lodowisko. (fot.: foto.slaskie.pl)
Kolejom Śląskim najtrudniej wprowadzać zmiany na najpopularniejszych liniach: S1 Częstochowa - Gliwice czy S4 Sosnowiec Główny - Tychy Lodowisko. (fot.: foto.slaskie.pl)

Największe zmiany w rozkładzie będą dotyczyły linii S8 i S31 między Lublińcem, Tarnowskimi Górami, Bytomiem, Katowicami i Oświęcimiem. Od nowego rozkładu w porannym szczycie przewidziano trzy pociągi z Bytomia do Katowic, kursujące co ok. 30 minut, mające ułatwiać dojazdy do pracy i szkół. Również kursy popołudniowe zaplanowano tak, aby umożliwić wygodny powrót do domu.

Średni czas przejazdu pociągiem z Bytomia do Katowic wyniesie ok. 24 minuty, a koszt normalnego biletu to 3 zł (z Tarnowskich Gór - ok. 45 min, za 4 zł). Zaplanowano też nowe bezpośrednie połączenia z Oświęcimia do Bytomia, Tarnowskich Gór i Lublińca. Skrócony zostanie czas jazdy z Katowic do Oświęcimia - do ok. 50 minut.

Ponadto, lepiej dostosowane do godzin dojazdu do pracy, do szkół i na uczelnie w Częstochowie mają zostać kursy na linii S13 Częstochowa - Lubliniec. W niedzielne popołudnia i dni kończące długie weekendy będzie też jeździł bezpośredni, przyspieszony pociąg na trasie Katowice - Cieszyn (w pozostałe dni możliwe mają być przejazdy tą trasą z dobrze skomunikowaną przesiadką w Czechowicach-Dziedzicach).

W nowym rozkładzie zwiększona ma zostać o dwie pary liczba połączeń KŚ na trasie Rybnik - Chałupki i Chałupki - Bohumin. Przewoźnik wskazuje, że dzięki wcześniejszemu połączeniu z Katowic do czeskiego Bohumina oraz współpracy z Kolejami Czeskimi, w ciągu dnia będzie można wybrać się np. w dwie osoby na wycieczkę do Pragi za ok. 170 zł (przejazd tam i z powrotem dla dwóch osób), mając ok. 7 godzin na zwiedzanie.

Obecnie Koleje Śląskie na 11 liniach w woj. śląskim przewożą ponad 16 mln pasażerów rocznie. Roczny budżet przewoźnika przekracza 200 mln zł. Spółka dysponuje 61 składami, z czego 23 to nowoczesne konstrukcje typu Flirt, Elf i Impuls, 13 kolejnych to odnowione składy bazujące na EN57, 22 - dzierżawione niezmodernizowane pociągi tego typu, a trzy ostatnie to pojazdy spalinowe, tzw. autobusy szynowe.

W październiku br. KŚ na bazie rozstrzygniętego przetargu podpisały z Pesą wartą 206 mln zł umowę na zakup 13 nowych pociągów, z prawem opcji dot. zakupu - po potwierdzeniu - kolejnych sześciu pojazdów; cena wyniesie wtedy 287,7 mln zł. Według zapowiedzi władz województwa, 19 nowych pociągów ma trafić na tory regionu do połowy 2018 r., zastępując pociągi EN57.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE