Ruda Śląska. Miasto dołoży 7 mln zł do gospodarki odpadami

Prawie 7 mln zł będzie musiała dołożyć w tym roku z budżetu do systemu gospodarki odpadami Ruda Śląska. Okazuje się, że opłata za odbiór odpadów jest zbyt niska w stosunku do cen rynkowych i poziomu segregacji przez mieszkańców.
Ruda Śląska. Miasto dołoży 7 mln zł do gospodarki odpadami
W 2016 roku w Rudzie Śląskiej zebrano prawie 55 tys. ton śmieci, w tym prawie 39 tys. ton odpadów zmieszanych. (fot.tarnow.pl)

• Na ostatniej sesji radni podnieśli stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów.

• Od nowego roku za śmieci segregowane trzeba będzie miesięcznie zapłacić 14,50 zł od osoby.

• To 2,50 zł więcej niż teraz.

Pomimo  podwyżek dla mieszkańców, władze Rudy Śląskiej będą w dalszym ciągu dopłacać do systemu gospodarki odpadami około 3,5 mln zł.

- Doskonale wiemy, jaka jest sytuacja większości rudzkich rodzin, dlatego nie chcemy wprowadzać aż tak drastycznej podwyżki. Będziemy w dalszym ciągu dopłacać do gospodarki odpadami, ale na akceptowalnym dla budżetu miasta poziomie, który wynosi około 3,5 mln zł - komentuje prezydent Grażyna Dziedzic.

- Zawsze będzie się to jednak odbywało kosztem jakichś innych zadań, bo żeby wygospodarować te pieniądze, trzeba obcinać pozostałe wydatki bieżące - dodaje.

Śmieci drożeją

Z roku na rok władze Rudy Śląskiej dokładają do śmieci coraz więcej. Przykładowo, w 2014 roku było to niespełna 400 tys. zł, a w tym roku będzie to już prawie 7 mln zł.

- Koszty obsługi systemu śmieciowego są coraz wyższe - podkreśla wiceprezydent Krzysztof Mejer. - W tym roku za wywóz i zagospodarowanie odpadów musimy zapłacić wykonawcy ponad 23 mln zł, czyli o 40% więcej niż trzy lata temu - dodaje.

Jak tłumaczą w urzędzie, dla porównania – w 2014 roku cena za odbiór 1 tony odpadów wynosiła niecałe 280 zł, a w tym roku jest już ponad 480 zł.

Podwyżka ceny przez firmę wynika między innymi z tego, że na początku funkcjonowania systemu na nowych zasadach ustawowych śmieci zmieszanych nie trzeba było w 100% wywozić do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. W zeszłym roku się to zmieniło i trzeba je tam oddawać w całości.

- W ofertach na odbiór i zagospodarowanie odpadów, firmy śmieciowe muszą uwzględniać cenę, którą trzeba zapłacić za wywiezienie nieposortowanych śmieci do RIPOK-a, co jest droższe niż zagospodarowanie odpadów posegregowanych. Gdyby zatem mieszkańcy w większym stopniu sortowali śmieci, to koszt obsługi systemu byłby niższy, a to z kolei przełożyłoby się na niższą opłatę śmieciową – zauważa wiceprezydent.

Kara za brak segregacji

Obecnie w Rudzie Śląskiej miesięczna stawka za śmieci segregowane wynosi 12 zł od osoby oraz 20 zł od osoby, jeżeli odpady nie są sortowane. Ta druga kwota to tzw. stawka karna, ale - jak dodają w UM Rudy Śląskiej - z jej wymierzeniem miasta w całej Polsce mają olbrzymi problem.

- Chodzi o to, że śmieci nie są segregowane w głównej mierze przez lokatorów bloków i kamienic, a to oznacza, że karę trzeba by naliczyć wszystkim mieszkańcom budynku, bo trudno udowodnić, który mieszkaniec czy rodzina nie stosują się do swoich obowiązków - komentuje wiceprezydent Mejer.

Jak tłumaczy, naliczenie kary wiązałoby się zatem z zastosowaniem „odpowiedzialności zbiorowej” i skutkowało tym, że osoby segregujące odpady zostałyby ukarane za swoich sąsiadów, którzy nie sortują śmieci.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kilka uwag do stwierdzeń z artykułu. Proszę spytać włodarzy jak zamierzają weryfikować czy odpady zebrane są selektywnie. Bo jeżeli władze będą musiały karać mieszkańców to muszą być określone zasady. W obecnym stanie prawnym jest niemożliwe określenie kiedy mamy do czynienia z odpadami posegregowa...nymi. Po drugie kto ten stan ma oceniać? Mniemam, że śmieciarz nie będzie miał prawa do ferowania wyroku w tej sprawie. A jeżeli już to muszą być jakieś możliwości odwołania się od takiego wyroku. Kto będzie stroną w przypadku sporu w przypadku śmietników z terenów wyposażonych w altany, czy gniazda z osiedli blokowych? Skąd wiadomo czy zagospodarowanie posegregowanych odpadów jest tańsze, skoro jedne i drugie pakowane są do jednej śmieciary? (W Bydgoszczy jest zgoła odwrotnie bo zagospodarowanie posegregowanych jest prawie 2 razy droższe). Proponuję wysegregować z odpadów jeszcze przed odbiorem możliwe surowce wtórne i je sprzedać, a resztę tylko wywieźć do RIPOK-a i zaoszczędzicie Państwo kilkaset złotych na każdej nie odebranej tonie odpadów. No i ta tajemnica, jeszcze nie objawiona. Dlaczego włodarze nie realizują tego tajemnego projektu lub choćby nie informują o sposobie tego uregulowania? rozwiń

Tadeusz Babicz, 2017-10-25 09:02:15 odpowiedz

Do Edwin Górnicki: "Pokrywa" czyli po polsku - nie musi. Potwierdziło to MS w odpowiedzi na interpelację posła Suskiego w 2015 roku - minęło więc dwa lata i nadal mamy państwo teoretyczne...

..., 2017-10-24 21:04:21 odpowiedz

W ustawie o czystości art 6r. ust 2 nie ma zakazu dopłacania z budżetu, a jedynie wieloznaczne zobowiązanie: opłata pokrywa koszty. "Pokrywa" czyli po polsku - nie musi. Potwierdziło to MS w odpowiedzi na interpelację posła Suskiego w 2015 roku, dopuszczając, po wyczerpaniu innych kroków, ...możliwość pokrywaniu deficytu z budżetu. JST. Koniecznym jest doprecyzowanie art. 6r. ust. 2 w kierunku obowiązku zarówno likwidacji deficytu jak i nadwyżki. Pierwsze kroki uczyniła KRRIO, a Ministerstwo nad tym pracuje. rozwiń

Edwin Górnicki, 2017-10-24 08:35:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE