Rynek dostawców ciepła przechodzi w prywatne ręce

Zmienia się struktura kapitałowa w przedsiębiorstwach energetyki cieplnej, co najlepiej widać w dużych miastach. A to jeden z elementów mających wpływ na tworzenie taryf dla ciepła.

W ośmiu stolicach województw PEC-e należą do gmin (jak w Krakowie czy Bydgoszczy), w dwóch do Skarbu Państwa (Katowice i Gorzów Wielkopolski). W pozostałych dostawcami ciepła są spółki prywatne lub koncerny. W niektórych sprywatyzowanych przedsiębiorstwach strona publiczna zachowała większy lub mniejszy pakiet akcji (jak w przypadku Gdańska).

Pełną tabelę ilustrującą zróżnicowanie własnościowe dostawców ciepła w stolicach województw publikujemy w dziale Multimedia. Zobaczycie tam także kto jest właścicielem producentów ciepła w największych miastach.
 
Tak czy inaczej widać, że prywatyzacja ciepłownictwa postępuje. I świadczą o tym nie tylko dane historyczne, ale i to, że właśnie rozpoczął się proces prywatyzacji największej komunalnej spółki ciepłowniczej w kraju – warszawskiego SPEC-u, który dostarcza ciepło do 80 proc. warszawiaków.

Czytaj też: Sprzedaż akcji SPEC rozpoczęta. Prywatyzacja nie musi być szybka

Zmiana właściciela przedsiębiorstwa ciepłowniczego ma wpływ na ceny tego medium.

- Własność źródła powstawania ciepła (producenta lub dostawcy) to jeden z elementów z jakich składa się taryfa dla ciepła w danym mieście - zaznacza Andrzej Olszewski, ekspert Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie w Warszawie.

Nie jest to jednak wpływ ostatecznie decydujący. Oprócz różnic własności źródeł ciepła taryfy uwzgledniają bowiem: różnice przynależności odbiorcy do danego źródła (może być ich kilka), rodzaje paliwa wykorzystywanego w danym źródle do produkcji ciepła, a także typy węzła cieplnego dostarczającego ciepło i to do kogo należy. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie rozumiem dlaczego? Dlaczego prywatny może a państwowy nie?

Woźny, 2011-02-15 22:21:25 odpowiedz

Popieram autora komentarza autoidea. Politycy zawsze są blisko tam gdzie wielkie pieniądze. Przedsiębiorstwa ciepłownicze i energetyczne są nadal bogatsze od wodociągów, śmieciarni, zakładów pogrzebowych i TBS-ów. Dlatego idą do prywatyzacji w pierwszej kolejności, jeszcze jako spółki miejsko gminne.... A więc, miasta i gminy sprzedają monopole a potem politycy pojawią się tam jako prezesi, nadzorcy i temu podobni spijacze miodu oraz śmietanki. Pomysł jest odpowiedni do zamiarów. Także, typowy dla kolejnych ekip władzy, które chcą się zabezpieczyć na starość. Przez to, nie dbają o emerytury dla narodu. Im nie będą potrzebne fundusze emerytalne. rozwiń

skołowany, 2011-02-15 21:16:40 odpowiedz

To wszystko byloby dobrze,gdyby nie manipulowanie rynkiem energii przez politykow. Nalezy jak najszybciej uwolnic rynek energii i ciepla.

autoidea, 2011-02-15 14:35:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE