Rzeszów zinwentaryzuje wyroby azbestowe. Bo czas ucieka

Polskie samorządy z rozwiązaniem problemu azbestu muszą się uporać do końca 2032 roku, natomiast jego inwentaryzacja powinna zostać zakończona do 2012 r.
Rzeszów zinwentaryzuje wyroby azbestowe. Bo czas ucieka

W Rzeszowie rozpoczęła się inwentaryzacja wyrobów zawierających azbest. Poprzedza ona usuwanie azbestu - poinformował w środę rzecznik prezydenta miasta Maciej Chłodnicki.

- Przedsięwzięcie potrwa do połowy października. - Kosztuje ponad 34 tys. zł, a pieniądze na ten cel pochodzą ze środków ministerstwa gospodarki - powiedział Maciej Chłodnicki.

Pracownicy specjalistycznej firmy rejestrują budynki pokryte np. eternitem. Lokalizują też miejsca, gdzie wyroby z azbestu są składowane.

- Chcemy dowiedzieć się, ile tego niebezpiecznego materiału jest w Rzeszowie. Potem przygotujemy program jego likwidacji. Do tej pory nie wiedzieliśmy, jaka jest skala tego problemu. Nie mamy nawet szacunkowych danych na ten temat - dodał rzecznik.

Według specjalistów, w Polsce do usunięcia pozostało jeszcze ponad 14 mln ton wyrobów zawierających azbest. W latach 80. ubiegłego wieku azbest uznano za jeden z najbardziej rozpowszechnionych czynników rakotwórczych. Większość zawierających go wyrobów jest źródłem emisji - praktycznie niezniszczalnych - włókien azbestowych. Ich wdychanie i gromadzenie się w płucach może powodować poważne choroby układu oddechowego, po kilkunastu latach grozi pojawieniem się nowotworów.

Rakotwórczy minerał stosowano na szeroką skalę w polskim budownictwie, zwłaszcza w latach 60. ubiegłego wieku. Azbestowymi płytami - w postaci eternitu - pokrywano dachy, a także elewacje budynków. Swoje zastosowanie azbest znalazł też m.in. w instalacjach wodociągowych i kanalizacyjnych oraz w przemyśle chemicznym.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE