Są chętni na zakład energetyki cieplnej

Trzy firmy zainteresowane są kupnem udziałów Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (MPEC) w Białymstoku - poinformował prezydent miasta Tadeusz Truskolaski. W piątek minął termin składania ofert.
Są chętni na zakład energetyki cieplnej

Swoje oferty (formalnie to "odpowiedź na zaproszenie do negocjacji") złożyły: Enea Wytwarzanie, Fortum Power and Heat Polska oraz GDF Suez Energy International.

Truskolaski nie podał szczegółów ofert. W ciągu dwóch tygodni ma nastąpić wybór podmiotów dopuszczonych do negocjacji.

Czytaj też: Nikt nie chce komunalnej firmy MPEC?

Władze Białegostoku ogłosiły w połowie października publiczne zaproszenie do negocjacji w sprawie zakupu udziałów Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Przedmiotem sprzedaży jest 85 proc. udziałów, o łącznej wartości nominalnej prawie 55,8 mln zł. Gmina chce sprzedać udziały jednorazowo.

Jak wynikało z ogłoszeń zamieszczonych w dwóch ogólnopolskich gazetach, przedmiotem negocjacji ma być nie tylko cena zakupu udziałów, ale również zaproponowany przez inwestora program rozwoju spółki czy zasady współpracy inwestora z gminą Białystok.

Przeciwna sprzedaży MPEC jest opozycja w Radzie Miasta Białystok. W maju odbyło się z inicjatywy PiS referendum w sprawie przyszłości MPEC, ale było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Większość głosujących opowiedziała się przeciw sprzedaży MPEC.

Pod koniec października na sesji rady nie znalazł też większości projekt uchwały opozycji o cofnięciu prezydentowi Białegostoku zgody na sprzedaż spółki MPEC. Zabrakło jednego głosu.

Według władz miasta pieniądze z prywatyzacji MPEC miałyby być przeznaczone na wkłady własne Białegostoku do inwestycji w nowej perspektywie finansowej UE.

Odnosząc się do głosów przeciwników tej transakcji, prezydent Tadeusz Truskolaski kilka razy zastrzegał, że nie będzie "sprzedaży za wszelką cenę".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mieszkańcy osiedla w niewielkim Chociwlu (woj. zachodniopomorskie) płacą za metr sześcienny wody ciepłej aż 81 zł! To kilka razy więcej niż w wielkich europejskich stolicach! Ludzie załamują ręce, bo przez to opłaty za mieszkanie wzrosły im dwukrotnie, a rachunki za wodę to nawet 700 zł miesięcznie!... W Warszawie ta stawka to tylko 4,54 zł, w stolicy Czech Pradze w przeliczeniu 11,14 zł, a w niemieckim Berlinie 19,63 zł!... Wszystko się zaczęło w 2010 r., gdy zarządcą sieci cieplnej w Chociwlu została prywatna firma Jar-Pol J. i R. Buraczek spółka jawna. Złożyła do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek, by podnieść koszt metra sześciennego wody do 65 zł. Urząd stawkę zatwierdził, ale ta z miesiąca na miesiąc rośnie! Udręczeni ludzie - by zaoszczędzić - mniej się myją lub odcinają ciepłą wodę i podgrzewają zimną w garnkach na gazie, jak Tadeusz Filipiak (70 l.). - Przez wodę nie starczało mi pieniędzy na leki, mam raka - oburza się schorowany. To nie jest jednak najlepsze rozwiązanie, bo automatycznie rośnie stawka za wodę tym, którzy są przyłączeni do sieci. Niedługo może wynieść nawet 100 zł/metr sześcienny! Czy mieszkańcy Białegostoku już żałują, że nie poszli na referendum w sprawie prywatyzacji MPEC? rozwiń

Mądry przed szkodą..., 2013-12-07 18:15:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE