Samorząd za komunalizacją PKS, a resort prywatyzuje

Mimo chęci przejęcia przez samorząd województwa podlaskiego spółek PKS w regionie i ich komunalizacji, Ministerstwo Skarbu Państwa prowadzi równolegle prywatyzację tych firm - poinformowało ministerstwo.

Radni sejmiku województwa podlaskiego 23 sierpnia zdecydowali, że chcą nieodpłatnie przejąć PKS-y w regionie. Chodzi o spółki w Białymstoku, Łomży, Suwałkach i Zambrowie oraz Siemiatyczach.

Ministerstwo nie otrzymało jednak dotychczas dokumentów od samorządu województwa, potwierdzających chęć komunalizacji tych spółek i formalnego wniosku w tej sprawie.

Jak poinformowało biuro prasowe resortu, gdy dokumenty wpłyną, zostanie sprawdzona ich zgodność z prawem. Do tej pory równolegle będzie się jednak toczyć wszczęta procedura prywatyzacyjna. Jak poinformował rzecznik ministerstwa skarbu Maciej Wewiór, do drugiej połowy września doradca prywatyzacyjny podlaskich PKS-ów ma przygotować analizy przedprywatyzacyjne wszystkich pięciu spółek.

Wewiór przypomniał, że doradca prywatyzacyjny podlaskich PKS-ów został powołany już w lipcu 2009 roku, jego prace były zawieszone na rok, bo samorząd województwa podlaskiego nie potrafił podjąć decyzji, a wykonanie analiz przedprywatyzacyjnych zlecono pod koniec lipca 2010 roku.

Resort poinformował, że od początku kadencji, samorządom w Polsce zostało przekazanych 28 jednoosobowych spółek z sektora transportu, sprywatyzowano natomiast 22 PKS-y. W najbliższych tygodniach samorządowi województwa kujawsko-pomorskiego mają zostać przekazane PKS-y w Brodnicy, Inowrocławiu, Lipnie, Włocławku. Wnioski o bezpłatne przekazanie takich spółek mają też wpłynąć od samorządu Zielonej Góry, Poznania, starosty gostynińskiego i burmistrza Staszowa - poinformował Wewiór.

Rzecznik zaznaczył, że w przypadku, gdy samorządy nie są zainteresowane przejęciem spółek PKS, alternatywą jest ich prywatyzacja. Tak jest w przypadku m.in. Cieszyna, Częstochowy, Katowic, Lublińca, Rybnika, Ostródy, Konina, Gniezna czy Dębicy.

Resort skarbu przypomina, że prace nad "przypomnieniem" samorządom o tym, że mogą przejmować PKS-y trwają od kwietnia 2008 roku, gdy MSP przedstawiło plan prywatyzacji na lata 2008-2011. Jesienią 2009 roku wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski rozesłał do marszałków 11 województw - w tym także do podlaskiego - pisma z prośbą o zajęcie stanowiska przez samorządy w sprawie komunalizacji tych spółek. Z Podlaskiego jednoznacznego stanowiska dotąd nie było.

Rzecznik marszałka województwa podlaskiego Jan Kwasowski powiedział, że we wtorek zarząd województwa zatwierdził stosowne dokumenty, które powinny w najbliższych dniach trafić do Ministerstwa Skarbu.

Pięć podlaskich PKS-ów zatrudnia ponad 1,4 tys. osób, spółki przewożą rocznie około 100 tys. pasażerów. Według przedstawianych już wcześniej informacji przygotowanych zarządowi województwa, kondycja finansowa PKS-ów w województwie podlaskim jest zróżnicowana, ale nienajlepsza. Wyniki finansowe z ostatnich lat oscylują zaledwie wokół poziomu rentowności.

Pięć lat temu ówczesny wojewoda podlaski próbował sprywatyzować PKS-y w Łomży i Siemiatyczach, ale pod wpływem wyrażonej w referendach opinii większości pracowników PKS przerwał proces prywatyzacji. Kontynuował prywatyzację zakładów w Zambrowie i Bielsku Podlaskim, sprzedając ostatecznie prywatnej spółce PKS w Bielsku Podlaskim.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU