Samorządów nie stać na kanalizację więc oszukują mieszkańców

Samorządy nakładają na obywateli zawyżone opłaty za podłączenie do kanalizacji. Każą im płacić za budowę części sieci. To bezprawne.
Samorządów nie stać na kanalizację więc oszukują mieszkańców

Jednostki pilnie muszą dostosować się do unijnych przepisów i położyć rury ściekowe w wyznaczonych rejonach. Mają na to jeszcze niespełna dwa lata. Niektóre już wiedzą, że nie zdążą - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". - Aby uniknąć kary, podejmują uchwały, które wskazują, że na wcześniej wskazanym terenie kanalizacja nie jest jednak potrzebna.

Jak wyjaśnia w "DGP" Edward Szupryczyński, burmistrz Głuchołaz (woj. opolskie) oznacza to, że te rejony nie będą nią objęte. Tamtejsi mieszkańcy nadal będą pozbywać się problemu na własną rękę i zanieczyszczać środowisko.

Czytaj też:  Konkurs dla gmin: czekają pieniądze na wodociągi i kanalizację

Gminy nie mają wystarczająco środków na zapewnienie zbiorczego odbioru nieczystości, więc obciążają kosztami mieszkańców.

W Głuchołazach wodociągi wystawiły właścicielom posesji rachunki za podłączenie do sieci. Gmina nałożyła także opłatę za budowę części sieci. Sprawa trafiła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) ten nałożył na gminę 16 tys. kary i zakazał zaniechania tej praktyki.

To niejedyny przypadek, kiedy UOKiK karze gminę za przekładanie kosztów kanalizacji na mieszkańców. Jak tłumaczy Paweł Borecki z departamentu współpracy z zagranicą i komunikacji społecznej UOKiK, decyzji w sprawie nadużyć ze strony gmin, jeśli chodzi dostarczanie wody i odbiór ścieków, UOKIK wydaje kilka miesięcznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.