Samorządowcy: dodatkowe i nieuzasadnione koszty ustawy śmieciowej

Nowelizacja przepisów dotyczących gospodarki odpadami komunalnymi powinna dotyczyć wyłącznie najważniejszych kwestii, mających kluczowe znaczenie dla funkcjonowania nowego systemu. W dalszej kolejności potrzebne są prace nad nową ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach - uważają członkowie Regionalnych Organizacji Samorządowych.
Samorządowcy: dodatkowe i nieuzasadnione koszty ustawy śmieciowej

Regionalne Organizacje Samorządowe (RES) współtworzące Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych (OPOS) pozytywnie oceniają wdrożenie w Polsce nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi oraz jego funkcjonowanie w pierwszych dwunastu miesiącach.

- Jego funkcjonowanie w pierwszych dwunastu miesiącach ujawniło zarówno wiele pozytywnych aspektów, jak i szereg mankamentów wynikających głównie z nieprecyzyjnych bądź wieloznacznych przepisów ustawowych. Niewątpliwie wielki trud organizacyjny i zaangażowanie ze strony samorządów gminnych, odpowiedzialnych za przeprowadzenie tzw. „rewolucji śmieciowej", nie zawsze przynosi efekty współmierne do włożonego wysiłku i do rozbudzonych oczekiwań społecznych - czytamy w opinii Regionalnych Organizacji Samorządowych.

W opinii RES ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach powinna wyznaczać wyłącznie ogólne ramy prawne umożliwiające poszczególnym gminom samodzielne określenie środków zmierzających do osiągnięcia ustawowo określonych celów. Jednostki samorządu terytorialnego powinny mieć zapewnioną możliwie szeroką swobodę w samodzielnym kreowaniu rozwiązań uwzględniających ich specyfikę, warunki lokalne oraz dotychczas podjęte decyzje.

Nie jest bowiem, zdaniem OPOS, możliwym stworzenie jednolitego systemu gospodarki odpadami komunalnymi odpowiadającego potrzebom mieszkańców blisko 2.500 gmin w Polsce, cechujących się znaczącym zróżnicowaniem pod względem wielkości, liczby mieszkańców, położenia itd.

- Próba „odgórnego" uregulowania przedmiotowych kwestii, w szczególności zasad selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (w tym systemu PSZOK), stwarza istotne ryzyko „nadregulacji" systemu uniemożliwiającej skuteczne osiągnięcie zakładanych celów, przy jednoczesnym ponoszeniu przez mieszkańców dodatkowych i nieuzasadnionych kosztów - podkreślają członkowie organizacji.

Zdaniem organizacji nowelizacja powinna dotyczyć wyłącznie najważniejszych kwestii, mających kluczowe znaczenie dla funkcjonowania nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Jedynie „wąski" (punktowy) zakres zmian mający na celu rozwiązanie kluczowych problemów pozwoli w naszej ocenie na szybkie i sprawne przeprowadzenie nowelizacji, która w jak najkrótszym czasie będzie mogła wejść w życie.

Próba uregulowania w chwili obecnej zbyt wielu zagadnień, nie mających charakteru pilnego, może skutkować przedłużeniem prac parlamentarnych, a w rezultacie dalszym obowiązywaniem rozwiązań znacząco utrudniających bądź paraliżujących działanie organów gmin czy ich związków.

W ocenie RES obecnie procedowana nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach powinna objąć wyłącznie:

1. doprecyzowanie kluczowych pojęć występujących w ustawie, mających bezpośrednie znaczenie dla jej prawidłowej interpretacji, w szczególności zaś:

a. „właściciela nieruchomości" poprzez jednoznaczne określenie podmiotu zobowiązanego do realizacji obowiązków wynikających z ustawy w przypadku wielości „właścicieli" oraz poprzez jednoznaczne określenie sytuacji prawnej podmiotów zarządzających budynkami wielolokalowymi, w tym spółdzielni mieszkaniowych,

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po upływie trzech lat od uchwalenia ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stwierdzam, że: 1. Nie wyposażono polskie samorządy w takie same narzędzia i instrumenty jakie mają gminy zachodnioeuropejskie do kreowania polityki inwestycyjnej w zakresie instalacji do zagospodarowania odp...adów municypalnych i do kształtowania opłat za usługi w zakresie odbioru tych odpadów. Ustawa sprawia wrażenie, że jej celem jest usunięcie gmin z wykonywania jej zadania własnego i uczynienie z administracji gminnych inkasenta dla poboru i przekazywania comiesięcznych opłat obywatelskich dla chcących kręcić swoje lody na tych opłatach. Kiedy gminy mogą samodzielnie podejmować decyzje inwestycyjne w zakresie przedsięwzięć dla gospodarki odpadami komunalnymi? Odpowiedź na to pytanie daje kuriozalna treść artykułu 3a ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości: W przypadku gdy do przetargów, o którym mowa w ust. 1 artykułu 3a nie zgłosi się żaden podmiot prywatny , dopiero wtedy gmina może samodzielnie realizować zadanie polegające na budowie, utrzymaniu lub eksploatacji regionalnej instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych” !!! 2. Nie ustanowiono wbrew założeniom do ustawy z 2010 roku obligatoryjnych prawnych międzygminnych struktur organizacyjno-gospodarczych dla zagospodarowania odpadów komunalnych – nadal więc praktycznie “Regiony Gospodarki Odpadami” to tylko nic nie znaczące zapisy i nadal mówienie o tym, że każda z 2,5 tys. gmin jest odpowiedzialna z osobna za realizację polskich zobowiązań w zakresie osiągnięcia unijnych standardów gospodarki odpadami jest kpiną rozmydlającą odpowiedzialność polskiej administracji za brak realizacji tych zobowiązań i za narażenie państwa polskiego na wysokie sankcje finansowe. Nadal więc nie posiadamy „śmieciowej mapy Polski” aby móc na bieżąco monitorować sytuację wykonywania podpisanych unijnych zobowiązań. Kuriozalnym potwierdzeniem tego jest błaganie wiceministra środowiska z maja tego roku o to aby Komisja Europejska nie żądała załączników inwestycyjnych do wojewódzkich planów gospodarki odpadami !!!! 3. Mimo dobrych przykładów na to, że można pokonać fikcję jaką jest selektywna zbiórka odpadów na obszarach wielorodzinnych blokowisk – polska administracja nie robi nic aby takie wzorcowe najlepsze dostępne technologie upowszechniać a nawet obligatoryjnie wprowadzać - Mimo zapisu art. 9x ust1 pkt 2 ustawy “śmieciowej” o karaniu sprawców mieszania wysegregowanych odpadów – w Internecie można poczytać o tym jak zagraniczne koncerny śmieciowe jawnie mają “gdzieś” polskie przepisy ... 4.Kompromitujące jest dla Polski to, że przepis z 2007 roku mający zakazywać deponowania na składowiskach odpadów o kaloryczności powyżej 6 MJ/kg na koniec 2013 roku - kolejny raz przesuwa ten termin na koniec 2016 roku – czyli dziewięć lat za mało jest Polsce aby dostosować się do unijnej dyrektywy. Budowa spalarni w Polsce przypomina bezładne „pospolite ruszenie” niektórych samorządów – nie ma żadnej polityki i koordynacji państwa by Polska została zgodnie z dyrektywą unijną pokryta odpowiednią siecią zakładów tak aby przepis zakazujący deponowania na składowiskach odpadów których potencjał energetyczny powinien być wykorzystany – wszedł w życie!!!! 5. Mimo tego, że telewizja jest największą i najlepszą katedrą do codziennego docierania do grup społecznych w każdym wieku i zakątku kraju – telewizja publiczna nie jest w zasadzie wykorzystywana przez administrację rządową do wyeliminowania dziesięcioletnich zapóźnień w edukacji ekologicznej społeczeństwa - spoty jeśli są to leżą od lat na półkach.... Co trzeba zrobić w polskich odpadach? - szukać w google.pl na hasło „mapa drogowa programu naprawczego dla odpadów” - Zdzisław Smolak rozwiń

Zdzisław Smolak, 2014-07-16 20:27:33 odpowiedz

Jest potrzebne zupełnie odmienne podejście. W szczególności trzeba ograniczyć system nakazowo - rozdzielczy, jako nieefektywny. Zagospodarowywanie odpadów komunalnych, to działalność gospodarcza, którą trzeba uwolnić z nadmiaru nakazów. Pozostawić tylko nakaz wykazywania zwiększanie recyklingu i spa...lania, aż do 70 %, indywidualnie, w rejonach i w całej gminie. Urawniłowkę jak najszybciej zlikwidować, także progi wysokości opłat. Kto nie segreguje niech płaci zgodnie z kosztami segregacji w RIPOK-ach, wraz z kosztami dowozu. Metoda osiągania celu powinna być pozostawiona gminom, mającym obowiązek zadbać o wysoką efektywność gospodarowania odpadami komunalnymi przy niskich kosztach. Mieszkańcy rozliczą maruderów, jeśli mieszkańcy staną się podmiotami, płacącymi lub dostarczającymi surowce wtórne, te ostatnie bez opłat. Gminy powinny uzgadniać z mieszkańcami dochodzenie do coraz wyższego poziomu recyklingu. Która gmina nie osiągnie wymaganego poziomu recyklingu, będzie płacić kary, na które jak zwykle złożą się mieszkańcy, według brukselskiego taryfikatora. Zadaniem każdej gminy będzie tworzenie kompleksowych PSZOK-ów, w którym bezpłatnie będą odbierane wszystkie posegregowane odpady, będące surowcami. To jest możliwe. Są empiryczne dowody. Płacić powinni tylko nie w pełni segregujący, także kary narzucone z Brukseli. To co gmina ma do zrobienia, to wymuszenie od przedsiębiorców dokładnego monitoringu obrotu śmieciami. Odwrotnie niż jest obecnie. Obecnie gmina niepotrzebnie zajmuje się zbieraniem pieniędzy dla przedsiębiorców, a nie wie wie, co się dzieje ze śmieciami!? W ustawie śmieciowej należy ustalić: 1) wymagane poziomy recyklingu, w poszczególnych latach na poszczególnych terenach, 2) wymagania sanitarne działalności gospodarczej w omawianym zakresie, 3) wymagane metody monitorowania obrotu śmieciami, 4) wysokość kar za odstępstwa opisane w trzech punktach. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2014-07-11 10:29:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE