Samorządowe koleje nie chcą dominować, wolałyby zyski

  • wnp.pl (Rynek Kolejowy)
  • 13-09-2010
  • drukuj
PR mają dominującą pozycję na rynku przewozów pasażerskich, ale woleliby, aby tak nie było.
Samorządowe koleje nie chcą dominować, wolałyby zyski

 - Nie korzystamy z dotacji w przypadku pociągów komercyjnych. Wpływy z biletów pokrywają koszty zmienne. W tym roku odnotowaliśmy 10 mln zł ponad koszty zmienne. Nie jest to może jakiś genialny biznes, ale jest. Natomiast jeśli rozliczamy koszty stałe, to pociągi te nie są jeszcze zyskowne - powiedziała podczas niedawnej debaty UOKiK Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes Przewozów Regionalnych.

- PR mają oczywiście dominującą pozycję na rynku przewozów pasażerskich, ale wolelibyśmy aby tak nie było. Są bowiem firmy, które mają w nim mniejszy udział, ale notują znakomite wyniki finansowe. My mamy jeszcze stratę - podkreśliła prezes Przewozów Regionalnych.

Małgorzata Kuczewska-Łaska wspomniała o tym, że w obecnym modelu funkcjonowania rynku, przewoźnikowi trudno oszacować przyszłe koszty prowadzenia jego działalności. - Nie wiemy, jakie będą stawki za rok, nie wiemy, czy będzie opłata dworcowa i jaka. Problemem są także długości kontraktów. Żeby zbudować konkurencję, musimy stworzyć system, który reguluje dofinansowanie przewozów kolejowych o charakterze służby publicznej. Brak jest rachunkowości regulacyjnej - stwierdziła Kuczewska-Łaska.

Jak zaznaczyła, samorządy ogłaszające przetargi na świadczenie usług przewozowych, cora częściej stosują podział zamówienia np. na obsługę linii zelektryfikowanych i niezelektryfikowanych. - Taka segmentacja rynku jest dobra, ponieważ wprowadza szansę na to, że prywatni przewoźnicy chociażby pomyślą o wystartowaniu w takim przetargu - powiedziała Małgorzata Kuczewska-Łaska.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE