Samorządy budują coraz mniej noclegowni

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 24-09-2011
  • drukuj
Gminy zrezygnowały z budowy mieszkań i noclegowni dla najuboższych – alarmuje Ministerstwo Infrastruktury.
Samorządy budują coraz mniej noclegowni

Jeszcze przez tydzień gminy mogą składać do Banku Gospodarstwa Krajowego wniosek o „wsparcie tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych” (w ramach jesiennej edycji programu) – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Czytaj też: Gminy skuszą się na czynszówki z dotacją

W Funduszu Dopłat przy BGK jest zarezerwowanych na ten cel 40 mln zł. Do tej pory wpłynęły tylko trzy wnioski na łączną kwotę niespełna 4,6 mln zł.

W 2009 r. gminy wystąpiły o dofinansowanie 158 inwestycji. Dla 100 wystarczyło pieniędzy. Rok później na dopłatę załapało się 75 ze 152 inwestycji komunalnych wybranych w specjalnym konkursie. Jednak w pierwszym półroczu tego roku żadna gmina nie została odprawiona z kwitkiem, a wsparcie uzyskało 55 inwestycji.

Dzięki temu powstanie 446 mieszkań socjalnych, siedem mieszkań chronionych, 27 miejsc w noclegowniach, 69 miejsc w domach dla bezdomnych oraz 387 mieszkań czynszowych, w tym sześć dla powodzian.

W tym roku rząd zwiększył pulę pieniędzy do 80 mln zł, zaś w projekcie przyszłorocznego budżetu na tego typu inwestycje zarezerwował 120 mln zł.

Z badań Instytutu Rozwoju Miast wynika, że w kolejce na mieszkanie od gminy czeka co najmniej 125 tys. rodzin. Tymczasem według GUS w 2010 r. ok 2,5 tys. gmin wybudowało zaledwie nieco ponad 3,5 tys. nowych mieszkań. W tym roku przybędzie ich najpewniej o wiele mniej, gdyż po sześciu miesiącach gminy oddały do użytku raptem tysiąc lokali - pisze "Gazeta Wyborcza".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

A może Ministerstwo Infrastruktury pokusiłoby się o analizę przyczyn? Może wreszcie ktoś wpadnie na to, że jeśli można dostać wsparcie od 30 do 50% kosztów budowy, to gmina musi znaleźć pozostałe środki. Ale skąd? Skoro otrzymuje coraz więcej obowiązków (na pierwszej stronie jest mowa o obowiązkac...h wynikających chociażby z ustawy o pieczy zastępczej, które centrala narzuca na gminy, ale bez wsparcia finansowego). Coraz więcej zadań finansowanych dotąd centralnie przekazywanych jest do gmin. Niestety, nie idą za tym środki finansowe. Skoro budżety gmin są "przejadane" przez wydatki bieżące, skąd brać środki na inwestycje? Budowa mieszkań komunalnych to jeden problem finansowy. Kolejny - kto je utrzyma.Jeśli budować lokale socjalne - to przyszli lokatorzy płacić za nie nie będą - wszak otrzymali je w wyniku eksmisji wykonanej najczęściej z powodu niepłacenia czynszu. Skoro tam nie płacili i w "nagrodę" dostali lokal socjalny, to za niego płacić tym bardziej nie będą. Mieszkania komunalne? Tu też problem z płatnościami. Bo po co płacić, szybka eksmisja nie grozi. A jak już i tak do niej dojdzie, to pewnie łaskawy sąd da lokal socjalny. Na szczęście z płatnościami za mieszkania jest lepiej niż za lokale socjalne. Tylko czy ktoś policzył ile w tych płatnościach jest faktycznie wnoszonych przez najemców środków, a jaka część wnoszonego czynszu to dodatek mieszkaniowy przyznany najemcy - z czyjego budżetu? - gminy oczywiście. rozwiń

problem, 2011-10-26 19:01:22 odpowiedz

A może Ministerstwo Infrastruktury pokusiłoby się o analizę przyczyn? Może wreszcie ktoś wpadnie na to, że jeśli można dostać wsparcie od 30 do 50% kosztów budowy, to gmina musi znaleźć pozostałe środki. Ale skąd? Skoro otrzymuje coraz więcej obowiązków (na pierwszej stronie jest mowa o obowiązkac...h wynikających chociażby z ustawy o pieczy zastępczej, które centrala narzuca na gminy, ale bez wsparcia finansowego). Coraz więcej zadań finansowanych dotąd centralnie przekazywanych jest do gmin. Niestety, nie idą za tym środki finansowe. Skoro budżety gmin są "przejadane" przez wydatki bieżące, skąd brać środki na inwestycje? Budowa mieszkań komunalnych to jeden problem finansowy. Kolejny - kto je utrzyma.Jeśli budować lokale socjalne - to przyszli lokatorzy płacić za nie nie będą - wszak otrzymali je w wyniku eksmisji wykonanej najczęściej z powodu niepłacenia czynszu. Skoro tam nie płacili i w "nagrodę" dostali lokal socjalny, to za niego płacić tym bardziej nie będą. Mieszkania komunalne? Tu też problem z płatnościami. Bo po co płacić, szybka eksmisja nie grozi. A jak już i tak do niej dojdzie, to pewnie łaskawy sąd da lokal socjalny. Na szczęście z płatnościami za mieszkania jest lepiej niż za lokale socjalne. Tylko czy ktoś policzył ile w tych płatnościach jest faktycznie wnoszonych przez najemców środków, a jaka część wnoszonego czynszu to dodatek mieszkaniowy przyznany najemcy - z czyjego budżetu? - gminy oczywiście. rozwiń

problem, 2011-10-26 18:56:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE