Samorządy chcą kar za niesegregowanie śmieci

• Same wyższe opłaty za niesegregowane śmieci to za mało, by przekonać mieszkańców, by dzielili odpady na frakcje – twierdzą przedstawiciele gmin wiejskich.
• Chcą, by ustawowo został wprowadzony obowiązek segregacji, a na tych, którzy się do niego nie stosują, gminy nakładały kary.
Samorządy chcą kar za niesegregowanie śmieci
Wyegzekwowanie segregowania odpadów jest szczególnie trudne w zabudowie wielorodzinnej. (fot.pixabay)

Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, Związek Gmin Wiejskich RP będzie optował za zmianami w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Samorządowcy chcą, by segregacja odpadów u źródła była obowiązkowa.

- Obecnie osoby, które nie chcą jej prowadzić płaca wyłącznie wyższe stawki. Takiej możliwości być nie powinno. To jest przyzwolenie na brak segregacji – twierdzi w rozmowie z dziennikiem Edward Trojanowski z ZGW RP.

Czytaj też: Mamy dość, nie segregujemy

Zdaniem gmin wiejskich, obowiązkowa segregacja powaliłaby osiągnąć wymagane przepisami poziomy recyklingu. Skorzystałyby też spółdzielnie mieszkaniowe, które obecnie zobowiązane są do przekazywania deklaracji śmieciowych do gmin za lokatorów.

Samorządowcy będą optować za wprowadzeniem ostrzejszych konsekwencji niż wyższe opłaty. Chodzi o kary. Pytanie jakie i kto miałby kontrolować mieszkańców?

Związek odpowiada, że kontrolą miałyby zająć się firmy odbierające odpady, a straż miejska pilnowaniem, by niesegregowane śmieci nie trafiały do lasu czy do pieca - podaje "DGP".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

A czy gminy sprawdzają chociażby taki drobiazg jak to, czy mieszkaniec deklarujący segregację w ogóle oddaje odpady segregowane? Patrząc po SIWZ-ach, wiele gmin nie oczekuje od firm odbierających odpady nawet tego, żeby odnotowały jakie odpady odbierają z jakich nieruchomości, wystarcza im ogólna ma...sa. Te gminy same pozwalają się oszukiwac mieszkańcom, którzy deklarują segregację, płaca niższą stawkę, a segregację mają gdzieś. rozwiń

MP, 2016-09-10 14:57:36 odpowiedz

O czym jest mowa? Co to znaczy odpady zebrane selektywnie? Kto jest w stanie autorytarnie rozstrzygnąć czy w momencie odbioru są to już odpady posegregowane czy już nie? Nawet jak już "zmontowana" zostanie jakaś ustawowa definicja, to niezbędne będą procedury do odwołań, ustalania winnych ...(z pewnością nie może to być odpowiedzialność zbiorowa). Przestrzegałbym przed ustalaniem prcentowym wskaźnika w stosunku selektywnych śmieci do nieselektywnych, jak to znajduję w niektórych interpretacjach prawnych czy regulaminach gminnych, bo Polak zawsze potrafi taką metodę obejść, tylko, że efekt będzie zgoła odmienny, a wskaźnik się będzie zgadzał. Wspomniałem o "sędzim" przy odbiorze, ale chcąc sprawdzać czy śmieci są już posegregowane musiała by powstać pokaźna infrastruktura techniczna identyfikacyjno-pomiarowa. To jest nie możliwe do zrealizowania przy tradycyjnym sposobie myślenia o gospodarce odpadami. rozwiń

Tadeusz Babicz, 2016-09-01 13:21:03 odpowiedz

Straż Miejska - ale się uśmiałem - w mojej gminie ludzie nie płacą od czasu reformy i włos im z głowy do tej pory nie spadł i podejrzewam że jeszcze dłuuuuugo nie spadnie !.

dajan55, 2016-08-31 16:39:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE