Samorządy nie będą miały problemów z ustawą o efektywności energetycznej?

  • wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 29-09-2011
  • drukuj
Ustawa o efektywności energetycznej na początku wydaje się skomplikowana. Gminy, które wywiążą się z ustawowych obowiązków, będą mogły czerpać dochody ze sprzedaży białych certyfikatów - mówi Rafał Soja, wiceprezes zarządu Tauron Sprzedaż.
Samorządy nie będą miały problemów z ustawą o efektywności energetycznej?

Jak pan ocenia ustawę o efektywności energetycznej?

Rafał Soja, wiceprezes zarządu Tauron Sprzedaż: Ustawę tę, tak jak każdy tego rodzaju akt prawny, najlepiej oceniać kompleksowo, czyli razem z rozporządzeniami. Na razie nie ma jeszcze rozporządzeń do tej ustawy, a więc lepiej się wstrzymać z jej oceną, bo - jak wiadomo - diabeł tkwi w szczegółach, a te przyjdą wraz z rozporządzeniami. A tak naprawdę ustawę zweryfikuje dopiero życie. Póki co, ustawa obowiązuje dopiero od miesiąca, a jej kluczowe regulacje dotyczące szczegółowego zakresu działań i obowiązków podmiotów wchodzą w życie z początkiem roku 2012. Nie ma więc praktycznych doświadczeń związanych z jej realizacją.

Ale na pewno ustawa była potrzebna. Po pierwsze, samo ukazanie się ustawy sankcjonuje to, co do tej pory uważane było przez niektórych tylko za niezobowiązującą modę na bycie eko. Po drugie, jasno wyznacza "krajowy cel w zakresie oszczędnego gospodarowania energią". Po trzecie, porządkuje to, co do tej pory robiły np. samorządy w sprawie zwiększenia efektywności energetycznej.

Ustawa o efektywności energetycznej wprowadza system białych certyfikatów, pojawiają się opinie, że będzie on skomplikowany i kosztowny. Zgadza się pan z tą opinią?

- Każda nowość na początku wydaje się skomplikowana. W branży energetycznej obrót certyfikatami nie jest nowością, dlatego nie widzimy w tym większych utrudnień. Ale dla podmiotów, które nie miały dotychczas do czynienia z certyfikatami, np. dla instytucji samorządowych, mogą się one wydawać skomplikowane. W rozmowach, które prowadzimy z samorządami, podkreślamy jednak, że obrót certyfikatami nie powinien być ani skomplikowany, ani tym bardziej kosztowny. Przecież gminy, które wywiążą się z ustawowych obowiązków, będą mogły czerpać dochody ze sprzedaży certyfikatów.

Czy samorządy mają środki na działania energooszczędne?

- Warto podkreślić, że sam fakt wejścia w życie ustawy nie oznacza rewolucji w działaniach związanych z efektywnością energetyczną. Takie działania prowadzone są od wielu lat. Na przykład gminy prowadziły i prowadzą działania termomodernizacyjne na bardzo dużą skalę: ocieplają budynki, wymieniają okna, instalacje, montują solary etc. Ustawa o efektywności energetycznej daje gminom dodatkowe korzyści z tych działań. Kto je odpowiednio, czyli zgodnie z ustawą udokumentuje, będzie mógł uzyskać certyfikaty a następnie sprzedać je na rynku.

W sprawie środków, którymi dysponują gminy, trudno uogólniać. Warto jednak podkreślić, że ustawa w obecnym kształcie traktuje samorządy dosyć łagodnie w kwestii celów efektywnościowych do zrealizowania. Nowe wytyczne UE, jakie mogą wejść w życie w roku 2015-16, będą zapewne znacznie bardziej restrykcyjne.

Czy samorządy są przygotowane do realizacji zapisów ustawy?

- Z naszych obserwacji wynika, że niektóre samorządy, w oczekiwaniu na rozporządzenia do ustawy, już dziś podejmują działania przygotowawcze. Wiele samorządów zwraca się do nas z pytaniami i prośbą o konsultacje. Ale to dla nas codzienność kontaktów z klientami. Tak jak w każdym innym przypadku, tak i w sprawie pytań dotyczących tej ustawy, służymy naszą wiedzą i doświadczeniem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE