Samorządy tracą przez fotoradary. Chcą się ich pozbyć

  • Dziennik Gazeta Prawna
  • 06-05-2015
  • drukuj
Choć z reguły samorządowe fotoradary kojarzone są z maszynkami do zarabiania pieniędzy, to nie brakuje gmin, które doświadczenia mają zupełnie odwrotne. Dla części z nich jest to wręcz problem, z którym nie potrafią sobie poradzić.
Samorządy tracą przez fotoradary. Chcą się ich pozbyć
(fot.flickr.com/j zzpza)

Taki kłopot mają teraz niespełna 20-tysięczne Słubice. Od kilku miesięcy gmina próbuje pozbyć się fotoradaru, który kilka lat wcześniej kupiła za ok. 60 tys. zł. Burmistrz Tomasz Ciszewicz pod koniec zeszłego roku stwierdził, że rejestrator przynosi więcej strat niż korzyści.

– Mieliśmy przychód na poziomie 70 tys. zł rocznie, a koszty związane z obsługą, egzekucją grzywien i procesami sądami wynosiły ponad 150 tys. zł – podlicza.

Czytaj też: Fotoradary to maszynki do zarabiania pieniędzy

Pozbyć się fotoradar nie jest tak łatwo

– Ja nie mogę go wystawić na sprzedaż. Sprawdziliśmy przepisy i niestety nie istnieje coś takiego jak wtórny handel fotoradarami, bo nie jest to towar jak każdy inny. Urządzenie jest sprawne, ma zastrzeżone oprogramowanie, dysk twardy, którego nie można ot tak sobie wyczyścić – twierdzi burmistrz.

Dodaje, że inne gminy nie są zbyt chętne do przejęcia urządzenia, bo to wiąże się z koniecznością uzyskiwania przez samorząd kosztownych certyfikatów, by fotoradar mógł działać legalnie.

Plany pozbycia się fotoradarów mają także władze Czerska czy strażnicy z Wodzisławia Śląskiego.

Cały artykuł czytaj tutaj.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Są gminy, którym fotoradary odbijaja się czkawką...
Zapewne taka czkawka dotknęła także te pazerne gminy, które nadmiernie rozbudowały strefy płatnego parkowania...

Wojciech, Szczecin, 2015-05-06 10:23:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE