Samorządy walczą o śmieci

  • Przegląd prasy/Puls Biznesu
  • 16-10-2012
  • drukuj
Samorządy zamierzają bronić się przed inwazją dużych prywatnych firm, które stać na to, by przez kilka lat dokładać do interesu, jakim jest odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych.
Samorządy walczą o śmieci

Chodzi o przetargi, które w przyszłym roku będą organizować samorządowcy, by wyłonić operatorów do odbioru i zagospodarowania śmieci – pisze „Puls Biznesu”.

Czytaj też: Samorządy nie dostaną monopolu na odpady

W pierwszych przetargach należy spodziewać się rażąco niskich cen, które będą proponować duże, silne firmy. W ten sposób miałyby wyrzucić z rynku niewielkie i słabsze ekonomicznie spółki, najczęściej komunalne.

W następnych przetargach, gdy z rynku zostaną wyeliminowani słabsi gracze, będziemy mieć do czynienia ze zmowami cenowymi – prognozują samorządowcy.

Obecnie więcej niż połowa samorządowców mogłoby powierzyć zadanie własnym jednostkom budżetowym lub spółkom komunalnym  – podaje „Puls Biznesu”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (16)ZOBACZ WSZYSTKIE

My operatorzy maszynek do kręcenia lodów mający swoje centrale za granicą protestujemy przeciwko zamiarowi wprowadzenia szwedzkich standardów do polskich odpadów. Interesy na śmieciach najlepiej robi się w Polsce - dlatego nie chcemy unijnych reguł w tej dziedzinie i dyktatury gmin podobnej do tej... co jest w innych krajach gdzie opłaty za odpady nie przynoszą nam takiego zysku jak w Polsce i gminy pilnują tam aby były one bliskie zasadzie non profit. Bo to co nas podnieca to KASA. Dużo kasy wydaliśmy aby wrzutkami w ustawie utrwalić odpadowy polnische Wirtschaft - i co teraz to wszytko miałoby się zmarnować? rozwiń

Mazurek Dąbrowskiego, 2012-10-24 20:57:56 odpowiedz

W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, ze niewielu tak naprawdę rozumie o czym pisze! Są różne komentarze, ale czesto nie oparte na niczym więcej, tylko na przekonaniu o tym, że ktoś ma rację. Cała nowelizacja ustawy już jest mocno kontrowrsyjna. Ale po kolei. Większość społeczeństwa i piszą...cych nie pojmuje podstawowej zależności. Chcemy gonic Europę, Japonię, podziwiamy Chiny, zastanawiamy sie dlaczego w USA jest wyższy poziom życia. A to jest generalnie proste. To sektor prywatny tworzy miejsca pracy i przyczynia się do wzrostu gospodarczego. Nigdzie na swiecie nie sprawdziło się tworzenie gospodarki uspołecznionej. I taka jest prawidłowość, od kąd Fenicjanie wymyślili pieniądze, albo i jeszcze wcześniej. I od wieków wiadomo, że wladza jest najlepszym miejsce trwonienia pieniędzy. Tak poprostu zbudowany jest ten swiat. Mądrość narodów polega na tym, że dążą by jak najmniej było Państwa w Państwie. By wszystko co da się wycenić było wycenione. By była zdrowa konkurencja i nie nastepowała koncentracja, a szczególnie by nie nastepowała monopolizacja. I dotyczy to wszystkich dziedzin. Praworządne Państwo przestrzega też tzw. praw nabytych. Znaczy to, że jeśli ktoś podjał ryzyko i zajał się odbiorem odpadów komunalnych, podpisał umowy na odbiór - to Państwo przestrzega tych umów, chroni prawa nabyte. I to jest własciwie pierwszy powód dla którego ustawa powinna być zaskarzona do TK. W znowelizowanej ustawie wpisano jako zadania gminy budowa i utrzymanie Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych i jednoczesnie zapisano, że Regionalno Inastalacją Przetwarzania Odpadów Komunalnych może być instalacja, która zapewnia przetwarzanie odpadów od 120 000 mieszkańców. Już w samym tym zapisie jest sprzecznośc, bo tylko gminy - miasta na prawie powiatu mają taka ilość mieszkańców. Przecietny powiat w Polsce liczy powyżej tej liczby. Dlatego powiaty powinny mieć wpisane w zadania budowę Regionalnych Instalacji. To tez własciwie nadaje sie do NSA lub TK. Przyglądając sie całemu sporowi, to toczy sie on czy gminy mogą odbierać odpady komunalne zlecając to "swojemu" zakładowi komunalnemu, czy też musza rozpisac przetarg, jak nakazuje znowelizowana ustawa. A władze gmin i radni powinni się zastanowić jak osiągnąć odpowiedni poziom odzysku, zbieranych selektywnie frakcji odpadów. Głownym zmartwieniem gmin powinien być problem rozwiązania problemu zbierania odpadów selektywnych. W 2013 poziom odzysku jest jeszcze dość niski, ale już w 2018 poziom wykracza poza wszelkie osiądnięcie w najlepszych regionach Polski na dzień dzisiejszy. I TO POWINNO BYĆ GŁÓWNYM ZMARTWIENIEM GMIN. A samymi "ukazami władzy" tego się nie rozwiąże! Ale najgorsze jest to, że władze samorządowe przez ponad rok od czasu nowelizacji nie są przygotowane merytorycznie, czesto nie wiedzą ile maja posesji, jaka jest faktyczna ilość mieszkańców. Nie potrafią nawet oszacować ilości powstających odpadów... . W większości gmin nikomu nie wpadło do glowy by zapytać przedsiebiorców zajmujących sie odpadami, jak to w rzeczywistości wygląda...itp. Obserwując to wszystko mam wrażenie, że z jednej strony znowelizowana ustawa została na predce i nie jest spójna, miejscami wręcz sprzeczna z innymi ustawami. Z drugiej strony władze samorzadowe nie maja pojecia o gospodarce odpadami, a jednocześnie chca ustawiac prawo lokalne dla swojej wygody, bez zrozumienia istoty problemu. Po trzecie ustawa bez żadnych rekompensat odcina wiele firm, czesto rodzinnych które od wielu lat działały na rynku i z mozołem budowały swoja pozycję. Bardzo smutne jest też to, że prawie ćwierc wieku po transformacji, wielu rozumuje jak za poprzedniej epoki: "prywatna firma to zło", a "państwowe to niczyje" oraz "wszystko da się załatwic uchwała". No cóż...oto Polska cała.... rozwiń

Wnikliwy Obserwator, 2012-10-23 07:56:58 odpowiedz

Oj biedne gminy! Aż mi was żal... A po cichu marzę o ciepłej posadce w urzedzie by liczyć deklaracje, za średnią krajową ... Ja na średnią krajową muszę naprawde zapier...., a nie siedziec w cieplym biurze i przekładac papiery z miejsca na miejsce. Jakby w normalnej firmie była taka organizacja ...pracy i wydajność jak w urzędzie, to firma po roku by upadła,..., a z urzędników najwyżej zapłaca podatnicy. rozwiń

Obywatel, 2012-10-22 08:16:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE